Problem na Węgrzech. Chodzi o elektrownię jądrową i upały
Z powodu wysokiej temperatury wody w Dunaju operator węgierskiej elektrowni jądrowej Paks obniżył moc jednego z czterech reaktorów. Spółka MVM argumentowała, że przekroczony został próg interwencyjny dla wody chłodzącej.
Operator węgierskiej elektrowni jądrowej Paks, spółka MVM, przekazał w sobotę, że poranny pomiar wykazał temperaturę wody chłodzącej na poziomie 29,7 st. C, co oznacza przekroczenie progu interwencyjnego ustalonego na 29,5 st. C.
Z informacji opublikowanych przez MVM wynika, że obowiązujące przepisy wymagają regularnego monitorowania wody chłodzącej, gdy temperatura wody w Dunaju przekracza 25 st. C. Eksperci elektrowni mają przeprowadzić kolejną serię pomiarów w niedzielę o godz. 9.00.
Minister studzi obawy
Do decyzji odniósł się na Facebooku minister gospodarki i energii Węgier Istvan Kapitany. Zapewnił, że Węgrom nie grozi blackout.
Najbogatszy Polak w "Biznes Klasie". "Jeden błąd kosztował 190 mln zł"
"Dostawy energii elektrycznej na Węgrzech pozostają bezpieczne i niezakłócone, a funkcjonowanie elektrowni jądrowej opiera się na ścisłych przepisach i regulacjach technicznych" - napisał minister Kapitany.
"Temperatura wody w Dunaju jest stale monitorowana, a decyzje dotyczące eksploatacji podejmowane są zawsze w oparciu o uzyskane pomiary oraz obowiązujące przepisy. System regulacyjny umożliwia podejmowanie odpowiedzialnych i przewidywalnych decyzji w ramach jasno określonych zasad" - dodał szef resortu.
Polska Agencja Prasowa poinformowała, że w sobotę na Węgrzech wszedł w życie ogólnokrajowy czerwony alert pogodowy związany z upałami.