Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. Konrad Bagiński
|

Kopalnia Turów. "My zamykamy, wy pogłębiacie?". Czesi tłumaczą o co chodzi w sporze o Turów

420
Podziel się

Polacy powiększają kopalnię do 30 km kw., pogłębiają do 330 metrów i to wszystko bez oceny wpływu na środowisko - przypomina czeska i niemiecka prasa. Nasi sąsiedzi dodają, że Polska do dziś - wbrew wyrokowi TSUE - nie przestała ciąć Puszczy Białowieskiej. Pierwsze reakcje na decyzję TSUE.

Kopalnia Turów. "My zamykamy, wy pogłębiacie?". Czesi tłumaczą o co chodzi w sporze o Turów
Już w sierpniu 2020 roku setki ludzi z Czech, Niemiec i Polski protestowały wspólnie przeciwko rozbudowie kopalni Turów. "Woda już znika naszych z miejscowości, potoki i studnie wysychają" - ostrzegali. (PAP, CTK, Vit Cerny)
bEilOJAl

Czesi i Niemcy niespecjalnie przejmują się oskarżeniami polskich władz o lobbing na rzecz własnych kopalni i elektrowni na węgiel brunatny. Prasa u naszych sąsiadów przypomina, że w ich krajach owszem, istnieją kopalnie odkrywkowe węgla brunatnego i elektrownie na to paliwo. Ale są one wygaszane, a terminy ich zamknięcia przyspieszane. Tymczasem Polska robi coś zupełnie innego.

"W marcu ubiegłego roku, mimo sprzeciwów krajów sąsiednich, ministerstwo klimatu przedłużyło spółce koncesję wydobywczą o sześć lat, która w przeciwnym razie wygasłaby w kwietniu. Kopalnia powinna się rozszerzyć do 30 kilometrów kwadratowych, a Polacy planują wydobywać węgiel z głębokości 330 metrów" – przypominają Lidovky.cz. Mieszkający po drugiej stronie granicy Czesi (region Liberec) i Niemcy z Saksonii boją się hałasu i kurzu.

Zdaniem strony czeskiej Polska narusza prawo UE, pozwalając na kontynuowanie wydobycia bez oceny jego wpływu na środowisko. Warszawa odrzuca te zarzuty i niedawno zgodziła się na przedłużenie działalności kopalni do 2044 roku. Tymczasem termin zamknięcia czeskich i niemieckich kopalni i elektrowni ustalono na rok 2038. Już dziś wiadomo, że zostanie on przyspieszony o przynajmniej 3 lata.

bEilOJAn
Zobacz także: Kopalnia Turów musi wstrzymać wydobycie. Borowski: każdy kolejny dzień pracy będzie nas kosztować

Lidovky.cz zwracają uwagę na jeszcze jedną sprawę. Obawiają się, że Polska i tak nie zastosowałaby się do innych niż sądowy zakaz środków zapobiegawczych. Przypominają sprawę Puszczy Białowieskiej.

"Już w 2018 roku trybunał UE nakazał zaprzestanie wyrębu na dużą skalę, który zagroził tutejszemu wyjątkowemu ekosystemowi. Komisja stwierdziła w lutym br., że Warszawa nie wykonała w pełni wyroku, ale nie zostały jeszcze nałożone kary" – pisze czeski portal. Wcześniej - w 2017 roku TSUE zakazało cięć w takim samym trybie, jak obecnie zażądało zamknięcia kopalni w Turowie. Pół roku później TSUE musiało zagrozić karami sięgającymi 100 tys. euro dziennie, by Polska zastosowała się do decyzji. W 2018 roku zapadł wyrok - Trybunał uznał, że wycinki były nielegalne. Zdaniem KE Polska nie wykonała jednak wyroku i sprawa może ruszyć na nowo.

bEilOJAt

Czeski portal dodaje, że TSUE w sprawie Turowa uznał, iż strona Polska wcale nie udowodniła, że nie narusza przepisów dotyczących ochrony środowiska. A na argumenty dotyczące tego, ile osób pracuje w kopalni i elektrowni oraz ich ekonomicznego interesu, czeskie władze podkreślają, że wszystko odbywa się kosztem obywateli czeskich – i to ich interes jest dla Pragi najważniejszy.

To odpowiedź na słowa polskich władz - szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch ostrzegł, że wyłączenie dotknie miliony mieszkańców Polski. Z kopalnią Turów jest powiązane 8 proc. produkcji energii elektrycznej kraju.

Z kolei portal DW.com przypomina, że sprawa Turowa nie jest jakąś nowością. Już dwa lata temu na granicy polsko-czeskiej przeciwko rozbudowie kopalni protestowali zarówno Czesi, jak i Polacy. I aktywnie sprzeciwiają się jej do dziś, ale władze w Warszawie udają, że nie widzą tego problemu.

bEilOJAu

DW pisze również, że Polska mogła tę sprawę wyjaśnić i załatwić o wiele wcześniej. Premierzy i ministrowie obu państw regularnie się spotykają. Ze strony polskiej nie było jednak odpowiedniej woli. A w niezobowiązującej prawnie opinii z grudnia ubiegłego roku Komisja Europejska stwierdziła, że ​​strona polska nieprawidłowo oceniała oddziaływanie kopalni na środowisko i nieprawidłowo poinformowała sąsiednie państwa o swoich zamiarach.

To nie wszystko – niemiecki portal pisze również o niemieckich protestach i prośbach dotyczących rozbudowy Turowa. Po niemieckiej stronie granicy także rosło niezadowolenie z planów Polski. A teraz rośnie zadowolenie z kroku Czechów, którzy w końcu złożyli pozew do unijnych organów i uzyskali bardzo solidne zabezpieczenie w postaci nakazu zamknięcia kopalni.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEilOJAO
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(420)
VREDNY
6 dni temu
Tak to jest jak za rozwiązywanie problemów technicznych biorą się politycy. Wystarczy wykonać ekrany przeciwfiltracyjne dookoła kopalni i tym samym ograniczyć ilość wypompowywanaj wody. Po drugie wybudować stację uzdatniania i całą wypompowaną wodę tłoczyć magistalami do Czech za darmo, niech nawadniają ile chcą za darmochę, nawet można im dopłacić do systemów nawadniania. Dodatkowo trzeba wprowadzić precyzyjne pomiary ilość wypompowywanych wód i zasięgu leja depresji tak, aby móc udowodnić, że Turów nie odpowiada za braki wody po stronie czeskiej.
gość
6 dni temu
Pepiczki mają oddać tereny które są winne Polsce i jakoś się do tego nie garną W latach 1938 też dogadali się z Hitlerem i głośno nie protestowali teraz robią to samo razem z Merkel Gdzie są ci dzielni posłowie z KO SLD PSL Gdzie jest TUSK !!!!!!!!
Mick
3 tyg. temu
?Ten nieudolny rząd PiSSowski daje się rolować każdemu, nawet Czecho. Najpierw dogaduje się z Czechami co do rozbudowy tej kopalni a potem dopuszcza by dzięki Czechom została zamknięta. Za takie postępowanie powinni Czechów zmłócić na kilka miliardów Euro może wtedy pepiki by zrozumieli że tak się nie pogrywa.
bEilOJAP
Lolek
3 tyg. temu
Skoro wiadomo, że inwestycje poczynione przez Polskę wskutek uzgodnień transgranicznych, przeciwdziałających negatywnym skutkom wydobycia węgla w kopalni Turów są już realizowane to: NIEPRAWDĄ jest, że nie było uzgodnień środowiskowych pomiędzy sąsiadami. Prawdą natomiast, że Czesi znaleźli sposób na pozyskanie dla siebie dodatkowej "kasiorki".
Wincent
4 tyg. temu
Zachodzę w głowę, jaką trzeba mieć mentalność, żeby zagłosować na Rafałka, który spółki miasta Warszawy wodne, kanalizacyjne, transportowe, wydał na pastwę rządu niemieckiego. Do tego wyrzuciła jego formacja 40 tys. warszawiaków z ich mieszkań w ramach tzw. reprywatyzacji, chuligańskie wybryki sztabu Rafałka. Jeden wielki blamaż i to ludziom nie przeszkadza. Wstyd. TRZASKOWSKI PODNIESIE WIEK EMERYTALNY DO 67 LAT, ODBIERZE 13 i 14TA EMETYRURE, 500+, 300+ I INNE. Trzaskowzki kłamstwo podstęp i nienawiść do Polaków wyssał z mlekiem matki ! Chca powrotu kradziezy vatu . Chca zabrac dane socjalne upokorzyc juz biedne wielodzietne rodziny. Pre!cz z lewa!ckim podejsciem do zycia w spoleczenstwie. Dorobek, wizerunek i osiągnięcia liberałów, UW, KLD, szeroko rozumianej Lewicy, PO jest złe, oni wszyscy ściśle powiązani ze służbami UB, SB i strukturami PZPR z PRL. Teraz zmieniają swoje złe cechy wprowadzając Hołownię, który zasila swoje szeregi politykami Lewicy i PO (wszystko jasne – co złe przekazują następnej partii). Te siły polityczne przy użyciu fałszywego planu Balcerowicza doprowadziły do wyprzedaży majątku narodowego, ponad 30% bezrobocia, okropnej biedy ponad 70 % rodzin w Polsce dzieci tych rodzin głodowały, Tusk razem z PSL wydłużał wiek emerytalny do 67 lat, wyprzedano banki, prasę i środki informacyjne do kapitału zagranicznego. Należy pod-kreślić – NIE BYŁO RZADNYCH TARCZ OCHRONNYCH !!!!!!! Rodziny w Polsce te skutki i cierpienie odczuwają do tej pory. Dopiero rządy Zjednoczonej Prawicy ( PIS) chronią rodziny od totalnej biedy. Uwaga: Hołownia czeka i zaprowadzi powrót zła ja za PO, PSL i Lewicy.
...
Następna strona