Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Piotr Bera
|
aktualizacja

Jest praca dla uchodźców z Ukrainy. Mogą zostać tramwajarzami i kierowcami

Podziel się:

Wrocławskie MPK wprowadziło specjalne oprogramowanie w języku ukraińskim do nauki jazdy tramwajami i autobusami. To pierwsze miasto w Polsce, które w ten sposób chce pomóc uchodźcom z Ukrainy w znalezieniu pracy. Kursy prowadzone są również w Poznaniu. A jak jest w innych miastach?

Jest praca dla uchodźców z Ukrainy. Mogą zostać tramwajarzami i kierowcami
MPK we Wrocławiu prowadzi szkolenia dla Ukraińców (MPK Wrocław, Bartosz Chocholowski)

Łącznie we Wrocławiu przetłumaczono na język ukraiński 400 komunikatów dotyczących systemu diagnostyki oraz instrukcji postępowania dla motorniczego w razie usterki. Za tłumaczenie byli odpowiedzialni m.in. tramwajarze ze Lwowa z grupy Lviv Electrontrans. Specjalne oprogramowanie stworzyły firmy SAATZ i Enika.

Panel dla motorniczych sam w sobie nie ma wiele słów. Ale instrukcje postępowania dotyczące zdarzeń nadzwyczajnych podczas jazdy, choćby tych dotyczących sieci trakcyjnej, już językowej precyzji wymagają. Dzięki współpracy z zajezdnią we Lwowie jesteśmy pewni, że są zrobione profesjonalnie – mówi Jarosław Lazurko, prezes firmy SAATZ.

Odpowiednie tłumaczenie jest niezbędne, gdyż w przypadku sytuacji awaryjnej motorniczy musi bardzo szybko zareagować. Na ten moment specjalny system pomocny Ukraińcom zainstalowano w kilkunastu tramwajach Skoda 16T. Oprogramowanie pojawi się również w 40 Moderusach.

W szkoleniu na motorniczych uczestniczy obecnie siedmioro Ukraińców (sześć kobiet i jeden mężczyzna), w trwającym obecnie kursie autobusowym uczestniczy kilkanaście osób. Trwają już zajęcia praktyczne. Kolejne osoby już zgłaszają na następne cykle szkoleniowe - tłumaczy Michał Sałkowski z MPK Wrocław.

Przeprowadzenie kursu możliwe jest dzięki grantowi od firmy 3M w wysokości 100 tys. euro.

Umożliwiamy naszym pracownikom 50 godzin nauki. Po pierwsze - naukę słownictwa technicznego, po drugie – podstawowe zwroty konieczne w codziennej komunikacji z pasażerami – zauważa Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław.

Dwuetapowy kurs. Dziesiątki godzin jazdy

Szkolenia podzielone są na dwie części: teoretyczną i techniczną.

W ramach teorii kursanci poznają m.in.: przepisy ruchu drogowego, przepisy wewnętrzne, obowiązujące procedury, przepisy BHP i ochrony przeciwpożarowej, rodzaje urządzeń sieciowych i torowych. Dowiedzą się również, jak udzielać pierwszej pomocy i jak komunikować się z pasażerem. W tej grupie ważne jest też poznanie mechanicznej i elektrycznej budowy tramwaju oraz technika jego prowadzenia. Szkolenie teoretyczne trwa 60 godzin.

Podczas kursu praktycznego kursanci przydzielani są do instruktorów prowadzących tę część szkoleniową. Trwa on 90 godzin.

W tym czasie przewidziano m.in. zajęcia przy taborze, naukę manewrowania tramwajem, poznanie sposobów diagnozowania i usuwania potencjalnych awarii czy zapoznanie się z infrastrukturą torową i sieciową na trzech różnych zajezdniach tramwajowych. Szkolenie praktyczne kończy się czterogodzinnym egzaminem wewnętrznym - dodaje Sałkowski.

Po uzyskaniu pozytywnych wyników z obu egzaminów wewnętrznych – teoretycznego i praktycznego kursanci otrzymują zaświadczenie o ukończeniu szkolenia i przystępują do egzaminów państwowych w Dolnośląskim Ośrodku Ruchu Drogowego we Wrocławiu. Po zdaniu egzaminów muszą otrzymać pozwolenie na kierowanie tramwajem w Wydziale Komunikacji.

Przed rozpoczęciem samodzielnej jazdy na linii, motorniczowie muszą jeszcze wyjeździć minimum 60 godzin pod okiem doświadczonego motorniczego (tak zwanego patrona) i zaliczyć kolejny egzamin dopuszczający do samodzielnej jazdy. MPK szacuje, że kursanci wyjadą samodzielnie na trasę w okolicach października.

Zmiany w przepisach dla kierowców?

Wrocławski przewoźnik szacuje, że kursy pozwolą zatrudnić nawet 120 Ukraińców. Jednak muszą zmienić się przepisy. Obecnie, aby rozpocząć szkolenie na kategorię D, kandydat powinien złożyć wniosek o wydanie profilu kandydata na kierowcę.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Zobacz także: Biznesy ukraińskie działają mimo wojny. "To fenomen Ukrainy"

Może to zrobić osoba posiadająca prawo jazdy wydane za granicą, przebywająca na terytorium Polski co najmniej 185 dni w każdym roku kalendarzowym ze względu na swoje więzi osobiste lub zawodowe albo posiadająca zaświadczenie, że studiuje co najmniej od 6 miesięcy.

Prezes MPK Wrocław rozmawiał na temat zmiany przepisów z resortem infrastruktury. Być może przepisy uda się zmodyfikować w najbliższych tygodniach. Całkowity okres od momentu rozpoczęcia szkolenia do momentu zatrudnienia trwa 4 - 5 miesięcy.

Kurs dla motorniczych także w Poznaniu

W związku, z napływem uchodźców z Ukrainy, spółka MPK Poznań jest gotowa zatrudnić kierowców, motorniczych oraz pracowników zaplecza technicznego - mechaników samochodowych, elektromonterów, ślusarzy. Informacje w tym zakresie udostępniono na stronie internetowej, w mediach społecznościowych, a także w urzędach pracy.

W minionym tygodniu rozpoczął się kurs zezwalający na kierowanie tramwajem z gwarancją zatrudnienia dedykowany obywatelom Ukrainy. W zajęciach biorą udział tłumacze - pomoc w tym zakresie zaoferowali pracownicy ze znajomością zarówno języka polskiego, jak i ukraińskiego - wyjaśnia Agnieszka Smogulecka z MPK Poznań.

W szkoleniu uczestniczy 15 osób (13 kobiet i dwóch mężczyzn), w większości są to uchodźcy. Część z nich prowadziła tramwaje w Ukrainie, lecz pozyskane tam uprawnienia nie są honorowane w Polsce. Zajęcia potrwają ok. 2 miesiące.

Jeszcze przed napaścią Rosji na Ukrainę, w spółce zatrudnionych było niemal 30 obcokrajowców różnych narodowości (dodatkowo ponad 100 wykonuje zadania na rzecz MPK Poznań poprzez agencje pracy). Z MPK Poznań współpracuje też kierowca, który przybył do Polski już po wybuchu wojny. Mężczyzna ten posiadał prawo jazdy kat. D, jednak przed podjęciem pracy musiał uzyskać świadectwo kwalifikacji.

Ukraińcy zatrudnieni do pomocy innym

W Tramwajach Warszawskich zatrudniono do tej pory 10 osób z Ukrainy, z tego 9 na umowę o pracę, jedną na umowę zlecenie. Są to motorniczowie, elektromonterzy czy specjaliści ds. branży torowej. Trzy osoby znalazły angaż w spółce już po wybuchu wojny.

Blisko naszej siedziby jest punkt pomocy dla uchodźców, którzy tymczasowo tam mieszkają. Zatrudniliśmy trzy osoby, które oddelegowaliśmy tam do pracy. Ma to sens, bo potrzebujemy tłumaczy. Nasi motorniczowie znają język polski, ukraiński i rosyjski - wyjaśnia Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich.

Z kolei Miejskie Zakłady Autobusowe złagodziły wymagania językowe dla kandydatów, żeby przyciągnąć kierowców z Ukrainy. Są też możliwości dofinansowania szkolenia, lecz nie — językowego. Pracę można znaleźć także w MPK Kraków, tam kwestia dofinansowania kursów będzie uzależniona od potrzeb spółki i zainteresowania, którego na razie nie ma.

Odmienna sytuacja panuje w Metrze Warszawskim, gdzie nie ma programów zatrudniania obcokrajowców. Zwłaszcza dla pracy maszynisty. "Przy takich stanowiskach konieczna jest pełna komunikatywność w języku polskim" - usłyszeliśmy w biurze prasowym.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej podało na początku maja, że legalne zatrudnienie w kraju znalazło 102 tys. uchodźców z Ukrainy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl