Grzybiarze już wiedzą: będzie wysyp. "Biorę urlop i jadę do lasu"

Wysyp grzybów w lipcu? Na Podkarpaciu są już piękne okazy, ale nie tylko tam. – Biorę urlop od środy i jadę w Góry Sowie. Szef się już przyzwyczaił. Mam swoje miejsca i grzyby na pewno będą – mówi Marianna Kasperczyk, autorka serwisu Pieprznik.pl, członkini Polskiego Towarzystwa Mykologicznego.

Marianna Kasperczyk– W Górach Sowich będą teraz grzyby. W ostatnim czasie ładnie tam padało – mówi Marianna Kasperczyk
Źródło zdjęć: © Pieprznik.pl
Katarzyna Kalus

Lasy Państwowe już otworzyły sezon na grzyby. Przypominają, że gdy "w Piotra i Pawła pada, to znaczy, że obaj święci grzyby sieją i sezon powinien być udany". I życzą Polakom zbiorów takich, jak te zaprezentowane na zdjęciu:

Marianny Kasperczyk, dla której grzyby są prawdziwą pasją, do wypraw w las nie trzeba szczególnie zachęcać. Jej ulubione miejsce to od lat Góry Sowie.

Ładnie tam w ostatnich dniach padało, jest mikroklimat i grzyby na pewno będą – mówi. – Dlatego biorę kilka dni wolnego w pracy i jadę w las, bo są już podgrzybki, koźlaki, borowiki usiatkowane, babki, pieprzniki jadalne, czyli kurki, a także kanie – wylicza.

Na co dzień blogerka pracuje we Wrocławiu, w fińskiej firmie zajmującej się projektowaniem stron internetowych.

Na szczęście szef jest wyrozumiały. Przyzwyczaił się do pytań o to, czy mogę zerwać się z pracy o 13, bo w lesie pojawiły się prawdziwki – śmieje się. – 80-100 km od Wrocławia mam swoje miejsca i nawet po pracy, w środku tygodnia udaje mi się wyskoczyć na kilka godzin – dodaje.

Internauci proszą o pinezki. "Miejsc już nie zdradzam"

W lesie atlasu grzybów nie potrzebuje, bo zna się na nich jak mało kto. Za to zawsze zabiera aparat, by zrobić zdjęcia oraz filmiki na swojego bloga i kanał na YouTubie.

– Pokazuję ludziom ciekawe gatunki grzybów, bo one są naprawdę niesamowite i niezwykle fotogeniczne. Dlatego w tym moim chodzeniu na grzyby coraz więcej jest polowania na rzadkie okazy, a już mniej samego zbierania. To szukanie wyzwala fajną adrenalinę – opowiada Marianna Kasperczyk.

– Czuję w tym także misję edukacyjną, bo o lesie można opowiadać w nieskończoność. Moje starania doceniło Polskie Towarzystwo Mykologiczne, przyjmując mnie w poczet członków – dodaje.

Marianna ma swoje miejsca i w komentarzach grzybiarze często proszą ją wręcz o wskazanie namiaru na konkretny krzak na mapie za pomocą tzw. pinezki.

– Kiedyś to robiłam, dziś podaję bardziej ogólne namiary – przyznaje.

To są jednak moje wychodzone miejsca, także moja praca i pieniądze. Trzeba przyjechać kilka razy, spróbować, by wiedzieć, gdzie konkretnie dojechać, zaparkować. Każdy taki wyjazd to jest wydatek, bo robię sporo kilometrów, dlatego piszę: okolice Zagórza Śląskiego, Bystrzycy Górnej, Las Mokrzański. Jeżdżę także za Szklarską Porębę, w stronę Świeradowa-Zdroju, ale to już wyprawa na dobrych kilka godzin, muszę mieć wolny dzień – tłumaczy.
grzyby
Marianna Kasperczyk, autorka serwisu o grzybach Pieprznik.pl © Pieprznik.pl

Urlopy też ustawia "pod grzyby". Już szykuje się na wrzesień i październik, dwa miesiące, które przynoszą w lesie największą różnorodność.

Grzyby w lipcu. Duże różnice w cenie

O tym, że sezon na grzyby dopiero przed nami, świadczą także ceny i ich duża rozpiętość, na którą wpływ ma pogoda. Tam, gdzie popadało i grzybów jest więcej, można liczyć na niższe. W rejonach bardziej suchych ceny zwalają z nóg.

W internecie, np. na Allegro, kilogram kurek można kupić w cenie 35-70 zł. Tańsze są borowiki, które można znaleźć za 25 zł/kg. W sieci są również oferty grzybów z importu, przede wszystkim z Ukrainy i Bułgarii.

Lasy Państwowe przypominają, że zbieranie grzybów jest dozwolone i bezpłatne. Pod warunkiem, że trzymamy się zasad. Mandatem skończyć się może nielegalny wjazd do lasu, niedozwolone parkowanie, zaśmiecanie czy niszczenie ściółki. Legalny jest natomiast mały handel grzybami bez wydawania paragonu.

Z raportu branżowego pisma "Forest Policy and Economics" wynika, że "dary lasu" zbierane przez polskie gospodarstwa domowe warte są około 4,9 mld zł rocznie. Według szacunków z 2022 r. przeciętne polskie gospodarstwo z lasów pozyskuje od 26 do 30 kg grzybów rocznie.

Katarzyna Kalus, wydawczyni money.pl i WP Finanse

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Polski przemysł pozytywnie zaskoczył. To zła wiadomość dla kredytobiorców
Polski przemysł pozytywnie zaskoczył. To zła wiadomość dla kredytobiorców
Niemiecki gigant chce zainwestować w Polsce. W grze miliardy złotych
Niemiecki gigant chce zainwestować w Polsce. W grze miliardy złotych
Dolar znów szuka dna. Nie minęła nawet doba od słów Trumpa
Dolar znów szuka dna. Nie minęła nawet doba od słów Trumpa
Obowiązkowa wymiana opon na zimowe? "Od lat apelujemy"
Obowiązkowa wymiana opon na zimowe? "Od lat apelujemy"
Macron założył okulary. Akcje producenta wystrzeliły. Miliony dolarów w górę
Macron założył okulary. Akcje producenta wystrzeliły. Miliony dolarów w górę
Europa znalazła narzędzie nacisku na USA. "Jeśli to zrobią, będzie duży odwet"
Europa znalazła narzędzie nacisku na USA. "Jeśli to zrobią, będzie duży odwet"
Polska firma farmaceutyczna przejmuje zakład produkcyjny w Hiszpanii
Polska firma farmaceutyczna przejmuje zakład produkcyjny w Hiszpanii
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Jest decyzja
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Jest decyzja
GPW odrabia straty. Orlen i banki liderami wzrostów po deklaracji Trumpa Davos
GPW odrabia straty. Orlen i banki liderami wzrostów po deklaracji Trumpa Davos
LOT odbiera kolejne trzy Boeingi 737 MAX 8. Samoloty lecą z fabryki do Warszawy
LOT odbiera kolejne trzy Boeingi 737 MAX 8. Samoloty lecą z fabryki do Warszawy
Bogactwo ukryte pod lodem. Surowce głównie na papierze
Bogactwo ukryte pod lodem. Surowce głównie na papierze
Został tylko miesiąc. Przedsiębiorcy muszą podjąć ważną decyzję
Został tylko miesiąc. Przedsiębiorcy muszą podjąć ważną decyzję