Kacper Płażyński dostał z pośredniaka 20 tys. zł na otwarcie kancelarii prawnej

Pracował jako kierownik w państwowej Enerdze, ale zwolnił się, by zawalczyć o fotel prezydenta Gdańska. Po przegranych wyborach zarejestrował się jako bezrobotny i dostał prawie 20 tys. na założenie kancelarii prawnej. 30-letni polityk PiS deklaruje majątek wart ok. 900 tys. zł.

Tuż po zdaniu egzaminu adwokackiego Kacper Płażyński w wieku 28 lat został kierownikiem w pionie ds. korporacyjnych Energi. Teraz jako bezrobotny dostał 20 tys. unijnej dotacji. - Legalnie dostałem dofinansowanie - broni się.
Źródło zdjęć: © Łukasz Dejnarowicz/FORUM
Jacek Bereźnicki

Trójmiejska "Gazeta Wyborcza" informuje, że niedoszły prezydent Gdańska po wyborach samorządowych zarejestrował się w pośredniaku i sięgnął po unijne pieniądze przeznaczone na aktywizację zawodową bezrobotnych.

Polityk PiS, który w 2017 roku zdał egzamin adwokacki, za uzyskane blisko 20 tys. zł założył kancelarię. Wcześniej pracował na kierowniczym stanowisku w państwowej spółce Energa. Zwolnił się blisko rok temu, by mieć czas na kampanię wyborczą.


DLA CIEBIE
Największe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6 


Gazeta zaznacza, że uzyskanie dotacji przez szefa gdańskiego klubu radnych PiS prawdopodobnie odbyło się legalnie, ale jednocześnie wskazuje na bardzo dobrą sytuację finansową młodego polityka.

Zgodnie z oświadczeniem majątkowym z końca 2018 roku, Kacper Płażyński wyceniane na pół miliona złotych mieszkanie, a także warte 333 tys. zł udziały w dwóch innych nieruchomościach. Do tego zadeklarował ponad 70 tys. zł oszczędności.

Płażyński informacje "Wyborczej" potwierdza, ale sprawę bagatelizuje. Dotację dla bezrobotnych określa jako legalne dofinansowanie na działalność gospodarczą. "#JaCieNieMoge Afera na miarę Wyborczej" - kpi w twitterowym wpisie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie