Jan Kanthak o kopercie od Birgfellnera: to są śmieszne kwestie

- To są śmieszne kwestie. Austriacki biznesmen nie wie, komu wręczył kopertę, nie zna szczegółów. Wiele jest niedomówień i niewiadomych - tak w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" kwestię koperty Birgfellnera skomentował rzecznik ministra sprawiedliwości Jan Kanthak. Choć, jak podkreślał, wypowiada się w tej kwestii jako prawnik i radny, a nie przedstawiciel resortu.

Zdaniem Jana Kanthaka nie ma podstaw, by w sprawie "taśm Kaczyńskiego" wszczynać śledztwo
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Strozyk/REPORTER
Jakub Ceglarz
oprac.  Jakub Ceglarz

Kanthak powiedział w rozmowie z "GW", że zeznania Austriaka wcale nie są mocne i że jego zdaniem nie ma podstaw do wszczynania w tej sprawie śledztwa.

Głos w tej sprawie zabrał również pełnomocnik Birgfellnera Jacek Dubois. Był on w tvn24 pytany o to, czy opublikowany w poniedziałek przez "GW" dowód wypłaty ma uprawdopodobnić tezę, że Jarosław Kaczyński rzeczywiście pieniądze otrzymał. - To ma być dowód na to, że taka kwota została podjęta z konta bankowego mojego klienta - stwierdził Dubois.

Przypomnijmy, że poniedziałkowa publikacja dziennika zawiera dowód na to, że Gerald Birgfellner wypłacił 50 tys. zł w gotówce z oddziału banku, położonego tuż przy Nowogrodzkiej. Wcześniej "GW" pisała, że Austriak na polecenie prezesa PiS miał przekazać taką kwotę duchownemu, by ruszyć z budową wieżowca przy Srebrnej.

Zobacz: Tajemniczy Giertych po przesłuchaniu Birgfellnera

Przedstawiciel Birgfellnera nie chciał jednak mówić nic ponad to, co przeczytał w dzienniku. I podkreślał, że kwestia 50 tys. zł jest tak naprawdę sprawą poboczną.

- Złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę naszego klienta. To zdarzenie z kopertą nie dotyczy tego, czego my dochodzimy, ale jest istotne z punktu widzenia publicznego - oceniał Dubois.

Dodał jednak, że jeśli rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce, to być może jego klient będzie domagał się zwrotu tych pieniędzy. - Ale my skupiamy się na razie na dużo większej kwocie, tej wynikającej z niezapłaconej faktury - stwierdził.

Dubois opowiadał również o sposobie przesłuchania jego klienta. Potwierdził tym samym słowa,które wypowiedział w rozmowie z money.pl w ubiegły piątek. - Mamy do czynienia z dwiema sytuacjami: najpierw pani prokurator dąży do ujawnienia prawdy. Rozstajemy się po 7 godzinach i później jest zmiana narracji - jakbyśmy byli poddani badaniu, jak zawiadomienie może zaszkodzić innym osobom - relacjonował Dubois.

Pełnomocnik Geralda Birgfellnera tłumaczył również, że w protokole często pojawiało się nie to, co zeznał świadek. - Co innego mówi nasz klient, co innego jest w protokole, więc walczyliśmy, żeby ten protokół poprawić - powiedział Dubois i przyznał, że nie chodziło o wykreślenie z protokołu nazwiska Jarosława Kaczyńskiego.

Jacek Dubois zwracał uwagę, że wyjaśnieniu sprawy nie sprzyjają spotkania Kaczyńskiego z prokuratorem generalnym lub premierem. - Mamy do czynienia z olbrzymim konfliktem interesów i brakiem mechanizmów kontrolnych. Dlatego krzyczymy do opinii publicznej: kontrolujmy to, co dzieje się z naszym państwem - puentował pełnomocnik austriackiego biznesmena.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł