Koronakryzys. Firmy na skraju upadłości

Pandemia zwiększyła skalę niewypłacalności firm. Kolejny rok będzie trudniejszy dla wielu przedsiębiorców.

Upadają sklepy i restauracje. Problemy mają hotele i transport
Źródło zdjęć: © Flickr | Rolf Dietrich Brecher CC BY 2.0.

1243 firmy zgłosiły w 2020 roku problemy z wypłacalnością. To aż o 22 proc. więcej niż rok wcześniej - pisze "Rzeczpospolita" omawiająca raport Coface "Niewypłacalności firm w Polsce w 2020 roku".

Powodem jest pandemia koronawirusa i obostrzenia, które jej towarzyszą. Najtrudniejsza jest sytuacja w branży usługowej, którą najbardziej doświadczył lockdown.

W branży usług niewypłacalność ogłosiło 338 podmiotów; to aż o 54 proc. więcej niż przed rokiem. W hotelarstwie i gastronomii było to aż o 186 proc. więcej.

Trudna sytuacja jest również w handlu detalicznym i transporcie. Liczba firm na skraju upadłości zwiększyła się rok do roku odpowiednio o 39 proc. oraz 36 proc.

Wśród tych najbardziej znanych marek, które proces restrukturyzacji lub upadłościowy ogłosiły w 2020 r., wymienić można: Hermes Energy Group, Komputronik, Zakłady Mięsne Henryk Kania, Rafako SA, czy gdyńska Stocznia Remontowa Naut.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Ale to nie koniec złych informacji. Na poprawę sytuacji będzie trzeba jeszcze długo poczekać. Ten rok wcale nie będzie lepszy, jeśli chodzi utratę płynności firm.

– Należy się spodziewać, że obecny lockdown jeszcze bardziej może pogrążyć branżę usługową i w 2021 roku będziemy obserwowali dalszy wzrost liczby niewypłacalności w tym sektorze – zaznacza na łamach "Rz" Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Regionie Coface Central Europe.

Wybrane dla Ciebie