Huta Częstochowa pod lupą. Poseł pyta MON o możliwe powiązania poprzedniego właściciela z Gazpromem
Po przejęciu częstochowskiej huty przez Skarb Państwa pojawiają się pytania o działalność poprzedniego właściciela. Wiceprzewodniczący sejmowej komisji obrony chce wiedzieć, czy w zakładzie mogło dochodzić do nieprawidłowości podobnych do tych badanych przez rumuńską prokuraturę.
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Skarb Państwa sfinalizował przejęcie Huty Częstochowa, strategicznego zakładu znajdującego się obecnie w gestii Ministerstwa Obrony Narodowej. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", w związku ze zmianą właściciela pojawiły się pytania dotyczące okresu, gdy zakładem zarządzała brytyjska Grupa Liberty kontrolowana przez biznesmena Sanjeeva Guptę. Poseł Andrzej Szewiński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, skierował w tej sprawie interpelację do resortu obrony.
Tłem dla pytań parlamentarzysty są doniesienia o śledztwie prowadzonym przez rumuńską prokuraturę wobec należącej do Liberty huty w Gałaczu. - Według publicznie dostępnych informacji rumuńska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie możliwego oszustwa na kwotę ok. 300 mln dolarów, obejmującego m.in.: nieuzasadnione transfery certyfikatów emisji CO2, wyprowadzanie środków do podmiotów powiązanych, w tym zagranicznych, działania skutkujące stratami zarówno spółki, jak i budżetu państwa - pisze wiceprzewodniczący komisji obrony narodowej cytowany przez "Wyborczą".
Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"
Podejrzenia o transakcje z rosyjskim koncernem
Jak podaje portal Organized Crime and Corruption Reporting Project, cytowany przez "Gazetę Wyborczą", rumuńscy śledczy badają hipotezę, według której huta w Gałaczu miała w latach 2019-2022 handlować prawami do emisji CO2 z dwoma podmiotami, w tym rzekomo z rosyjskim Gazpromem. Według tej wersji wydarzeń zakład najpierw sprzedawał swoje uprawnienia emisyjne, a następnie odkupował je po znacznie wyższych cenach, co miało przynieść straty sięgające około 154 mln dolarów.
Kontekst czasowy tych domniemanych transakcji jest istotny ze względu na dynamikę cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. W 2019 roku cena tony CO2 nie przekraczała 28 euro, jednak od października 2020 roku rozpoczął się gwałtowny wzrost, a pod koniec 2021 roku wartość ta przekroczyła już 80 euro za tonę.
Pytania o sytuację w polskim zakładzie
Poseł Szewiński domaga się od MON informacji, czy organy państwowe dysponują jakimikolwiek sygnałami wskazującymi na możliwość wystąpienia nieprawidłowości finansowych w Hucie Częstochowa w okresie zarządzania przez Liberty. Parlamentarzysta pyta również, czy w tym czasie mogło dochodzić do transferów finansowych za granicę oraz transakcji dotyczących certyfikatów CO2, które budziłyby wątpliwości co do ich zasadności ekonomicznej.
Warto przypomnieć, że zanim hutę wydzierżawiło państwo polskie, zakład pod zarządem Liberty znalazł się na skraju upadłości. Podczas niedawnej wizyty w Częstochowie wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz komentował kwestię zagranicznych inwestycji w strategiczne aktywa, mówiąc że zagraniczni inwestorzy często bardziej chcą zakupić, wykorzystać i wygasić produkcję, niż ją rozwijać. Obecnie huta, zarządzana przez państwo, zaspokaja około 30 proc. krajowego zapotrzebowania na blachy grube, a na bieżący rok wyznaczono cel na poziomie 50 proc. rynku.