Instytut za instytutem. Premier powołał nową jednostkę

Sejm nie zakończył jeszcze prac nad Polskim Instytutem Rodziny i Demografii, a tymczasem premier powołał jednostkę, która ma się zająć niemal tym samym - informuje we wtorek "Rzeczpospolita".

spacer dziecko rodzina 500+ szkoła boisko szkolne dzieciPremier powołał Instytut Pokolenia, takie same zadania ma mieć Instytut Rodziny i Demografii
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

"Instytut Pokolenia – tak nazywa się najnowsza jednostka badawcza w Polsce. W czwartek premier Mateusz Morawiecki powołał ją zarządzeniem, które weszło w życie w sobotę.

"Sprawa jest dla mnie nowa"

Wynika z niego, że instytut oprócz działalności badawczej ma prowadzić też opiniującą, wydawniczą i popularyzatorską, a jego siedzibą jest Warszawa - pisze dziennik.

Gazeta wyjaśnia, że zgodnie ze statutem przedmiotem działalności instytutu ma być "gromadzenie, opracowywanie oraz udostępnianie organom władzy publicznej informacji o istotnych zjawiskach i procesach demograficznych, społecznych i kulturowych w Polsce", m.in. w zakresie "aktualnej sytuacji w obszarze rodziny, małżeństwa, rodzicielstwa i dzietności", "przemian demograficznych i społecznych, wraz z ich kontekstem kulturowym i ekonomicznym" oraz "prognozowania stanu i struktury ludności oraz procesów demograficznych, obejmujących reprodukcję ludności, w tym małżeńskości, dzietności i umieralności".

Demografia w Polsce jak grzyb. Socha: Musimy działać szybko i skutecznie

Zdaniem "Rzeczpospolitej" niemal identyczne zadania ma mieć Polski Instytut Rodziny i Demografii, nad którym trwają prace w Sejmie. Projekt ustawy w sprawie jego powołania wnieśli posłowie PiS, a porównując dokumenty dotyczące obu jednostek, można się przekonać, że z jednego do drugiego skopiowano obszerne fragmenty mówiące o zadaniach. Czasami zamieniono poszczególne słowa, np. zamiast "przemiany demograficzne" zapisano "procesy demograficzne".

Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, wnioskodawca projektu poselskiego, mówi gazecie, że nie ma wiedzy o celach powołania nowego instytutu przez premiera.

- Sprawa jest dla mnie nowa. Jednak nie wydaje mi się, żeby powstanie instytucji analitycznej przy KPRM mogło doprowadzić do tego, że nie zostanie powołany instytut, który ma prowadzić wieloletnie badania i działania w sferze demografii – komentuje.

"Jeden byt nie przekreśla drugiego"

Również Centrum Informacyjne Rządu twierdzi, że jeden byt nie przekreśla drugiego. CIR wyjaśnia, że "ta inicjatywa nie ma nic wspólnego z procedowanym w tej chwili projektem utworzenia Instytutu Rodziny i Demografii, nad którym pracuje Sejm".

Zdaniem posłanki KO Moniki Rosy równoległe prace nad dwoma bliźniaczymi instytutami mogą być efektem walk frakcyjnych w PiS.

- Partia rządząca może mieć też wątpliwości, czy ustawę o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii uda jej się przepchnąć przez Sejm – ocenia.

Wybrane dla Ciebie