Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KRO
|

Generacja Z "najbardziej roszczeniowym pokoleniem"? To starsi muszą zmienić swoje nastawienie

434
Podziel się:

Często słyszy się opinię, że pokolenie Z jest trudne i roszczeniowe. Specjaliści zajmujący się rekrutacją przekonują jednak, że taka ocena wynika z przyłożenia do "zetek" szablonów pasujących do poprzednich pokoleń. Inne podejście do pracy i obowiązków nie mieści się w standardach osób funkcjonujących na rynku pracy od lat. I to raczej starsi pracownicy powinni zmienić swoje nastawienie.

Generacja Z "najbardziej roszczeniowym pokoleniem"? To starsi muszą zmienić swoje nastawienie
Młodzi nie chcą "bezkrytycznie spełniać poleceń nieomylnego szefa". Od pracy oczekują czegoś zupełnie innego (Getty Images, Morsa Images)

O ocenę pokolenia Z portal PulsHR.pl poprosił specjalistów z firm działających w Polsce, którzy zajmują się rekrutacją pracowników. Krzysztof Inglot, prezes Personnel Sevice, podkreśla, że "zetki" to "nowa jakość na rynku pracy". Powołuje się przy tym na badanie Uniwersytetu Warszawskiego "Studiując w świecie niepewnego jutra: perspektywy, sprawczość, wizje przyszłości", z którego wynika, że praca ma im zapewniać przede wszystkim możliwości rozwoju.

Pracują, by żyć, a nie nie żyją, by pracować

Na dalszy plan tym samym schodzi dla nich kwestia pieniędzy. Zamiast pracować po godzinach na większe sumy na koncie, młodzi wolą raczej kończyć pracę o czasie. Tak, by mieć go jak najwięcej na aktywności niezwiązane z życiem zawodowym.

Zgadza się z tym twierdzeniem Marcin Skotniczny, CEO Software Mansion, który podkreśla, że pokolenie wchodzące na rynek pracy "nie żyje, by pracować". Dlatego zarabiane pieniądze nie muszą zawsze wiązać się z trudem i znojem – przeciwnie, praca jest na tyle dużą częścią życia, że raczej "powinna być przyjemna albo chociaż satysfakcjonująca".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "10 takich pracodawców jak ty czeka w mojej skrzynce mailowej". Młodzi zaskakują na rekrutacji
Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że dzisiejsi młodzi ludzie nie patrzą już tak bezkrytycznie na pracę. Oczekują innego typu relacji, opartej na partnerstwie, wzajemnym zaufaniu i szacunku. Jeżeli mają bezkrytycznie spełniać polecenia nieomylnego szefa, to szybko przestaną być zaangażowani. Chcą widzieć całościowy sens tego, co robią i chcą mieć wpływ na to, jak pracują – uważa Marcin Skotniczy, cytowany przez PulsHR.pl.

Ekspert podkreśla, że młodzi raczej chcą być wysłuchani. A zarzuty wobec nich, że są roszczeniowi, wysuwają osoby, które "dorobiły się na początku III RP i którym wydaje się, że ich neoliberalne wyobrażenie o tym, jak powinna wyglądać relacja pracownik-pracodawca, jest jedynym słusznym". – Młodsi pracownicy pokazują nam, że wcale tak nie jest – puentuje.

Cyfrowe pokolenie

Krzysztof Inglot zwraca też uwagę, że młodzi są wychowani "w erze pełnego dostępu do nowoczesnych technologii". – Dlatego nie boją się m.in. automatyzacji. Widzą w niej raczej szansę na wykonywanie kreatywnych zadań, podczas gdy powtarzalne czynności może spokojnie wykonać robot – tłumaczy.

Na to, że mamy do czynienia z cyfrowym pokoleniem, zwraca też uwagę Kinga Marczak, general manager w HRS-IT. Młodzi są dziś przyzwyczajeni do nieograniczonego dostępu do informacji czy możliwości komunikowania się z całym światem. Dlatego oczekują od przyszłych pracodawców m.in. krótkiego, nasyconego informacjami procesu rekrutacyjnego. Szczególnie istotną kwestią jest wiedza o widełkach wynagrodzeń już na etapie ogłoszenia.

– Choć finanse są dla nich ważne, to jeszcze wyżej niż inne pokolenia cenią sobie komfort pracy i bezpieczeństwo, dlatego częściej decydują się na umowę o pracę. Młodzi ludzie poszukują przede wszystkim środowiska, w którym będą się dobrze czuli, dlatego ważne jest, żeby już podczas rozmowy o pracę zapewnić kandydatom atmosferę wsparcia i zrozumienia – podpowiada Kinga Marczak.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(434)
obiektywny96
2 tyg. temu
Moim zdaniem, to kwestia nie tyle samego podejścia do pracy w sensie ogólnym, ale do tego jaką wykonujemy. Jak ktoś robi coś na siłę, aby tylko zarobić, to jak to się mówi "z niewolnika nie ma pracownika", jak ktoś ma pracę zgodną z zainteresowaniami i predyspozycjami i dobrze się w niej czuję, to zupełnie inna rozmowa. Sam wchodziłem na rynek pracy w dobie lockdownów, kiedy nie było kolorowo. W końcu trafił się staż w biurze, gdzie wymagania z kosmosu, aby świeżak ogarniał wszystko na takim samym poziomie, co ludzie z kilkuletnim doświadczeniem w firmie. Koniec końców nie wyszło i cieszę się, bo teraz jestem kierowcą, a od zawsze lubiłem jazdę samochodem i to jest coś w czym się dobrze czuję. Po kilku godzinach za kółkiem nie czuję się zmęczony, tak jak po całym dniu na stażu, a i podejrzewam, że finansowo niewielka różnica. Dlatego moim zdaniem nie ma co wyrokować na podejście ludzi do pracy, tylko trzeba mieć pomysł na siebie i robić to w czym się jest dobrym i co się lubi.
Albatros
2 tyg. temu
Czekaj czekaj czekaj, czy dobrze rozumiem. Pokolenie rodziców haruje jak dzikie świnie z Afryki po to aby ich dzieci miały w życiu lepiej niż ci rodzice. Po czym te dzieci faktycznie mają lepiej, więc pokolenie rodziców zaczyna wyzywać od gównażerii itd. bo dzisiejszym młodym ludziom jest zbyt dobrze i komfortowo.
Fyghu
2 tyg. temu
Już widzę rodziców Z tłumaczący noworodkowi, że rodzice są po to aby żyć i jadą na weekend, a noworodek ma czekać w łóżeczku. Sarkazm. Jednak niech się nikt nie dziwi, że będzie lawinowo rosnąć depresja młodych matek, które nagle są ograniczone, rozpady związków bo tatuś jeszcze się nie naszalał. A w ogóle będzie zabawnie, gdy będą same Z: szef, pracownik i klient. Na garbie poprzednich generacji można tańczyć i stawiać na egozim i wygodnictwo, jak starych braknie będzie interesująco. I Zetki w bek.
FFA
2 tyg. temu
Jak głosi zasada "czterech pór cyklu cywilizacyjnego": Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy... Sądzę, że łatwo odgadnąć, w którym etapie tego cyklu mieszczą się te tzw. "Zetki"
osc123
2 tyg. temu
Zaczyna mnie irytować, że rynek pracy jest opisywany w 90% na bazie branży IT, która jest mega specyficzna. Wiem, bo z niej pochodzę, ale mam biznesy także "tradycyjne" i tam sytuacja jest... tradycyjna. Patrzcie trochę szerzej w tej Warszafce.
...
Następna strona