Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Korei Południowej potwierdziło, że należący do Korei statek HMM Namu ucierpiał w wyniku eksplozji i pożaru w rejonie cieśniny Ormuz. Załoga przeżyła, a rząd w Seulu prowadzi dochodzenie, by ustalić, czy doszło do ataku z zewnątrz.
Jak wynika z informacji Bloomberga, do eksplozji i pożaru koreańskiego statku zakotwiczonego na wodach doszło w pobliżu Zjednoczonych Emiratów Arabskich. MSZ w Seulu podało, że nie ma ofiar śmiertelnych, a sprawa ma znaczenie dla bezpieczeństwa żeglugi w kluczowym korytarzu transportu surowców.
Korea Południowa importuje większość swojej energii, w tym około 70 proc. ropy naftowej przez cieśninę Ormuz.
Kiedyś znalazł nóż w oponie. Mówi o konsekwencjach pracy w UOKiK
Nadzwyczajne śledztwo
Seul zwołał nadzwyczajne spotkanie pod przewodnictwem drugiego wiceministra spraw zagranicznych Kim Jiny. W oświadczeniu podkreślono gotowość do reakcji: "podjąć w każdej chwili szybkie działania w celu ochrony życia i bezpieczeństwa koreańskiej załogi" - czytamy w komunikacie.
Armator HMM przekazał, że pożar wybuchł w maszynowni i został ugaszony przez załogę po czterech godzinach. Na pokładzie było 24 marynarzy, w tym sześciu obywateli Korei Południowej; wszyscy zostali uznani za zdrowych, a statek ma zostać odholowany do portu w Dubaju.
Przedstawiciel HMM przekazał, że "nie potwierdzono jeszcze, czy był to atak zewnętrzny, czy też eksplozja była spowodowana wewnętrznym problemem na statku" - poinformował Yonhap News.
Trump: Nadszedł czas
Donald Trump stwierdził, że "być może nadszedł czas, aby Korea Południowa dołączyła do misji" w Cieśninie Ormuz, dodając w poście na Truth Social, że Iran oddał kilka strzałów w kierunku "południowokoreańskiego statku towarowego".
Źródło: Bloomerg