Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|
aktualizacja

Kontrole weterynaryjne w Czechach. Boją się polskiego mięsa

7
Podziel się:

Na przygranicznych odcinkach głównych dróg z Polski do Czech we wtorek rozpoczęły się kontrole weterynaryjne. To efekt afery związanej z nielegalnym ubojem w polskiej rzeźni.

Na granicy Polski i Czech trwają kontrole weterynaryjne
Na granicy Polski i Czech trwają kontrole weterynaryjne (PAP, PAP Jacek Bednarczyk)

Kontrole będą prowadzone w czterech z pięciu przygranicznych województwach po stronie czeskiej: libereckim, hradeckim, pardubickim oraz morawsko-śląskim i potrwają co najmniej do końca tygodnia - infromują czeskie władze, które cytuje portal tvn24bis.pl. W akcji, obok weterynarzy, biorą też udział policjanci, celnicy i pracownicy nadzoru sanitarnego.

- Zadaniem policji jest wytypowanie miejsc kontroli, zatrzymywanie pojazdów, kontrola dokumentów kierowców i temu podobne - powiedział agencji CTK Jan Ciżkovsky, rzecznik krajowej komendy policji w Hradcu Kralove. W przypadku towarów objętych prawem weterynaryjnym celnicy sprawdzają, czy były one zgłoszone do systemu Państwowego Zarządu Weterynaryjnego (SVS) w wymaganym terminie 24 godzin przed przejęciem dostawy przez odbiorcę.

- Poprzez centrum operacyjne mamy dostęp do bazy danych systemu. Jeśli w trakcie kontroli stwierdzimy, że zgłoszenia nie było, sygnalizujemy to SVS - powiedziała CTK rzeczniczka krajowej dyrekcji celnej w Hradcu Kralove Jitka Fajstavrova.

Zobacz także: Zobacz też: Komisja Europejska kontroluje polskie ubojnie

Weterynarze zbadają pobrane podczas kontroli próbki mięsa. Tak, by ustalić, czy nie pochodzi od zwierzęcia leczonego antybiotykami lub zarażonego salmonellą. Z ustaleń SVS wynika, że do Czech wwieziono około 300 kg zakwestionowanego mięsa z ubijających również chore krowy zakładów w gminie Ostrów Mazowiecka, ale do klientów sklepów i do restauracji trafiło tylko 137 kg. Czeski minister rolnictwa Miroslav Toman nie wyklucza wprowadzenia zakazu importu wołowiny z Polski.

Rzeczniczka Komisji Europejskiej w piątek poinformowała, że mięso z nielegalnego uboju krów w rzeźni w Polsce trafiło do 14 krajów UE. Oprócz Polski są to: Czechy, Estonia, Finlandia, Francja, Węgry, Litwa, Łotwa, Portugalia, Rumunia, Hiszpania, Szwecja, Niemcy i Słowacja. W poniedziałek inspektorzy KE rozpoczęli w Polsce badanie sprawy nielegalnego uboju krów. Będą w naszym kraju do piątku, a w ciągu miesiąca powinien powstać raport KE w tej sprawie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(7)
ASD
4 lata temu
Co zrobiono z wawrzeckim po Aferze Mięsnej? Powieszono. KS nie ma, to dożywocie gnojom.
wesoły Romek.
4 lata temu
W Lidlu jest czeski pasztet. Czy nie jest on robiony z tego złego mięsa z Polski?
Fadek
4 lata temu
Czesi mają racje i nie piszcie glupich komentarzy
1600
4 lata temu
A ilu umarło po wypiciu ich wódki?
fud trok
4 lata temu
Polacy od lat jedza sol drogowa , ciastka wyprodukowane z suszu jajecznego ze zbukow oraz padline i do dzisiaj nikt nie zachorowal . Czesi zazdroszcza nam , ze cielecina w Polsce kosztuje 9 zlotych za kilogram ! (paroweczki cielece , naturalne , z kuchni babuniu)