Dzieje się wokół NBP. Media: doszło do spotkania

W poniedziałek doszło do spotkania ministra finansów i prezesa NBP – informuje Polska Agencja Prasowa, powołując się na dwa źródła. Premier Donald Tusk ma podpisać dokument umożliwiający powołanie czterech członków zarządu NBP. Decyzję poprzedziło spotkanie ministra finansów Andrzeja Domańskiego z Adamem Glapińskim – podaje z kolei Radio ESKA.

NBPPremier Donald Tusk ma podpisać dokument umożliwiający powołanie czterech członków zarządu NBP
Źródło zdjęć: © pap
Katarzyna Kalus

Już 4 listopada kończy się kadencja drugiego wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego i w efekcie liczba członków zarządu spadnie poniżej wymaganej ustawowo liczby. Ustawa o NBP mówi, że zarząd banku centralnego składa się z prezesa i 6-8 członków, w tym dwóch wiceprezesów, tymczasem po zakończeniu kadencji Lipińskiego członków zarządu będzie tylko pięciu, no i na dodatek nie będzie żadnego wiceprezesa (kadencja Marty Kightley, I wiceprezes NBP, upłynęła w marcu tego roku).

Brak dostatecznej liczby członków zarządu NBP może sprawić, że np. ewentualna uchwała RPP o zmianie stóp po prostu nie zostanie wprowadzona w życie.


WIDEO
Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji

Jak pisaliśmy w money.pl, pat w instytucji trwa od kilku miesięcy i grozi paraliżem decyzyjnym.

Będzie kontrasygnata premiera pod wnioskiem prezydenta o powołanie czterech nowych członków zarządu NBP – informuje Radio Eska we wtorek.

Jak informują PAP i Radio Eska, w poniedziałek w NBP minister finansów Andrzej Domański spotkał się z prezesem banku centralnego Adamem Glapińskim. Temaem rozmowy miał być wniosek prezydenta o powołania do zarządu Marty Kightley, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego.​

PAP Biznes potwierdziło w dwóch źródłach, że do spotkania szefa MF i prezesa NBP doszło w poniedziałek, a premier zamierza złożyć kontrasygnatę pod wnioskiem o powołanie członków zarządu NBP. Kancelaria Premiera, NBP i MF nie były w stanie telefonicznie udzielić PAP Biznes komentarza w sprawie.

Szef rządu po wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym nie chciał kolejnego konfliktu. Dodatkowym powodem decyzji Tuska jest zbliżający się rating, czyli ocena wiarygodności finansowej państwa – informuje natomiast we wtorek Radio Eska.

Aktualny skład zarządu NBP wraz z upływem kadencji to:


  • Adam Lipiński – wiceprezes NBP – kadencja do 4 listopada 2026 r.,
  • Marta Gajęcka – kadencja do 1 stycznia 2027 r.,
  • Paweł Mucha – kadencja do 1 września 2028 r.,
  • Artur Soboń – kadencja do 6 grudnia 2029 r.,
  • Rafał Sura – kadencja do 28 lipca 2028 r.,
  • Paweł Szałamacha – kadencja do 12 października 2028 r.

Skąd się wziął problem w NBP

Problem niepełnej obsady zarządu miał zostać rozwiązany już w pierwszej połowie tego roku. Prezes Adam Glapiński na przełomie lutego i marca skierował do prezydenta Karola Nawrockiego wnioski o powołanie do władz banku czterech osób.

Dokumenty w tej sprawie wymagały kontrasygnaty, czyli zgody premiera Donalda Tuska. Tej jednak zabrakło. Wnioski wróciły do Narodowego Banku Polskiego bez podpisu z Kancelarii Premiera.

W ubiegłym miesiącu nastąpiła kolejna próba. Prezydent Nawrocki przekazał w październiku do kontrasygnaty premiera wnioski o powołanie do zarządu NBP trzech obecnych członków RPP, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka, Marcina Zarzeckiego oraz byłej wiceprezes NBP w latach 2020-26 Marty Kightley.

Zgodnie z ustawą w skład zarządu Narodowego Banku Polskiego wchodzą prezes banku centralnego oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja członków zarządu trwa 6 lat, a ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje.

Członkowie zarządu są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek prezesa NBP. Jednakże zgodnie z konstytucją, co do zasady, akty urzędowe prezydenta wymagają kontrasygnaty premiera z wyjątkiem m.in. wniosku do Sejmu o powołanie prezesa NBP czy członków RPP. Kontrasygnaty wymaga zatem powołanie członków zarządu banku centralnego.

Źródło: Radio ESKA, PAP

Wybrane dla Ciebie