Import energii z Ukrainy. Polskie firmy zainteresowane mimo atomowych planów

Połączenia elektroenergetyczne między Polską a Ukrainą są odbudowywane. Do końca czerwca ma być przywrócona lina Rzeszów-Chmielnicka. Orlen i Synthos wciąż są zainteresowane prądem z Ukrainy, mimo inwestycji w małe reaktory atomowe.

Chmielnicka Elektrownia JądrowaChmielnicka Elektrownia Jądrowa
Źródło zdjęć: © Wikimedia | RLuts CC BY 3.0
oprac.  PRC

Polskie firmy są zainteresowane importem atomowej energii z Ukrainy. "Orlen Synthos Green Energy (OSGE), spółka córka Orlenu i Synthosu, odpowiedzialna za rozwój małych reaktorów modułowych, planuje realizacje kolejnego połączenia Chełma z Rówieńską Elektrownią Jądrową linią 400 kV o długości ok. 175 km i mocy ponad 2,5 GW" - pisze "Rzeczpospolita".

Koszt inwestycji jest szacowany na ponad 297 mln euro.

Jak przypomina dziennik, import energii elektrycznej do Polski z Ukrainy wznowiono na początku kwietnia. Dodano, że ukraiński minister energii 7 kwietnia wyraził zgodę na wznowienie eksportu energii elektrycznej z Ukrainy do krajów Unii Europejskiej.

"Decyzją strony ukraińskiej eksport energii z Ukrainy był wstrzymany w październiku 2022 r. po rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną. Wówczas pojawiły się potrzeby eksportu energii do Ukrainy" -wskazuje gazeta.

Działa jedno połączenie

Obecnie działa jedno połączenie między Polską a Ukrainą – linia 220 kV między stacją elektroenergetyczną Zamość oraz elektrownią Dobrotwór, która jeszcze przed wojną i synchronizacją Ukrainy z systemem Europy kontynentalnej pracowała na potrzeby polskiego systemu.

Przetargi dotyczące zdolności przesyłowych połączenia Zamość–Dobrotwór są organizowane w trybie explicit, co oznacza, że zdolności są udostępniane niezależnie od handlu dostępną energią z elektrowni Dobrotwór – czytamy w informacji biura prasowego Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).

Wyjaśniono, że "PSE udostępniają zdolności wyłącznie po polskiej stronie połączenia, a więc od stacji Zamość do punktu linii zlokalizowanego na granicy polsko-ukraińskiej".

"W przypadku linii Zamość–Dobrotwór nie ma bowiem technicznej możliwości przesyłu energii elektrycznej z Polski do Ukrainy" - pisze dziennik. Jak zaznaczono, PSE podkreślają, iż "linia działa tylko w kierunku eksportu z Ukrainy i może nią płynąć ok. 200 MW mocy".

Połączenie ma zostać przywrócone

"To się ma jednak niedługo zmienić. Przywrócenie połączenia pomiędzy Polską i Ukrainą linią o napięciu 400 kV Rzeszów-Chmielnicka jest zaplanowane do końca czerwca tego roku" - napisano.

"Prace po polskiej stronie praktycznie się zakończyły, a strona ukraińska nie wypowiada się na ten temat, nie prowokując ataków ze strony Rosji" - wyjaśniono w artykule.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu