WAŻNE
TERAZ

Oficjalnie. Debiut Lewandowskiego odwołany!

Kamienice Banasia. Nie było zgłoszenia do prokuratury, sprawa się przedawniła

Śledztwo dotyczącego nieprawidłowości przy sprzedaży komunalnej kamiennicy na warszawskiej Pradze, gdzie po latach Marian Banaś kupił i wynajmował mieszkanie, zostało umorzone.

W kamienicy przy ul. Zamoyskiego 40-metrowe mieszkanie kupił prezes NIK Marian Banaś.
Źródło zdjęć: © East News | Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News
Przemysław Ciszak

Warszawski ratusz nie zgłosił do prokuratury nieprawidłowości przy przejęciu za bezcen kamienicy przy ul. Zamoyskiego. Po 11 latach zrobili to jej mieszkańcy - donosi "Rzeczpospolita". Za późno, aby kogokolwiek w tej sprawie pociągnąć do odpowiedzialności.

Jak przypomina dziennik, w połowie lat 90. budynek za cenę materiałów rozbiórkowych - w kwocie 1056 zł - kupiła od państwa spółdzielnia mieszkaniowa PAX. Umowa zakładała rozbiórkę i budowę osiedla. Spółdzielnia miała też zagwarantować najemcom mieszkania. Nigdy nie wywiązała się z umowy, budynek został, mieszkańcom podniesiono czynsze, a po latach nieruchomość z zyskiem odsprzedano prywatnej spółce.

To właśnie w tej wyremontowanej w 2017 roku 40-metrowe mieszkanie kupił prezes NIK Marian Banaś - zaznacza "Rz".

Afera Banasia. Balcerowicz: tylko wyborcy mogą coś w tej sprawie zmienić

Mimo ewidentnych nieprawidłowości miasto nie odzyskało pieniędzy. W 2006 roku ratusz, którym kierował wówczas jako zarządca komisaryczny Kazimierz Marcinkiewicz, zlecił co prawda kontrolę, a na jesieni tego samego roku nowa prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, na podstawie tych ustaleń wydała decyzję, by miasto odzyskało pieniądze od spółdzielni. Problem w tym, że jak pisze "Rz", w zaleceniach urzędników nie było zawiadomienia do prokuratury.

Takie zgłoszenie wystosowali sami mieszkańcy, ale po ponad dekadzie od sprzedaży. Sprawa się przedawniła, a śledztwo zostało umorzone.

*Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez *dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie