Inflacja najwyższa od prawie siedmiu lat. Ceny żywności oszalały
Inflacja najwyższa od prawie siedmiu lat. Ceny żywności oszalały
Wydatki na jedzenie coraz bardziej obciążają nasze portfele. To ceny żywności łącznie z paliwami napędzają inflację. Wzrost w czerwcu był najwyższy od sześciu i pół roku.
Inflacja wzrosła w czerwcu o 2,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem - podał GUS, potwierdzając tym samym wstępne dane sprzed dwóch tygodni. Tak szybko w ujęciu rocznym ceny nie rosły od listopada 2012 roku.
Przez długi czas roczny wzrost cen nie przekraczał 2 proc. Od lutego ubiegłego roku inflacja trzymała się tej granicy, a przebita została dopiero w kwietniu.
DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5
Skala podwyżek w czerwcu zaskoczyła ekonomistów. Dwa tygodnie temu, gdy ogłaszane były dane wstępne, spodziewali się wzrostu na poziomie 2,4 proc., tak samo jak w maju. Najwyraźniej oczekiwali odreagowania w dół cen warzyw i mięsa wieprzowego po złym kwietniu.
2,6 proc. to tylko średnia. Najbardziej na taki wynik wpłynęły ceny żywności i napojów bezalkoholowych. Ich wzrost w czerwcu wyniósł 5,7 proc. rok do roku. Z warzywami (+27,3 proc. rok do roku), pieczywem (+9,8 proc.) i mięsem (+6 proc.) na czele. Marnym pocieszeniem jest spadek cen owoców (-4,3 proc. rok do roku) - rok temu przymrozki przetrzebiły zbiory, w tym roku było lepiej.
Mocno rosły też ceny paliw. Roczna podwyżka to około 3 proc. Z czego gaz zdrożał o aż 3,7 proc.
Nie oszczędzały naszych portfeli samorządy. O aż 20 proc. rok do roku poszły w górę ceny wywozu śmieci, z czego 1,3 proc. w samym tylko czerwcu. O 2,3 proc. droższa jest też woda. O 4,5 proc. zdrożał gaz - tu akurat PGNiG musi sobie odrobić straty na droższym gazie sprowadzanym z innych kierunków niż Rosja.
Cen nie trzymali też w ryzach restauratorzy i hotelarze. Najwyraźniej wyczuli, że Polaków bardziej stać na wypoczynek, a poza tym spodziewają się pewnie wiekszych wizyt z zagranicy, bo ceny turystyczne zdrożały o 4,1 proc.
Groźne stopy
Zwyżka inflacji w porównaniu z majem oznacza, że pierwszy raz od 2012 roku przekroczony został cel NBP (2,5 proc. rdr). Bankierzy mają za zadanie utrzymywanie stabilnego poziomu cen w długim okresie czasu. Gdyby ceny dalej szły w górę, Rada Polityki Pieniężnej może rozważyć podwyżkę stóp procentowych. A to byłaby bardzo zła wiadomość dla spłacających kredyty.
Dotychczasowe stopy procentowe są rekordowo niskie w historii, więc Polacy chętnie sięgali po finansowanie bankowe. Podwyżka stóp będzie oznaczała ubytek w domowych finansach, bo raty wzrosną.