Tbiliski sąd miejski skazał Michaila Saakaszwilego na 9 lat pozbawienia wolności w sprawie dotyczącej sprzeniewierzenia środków państwowych. Były prezydent Gruzji miał wykorzystywać budżetowe fundusze na wydatki osobiste, m.in. finansowanie edukacji swojego syna, wynajem samolotów i samochodów oraz zakupy do prywatnej garderoby.
Zarzuty wobec polityka postawiono w 2014 roku, a straty oszacowano na 9 milionów lari (ok. 2,9 mln dolarów). Saakaszwili nie przyznaje się do winy, twierdząc, że wydatki miały charakter reprezentacyjny.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOPolak stworzył globalnego lidera. "Rząd amerykański nie jest zachwycony"
– Sądzą mnie jak złodzieja i stawiają haniebne zarzuty za to, że chciałem godnie reprezentować Gruzję i przyjmować gości na najwyższym poziomie – mówił były prezydent podczas jednej z rozpraw.
Saakaszwili już wcześniej skazany
Były prezydent odsiaduje już 6-letni wyrok za pobicie deputowanego Walerego Gelaszwilego oraz ułaskawienie morderców Sandro Girgwlianiego - podaje kommersant.ru.
Ze względu na stan zdrowia w maju 2022 roku został przeniesiony do prywatnej kliniki "Vivamedi" w Tbilisi, gdzie przebywa do dziś. Podczas łączenia z sądem skarżył się na stan zdrowia i wnosił o odroczenie wyroku, jednak bezskutecznie.
W tej samej sprawie skazany został także Tejmuraz Dżanaszija, były szef Służby Bezpieczeństwa Państwowego. Otrzymał grzywnę w wysokości 300 tys. lari.