Dziesiątki rosyjskich samolotów uziemionych. Do ataku przyznali się proukrińscy hakerzy

Rosyjska linia lotnicza Aeroflot odwołała ponad 50 lotów po cyberataku przypisywanym grupie Silent Crow. Atak, powiązany z wojną w Ukrainie, spowodował chaos na lotniskach i zaniepokojenie wśród pasażerów.

LOS ANGELES, UNITED STATES - 2015/08/31: An Aeroflot Boeing 777-300ER parked at its stand at Los Angeles international Airport. Aeroflot operates five types of aircraft with a fleet consisting of 171 aircraft.Considering the subsidiary airlines Rossiya and Pobeda, the whole fleet counts 349 aircrafts. (Photo by Fabrizio Gandolfo/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Aeroflot to jedna z największych rosyjskich linii lotniczych
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images
Przemysław Ciszak

Aeroflot, jedna z największych rosyjskich linii lotniczych, zmuszona była odwołać dziesiątki lotów po tym, jak grupa pro-ukraińskich hakerów Silent Crow przyznała się do cyberataku. Wspomagać ją mieli białoruscy Cyber Partisans.

Według "The Guardian", atak miał związek z konfliktem na Ukrainie i spowodował poważne zakłócenia w systemach informatycznych przewoźnika.

Kreml wyraził zaniepokojenie sytuacją, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie ataku. Grupa Silent Crow, działająca wspólnie z białoruskimi Cyber Partisans, wcześniej atakowała już rosyjskie instytucje.

Tym razem celem stała się sieć Aeroflotu, co doprowadziło do odwołania lotów do Mińska i Erywania.

Rafe Pilling z firmy Sophos wskazał, że atak miał charakter polityczny, a nie finansowy. Hakerzy grożą ujawnieniem danych osobowych pasażerów Aeroflotu. Tymczasem pasażerowie wyrażają frustrację z powodu braku informacji i problemów z obsługą klienta, co dodatkowo potęguje chaos na lotniskach.

Źródło: Import Ręczny

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl