Notowania

wiadomości
24.08.2019 13:44

Dzikie eksmisje są bezprawne, ale policja biernie się im przygląda. "Winna nieznajomość prawa"

Dobijanie się do drzwi poprzedza późniejszy dźwięk rozwiercanych zamków. W mieszkaniu przestraszeni lokatorzy, pod drzwiami właściciel mieszkania. Wszystko to bez bez wyroku, ale w obecności policji. Przeciwko jej bierności protestują lokatorzy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(KOPL)
Aktywiści i lokatorzy już wielokrotnie zablokowali dzikie eksmisje. Teraz protestują przeciwko bierności policji. (Fot: Komitet Obrony Praw Lokatorów)

W piątek o godz. 18 przed stołeczną komendą policji protestowali lokatorzy i aktywiści wspierający Komitet Obrony Praw Lokatora. Wszystko po to, aby pokazać swoje niezadowolenie z postawy policji podczas nielegalnych eksmisji.

- Ciągle pokutuje mylne przeświadczenie, że właściciel może nachodzić mieszkających w jego budynku o dowolnych porach dnia i nocy. Do tego wchodzić do mieszkania, czy wymieniać w nim zamki podczas nieobecności lokatorów. Tak jednak nie jest, a policjanci nie zdają sobie z tego sprawy i dlatego biernie przyglądają się nielegalnym eksmisjom - mówi money.pl Krzysztof Żaczek z Komitetu Obrony praw Lokatorów (KOPL).

Wzrost cen w Polsce. Ekspert: "Inflacja wciąż jednak pod kontrolą"

Do ostatniej takiej próby doszło w połowie lipca w Warszawie na ul. Łochowskiej 33. - Samotna matka z dwójką dzieci zadzwoniła przerażona, że ktoś stara się włamać do jej mieszkania. Nie było tam komornika, a tylko on ma prawo w Polsce eksmitować lokatora. Właściciel nie miał też wyroku sądu - mówi Żaczek.

Skargi też na nic

Jak opowiada nasz rozmówca, na miejscu zastał trzy osoby rozwiercające zamki i policjantów, którzy zapewniali, że nic nie mogą zrobić. - Dopiero my ich powstrzymaliśmy, nagrywając zajście telefonem i robiąc transmisje na żywo na Facebooku. Dopiero wtedy właścicielka zrezygnowała z takich metod - mówi Żaczek.

Organizacja złożyła skargę na bierność policji, ale w odpowiedzi komendant stołeczny przekonuje, że mundurowi zachowali się prawidłowo. W dokumencie, którego kopię dostaliśmy, policja wyjaśnia, że obecni na miejscu funkcjonariusze poinformowali strony sporu, czyli właściciela i lokatora, o "przysługujących im uprawnieniach wystąpienia do sądu cywilnego".

Według nowego prawa lokatorzy będą się musieli ujawnić dochody
Lokatorzy mieszkań komunalnych pod ścianą. Wyższe zarobki zabierze im nowe prawo

Jak to możliwe? Przecież przyglądali się nielegalnej eksmisji. Dlaczego nie próbowali jej powstrzymać? - Policja nie rozumie pojęcia miru domowego i ochrony posiadania. Tytuł prawny do lokalu nie pozwala na wszystko. Lokator też ma prawo do ochrony posiadania lokalu i nie można go po prostu wyrzucić. Częściowo winna jest tu nieznajomość prawa - wyjaśnia Jakub Żaczek.

Oczywiście właściciel ma prawo domagać się opuszczenia mieszkania, kiedy np. lokator nie płaci za wynajem. Takie działania muszą być jednak zatwierdzone przez sąd. W opisywanym przypadku tak nie było. Zapytaliśmy więc Komendę Stołeczną Policji o to, jak zatem powinni zachowywać się policjanci w takim przypadku?

Do czasu opublikowania tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej poinformował nas, że "pytanie zostało przesłane do rzecznika prasowego Komendy Głównej Policji, skąd zostanie udzielona odpowiedź".

"Koszmar i horror"

O tym jak bardzo traumatycznym przeżyciem jest taka próba nielegalnej eksmisji opowiada Elżbieta Pietraszek z ul. Lutosławskiego 9 w Warszawie. - To był koszmar i horror. Nowy właściciel domu chciał się nas szybko pozbyć. Zaczęło się od osób samotnych. Było ubliżanie na klatce, zaczepianie, blokowanie dostępu do mieszkania.

Prawie co piąte mieszkanie komunalne jest w złym stanie technicznym.
Mieszkania komunalne. Tysiące pustostanów, ale gminy nie mają pieniędzy na remonty

Pani Elżbieta z mężem mieszka tu jako ostatnia sprzed przejęcia kamienicy przez nowego właściciela. Wraz z innymi lokatorami pomagała najsłabszym, samotnym, którym rozbijano drzwi i rozwiercano zamki.

- Przy jednej z takich akcji tłumaczyliśmy wezwanym na miejsce policjantom, że lokator ma ważną umowę z gminą. Wysłuchali nas, wydawało się, że rozumieją, ale potem na bok wzięła ich właścicielka kamienicy i potem już powtarzali, że oni nic nie mogą, a działy się rzeczy straszne - mówi Pietraszek.

Martwe prawo

Lokatorowi, który wyszedł z mieszkania na chwilę, zniszczono drzwi i wszystkie jego rzeczy błyskawicznie znalazły się przed domem. Drzwi ponownie wstawiono, ale zamki zostały zmienione.

GUS: Liczba mieszkań oddanych do użytku spadła o 6,5% r/r w lipcu
GUS: Liczba mieszkań oddanych do użytku spadła o 6,5% r/r w lipcu

Tymczasem przypomnijmy: każda eksmisja komornicza musi być zgłoszona na komisariacie policji wraz z kopią wyroku, datą i adresem eksmisji. Jeśli lokator zawiadomi, że ma miejsce niezgłoszona eksmisja, policja musi podjąć interwencję i umożliwić powrót wyrzuconemu do mieszkania.

- Niestety to martwe prawo. Jako Komitet Obrony Praw Lokatorów wielokrotnie interweniowaliśmy w takich sytuacjach. Za każdym razem obserwowaliśmy obojętność całego aparatu sprawiedliwości. To zaczyna się od policjantów. potem prokuratura i sądy udowadniają, że nie dbają o prawa tych lokatorów. Dlatego mamy dość tego bezprawia i będziemy protestować - mówi Żaczek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: wiadomości, gospodarka, prawo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-08-2019

KumDobijanie się do drzwi i rozwiercanie zamków poprzedza niepłacenie czynszu, niereagowanie na upomnienia i nie zwolnienie lokalu mimo wypowiedzenia … Czytaj całość

24-08-2019

LeszekNiepłacenie czynszu przez lokatora powoduje że wynajmujący musi zapłacić czynsz, światło, gaz a z czego mato zrobić gdy spawa sądowa ciągnie się … Czytaj całość

23-08-2019

sssA płacicie za mieszkanie i media amatorzy cudzego>?

Rozwiń komentarze (235)