Kim Dzong Un toruje drogę dla córki. "Kraj pokonał najgorsze trudności gospodarcze"
Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej przekonywał, że kraj pokonał najgorsze trudności gospodarcze i wkracza w nowy etap rozwoju – podały w piątek państwowe media. W ocenie obserwatorów IX zjazd Partii Pracy Korei może posłużyć do umocnienia pozycji córki Kima jako jego następczyni.
.
Partyjny kongres, będący najwyższym organem decyzyjnym, otwarto w czwartek w Pjongjangu z udziałem 5 tys. delegatów.
- Stworzono warunki i środowisko sprzyjające naszemu dążeniu do bardziej energicznego budowania socjalizmu – powiedział Kim, cytowany przez agencję KCNA.
Przed naszą partią są trudne i pilne zadania, polegające na przyspieszeniu rozwoju gospodarczego, poprawie życia ludności i jak najszybszym przekształceniu wszystkich aspektów życia państwowego" – podkreślił.
Poszedł po miliony w USA. Oto co usłyszał o Polakach
Przywódca zaznaczył, że status Pjongjangu na arenie międzynarodowej został "nieodwracalnie umocniony", co - jak podała południowokoreańska agencja Yonhap - odczytywane jest jako aluzja do rozwoju arsenału nuklearnego i rakietowego Korei Płn.
Defetyzm "głęboko zakorzeniony"
W przemówieniu Kim skupił się na sprawach wewnętrznych, pomijając bezpośrednie odniesienia do relacji z USA i Koreą Południową. Urzędnikom wytknął "głęboko zakorzeniony defetyzm" oraz "niedojrzałość w zdolnościach przywódczych", co według ekspertów może zwiastować czystki w aparacie władzy.
Poprzedni zjazd Partii Pracy Korei odbył się w 2021 roku w czasie pandemii COVID-19. Obecne obrady mają posłużyć do podsumowania minionych pięciu lat w obliczu zacieśniającej się współpracy wojskowej z Rosją oraz gospodarczej z Chinami.
W ocenie wywiadu Korei Południowej kilkudniowe wydarzenie może zostać wykorzystane także do wzmocnienia pozycji nastoletniej córki dyktatora, Kim Dzu Ae, jako jego potencjalnej następczyni.