Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Oktawian Góral
|

Kryzys demograficzny w Polsce się pogłębia. Są najnowsze dane GUS

122
Podziel się:

Demografia w Polsce od lat należy do jednych z najgorszych w naszej części świata. Niestety ten problem narasta z roku na rok. Kryzys demograficzny stale się pogłębia - przekonuje ekonomista Rafał Mundry na podstawie najnowszych danych GUS. Przy uwzględnieniu statystyk urodzeń i zgonów z września 2021 roku, deficyt demograficzny za 12 miesięcy sięgnął 204 tys. Jak podchodzą do tego demografowie i rządzący?

Kryzys demograficzny w Polsce się pogłębia. Są najnowsze dane GUS
Dane GUS pokazują skalę kryzysu demograficznego w Polsce (zdj. ilustracyjne) (money.pl, Rafał Parczewski)
bESlhgZN

Dane GUS potwierdzają kryzys demograficzny

Z opublikowanych przez GUS danych dotyczących sytuacji społeczno-gospodarczej kraju w pierwszych trzech kwartałach 2021 r. dowiadujemy się, że kryzys demograficzny w Polsce stale się pogłębia. Według wyliczeń ekonomisty Rafała Mundrego suma zgonów za 12 miesięcy sięgnęła 538,6 tys., podczas gdy zanotowano w tym samym czasie zaledwie 334,6 tys. urodzeń.

bESlhgZP

Liczbę mieszkańców Polski na koniec września 2021 roku GUS szacuje na 38 151 tys. osób. Oznacza to, że zmniejszyła się ona o około 200 tys. w stosunku do stanu sprzed roku. Współczynnik urodzeń obniżył się w skali roku o 0,7 pkt do 8,8 promila. Do ujemnego przyrostu naturalnego dołożył się też większy współczynnik zgonów. W pierwszych trzech kwartałach 2021 roku zmarło o ok. 61 tys. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Oczywisty wpływ miała na to pandemia COVID-19.

Demograficzne skutki pandemii będą odczuwalne kilkadziesiąt lat

Komitet Nauk Demograficznych PAN przygotował pod redakcją prof. Ireneusza Kuropki opracowanie "Pandemia i jej skutki zdrowotne i demograficzne". Wynika z niego, że za 93,8 proc.ogólnego wzrostu zgonów w ubiegłym roku odpowiadały śmierci osób w wieku 60 lat i starszych. Nastąpiło też bezprecedensowe w powojennej historii Polski skrócenie przewidywanej długości trwania życia: o 1,46 roku dla mężczyzn i 1,04 roku dla kobiet.

Zobacz także: Obowiązkowe szczepienia. Grzywny dla rodziców niezaszczepionych dzieci
bESlhgZV

Autorzy badania zauważają jednak, że w sytuacji niskiej płodności w Polsce nawet nieznaczne zmniejszenie populacji potencjalnych matek o 4,2-6,3 pkt promilowego oznaczać może pogłębienie problemów demograficznych. Trzeba zauważyć także, że wpływ na przyszłą liczebność populacji mają nie tylko zgony potencjalnych rodziców, ale również skutki pandemii niemożliwe do skwantyfikowania. Biorąc pod uwagę bezpośredni i pośredni wpływ COVID-19 na Polaków, demografowie oceniają, że w optymistycznym scenariuszu skutki pandemii będą odczuwane przez kolejne 30 lat.

Brak pomysłów na walkę z kryzysem demograficznym?

Przygotowany przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej w czerwcu tego roku Projekt Strategii Demograficznej 2040 określony jest jako pierwszy w Polsce dokument mierzący się całościowo z kryzysem demograficznym. Prezydium Komitetu Nauk Demograficznych PAN, doceniając wagę powstania takiego dokumentu, w przyjętej 29 września 2021 roku opinii jednoznacznie wystąpił z krytyką rządowej strategii.

Naukowcy z PAN potępili sprowadzenie kryzysu demograficznego do problemów z dzietnością. Negatywnie ocenili brak uwzględnienia w dokumencie migracji zagranicznych i zewnętrznych. Jedną z istotniejszych wad strategii ma być ich zdaniem skupienie się na transferach finansowych zamiast rozwoju sektora usług społecznych. Podejście rządowego projektu zostało uznane za niekompletne, a nawet szkodliwe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bESlhhaq
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(122)
dddd
4 dni temu
Polki rodzą chętnie za granicą, w pisolandzie jakoś nie chcą, nie chcą by dzieci harowały na różnej naści pasożytów, których jest tu cała masa.
aaa
5 dni temu
Bla bla bla. Od zawsze ta sama śpiewka. A tak na prawdę brakuje miejsc w szkołach, mieszkania się sprzedają bez problemów, ludzi przybywa
GenXrebel
7 dni temu
Od 2000 do 2021 nie wiele sie zmienilo. Obywatele sa dymani przez system a czlowiek orze jak moze.
bESlhhar
Kamil
1 tyg. temu
Stabilna praca i zdrowie te dwa filary mnie interesują żeby się rozmnażać po dobrych studiach zostało mi tylko zdrowie i singlowanie pracy w małych ośrodkach brak.
Marcin
2 tyg. temu
Ludzie się obudzili widzą jaką harówę mieli nasi rodzice i jak elity wysysały energię ze społeczeństwa jak pijawki. Koniec, teraz wystarczy nie mieć dzieci lub max z 1 i ma się pełną niezależność. Jesteśmy pokoleniem dobrze wykształconym i nie głupim - wyciągnęliśmy wnioski. Ja nawet nie myślę o dzieciach - nie mam zamiaru być hodowca niewolników dla tego systemu.
...
Następna strona