WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

Kara dla firmy nawet bez wskazania winnej osoby. Rząd szykuje radykalne przepisy

Nie trzeba będzie wskazać winnej osoby, by ukarać całą organizację za przestępstwo gospodarcze. Już na etapie przygotowawczym prokurator będzie miał narzędzia, które będą mogły nawet doprowadzić spółkę do upadłości. Tak przewiduje projekt Ministerstwa Sprawiedliwości.

Projekt resortu Zbigniewa Ziobry przewiduje kary od 30 tys. do 30 mln zł.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | KAS
Jacek Bereźnicki

"Zwiększenie efektywności narzędzi służących do wymierzenia sankcji". Taki cel przyświeca autorom projektu ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Chodzi głównie o karanie spółek, fundacji czy innych tego typu osób prawnych za poważne przestępstwa gospodarcze i skarbowe.

Prace nad projektem ustawy ruszyły w maju 2018 roku, a w październiku przyjął go Komitet Stały Rady Ministrów. Teraz ma zostać przyjęty przez rząd na jednym z najbliższych posiedzeń.

Jak wskazuje "Gazeta Wyborcza", nowa ustawa stanowi radykalną zmianę w stosunku do obowiązującego prawa. Obecnie całą firmę można pociągnąć do odpowiedzialności dopiero wtedy, gdy sąd skaże za przestępstwo gospodarcze związaną z nią osobę, na przykład prezesa czy członka zarządu.

Teraz prokurator nie będzie musiał czekać na zakończenie procesu osoby fizycznej, a nawet wskazywać konkretnej osoby, która ma być winna przestępstwa. Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że nowe prawo ma być realizacją koncepcji "winy anonimowej".

Resort Zbigniewa Ziobry argumentuje że efektywność obecnie obowiązujących przepisów jest znikoma. Jak wskazuje w uzasadnieniu projektu, w 2015 roku do sądów wpłynęło tylko 14 spraw o ukaranie podmiotów zbiorowych.

Kiedy prokuratura stara się pociągnąć do odpowiedzialności całą organizację, której członek dopuścił się przestępstwa gospodarczego? Chodzi na przykład o sytuację, gdy prezes spółki wręcza urzędnikowi łapówkę, dzięki czemu firma zdobywa lukratywny zamówienie publiczne lub uzyskuje korzystną decyzję skarbówki.

Ministerstwo Sprawiedliwości chce usunąć przeszkodę w pociąganiu do odpowiedzialności firm i umożliwić prokuraturze ściganie ich bez oglądania się na przewinienia konkretnych osób.

Nowe przepisy mogą jednak okazać się bardzo niebezpieczne dla firm, które zostaną omyłkowo lub niesłusznie oskarżone przez prokuraturę o działanie niezgodne z prawem.

Prokurator już na etapie przygotowawczym będzie mógł zastosować daleko idące sankcje, które w praktyce mogą spowodować tarapaty finansowe firmy, a nawet jej upadłość.

Teraz wystarczy "uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego oraz istnienie interesu społecznego przemawiającego za jego wszczęciem", by prokurator mógł zastosować bardzo szeroki wachlarz środków zapobiegawczych. W toku prac nad projektem pojawił się jednak zapis, że wszelkie środki będzie musiał wcześniej zaakceptować sąd.

Jakie to środki? Będzie można ustanowić zarząd przymusowy, orzec zakaz łączenia i przekształcania przedsiębiorstwa, zakaz ubiegania się o środki publiczne czy wstrzymanie wypłat dotacji i subwencji, zakaz promocji i reklamy, zakaz zawierania umów określonego rodzaju, prowadzenia określonej działalności, obciążania na czas postępowania bez zgody sądu swojego majątku lub zbywania bez takiej zgody określonych przez sąd składników majątkowych.

Bardzo krytycznie o proponowanych przepisach wypowiedział się Sąd Najwyższy. "Wydaje się, że uzależnienie ścigania od rzeczonego interesu społecznego może prowadzić do tego, że albo będzie to martwa przesłanka i zawsze będzie następowało wszczynanie postępowania przeciwko podmiotowi zbiorowemu, bo interes społeczny zawsze wymaga ukarania podmiotu, albo co gorsza będzie to w istocie wprowadzenie zasady oportunizmu ścigania do ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych – czyli ścigania tych, których chcemy ścigać" - napisano w opinii do projektu ustawy.

Propozycje resortu Zbigniewa Ziobry niepokoją też organizacje biznesowe. Business Centre Club wskazuje, że firma może być ścigana nawet za "niezachowanie ostrożności wymaganej w danych okolicznościach". BCC argumentuje że kryterium to jest "nieostre i ocenne".

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji zwraca między innymi uwagę, że projekt ustawy "obligatoryjnie przypisuje podmiotowi zbiorowemu odpowiedzialność karną w sytuacji, gdy sprawca działał np. w obronie koniecznej, w stanie wyższej konieczności, w ramach ryzyka nowatorstwa, czynności leczniczych, dozwolonej krytyki, itp."

Z kolei Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców podkreśla, że "przepadek majątku podmiotu zbiorowego może zostać orzeczony nawet gdy nie ustalono jeszcze, że w ogóle doszło do popełnienia czynu".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu