Kryzys na rynku pracy w Rosji. Muszą szukać ludzi w Indiach i na Sri Lance

Rosja zmaga się z największym w ostatnich dekadach kryzysem na rynku pracy. Kraje takie jak Indie i Sri Lanka stają się kluczowymi źródłami nowych pracowników. Jak podaje Bloomberg, rekrutacja z tych regionów staje się coraz bardziej intensywna.

MOSCOW, RUSSIA - JANUARY 14: Municipal workers carry a metal picket fence against the backdrop of the Kremlin during snow removal, on January 14, 2025, in Moscow, Russia. (Photo by Contributor/Getty Images)Na rosyjskim rynku pracy brakuje ludzi. Kandydatów szukają za granicą, szczególnie w Indiach i na Sri Lance. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Marcin Walków
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Rosja, przez lata bazująca na migrantach z Azji Centralnej, teraz rozszerza swoje poszukiwania pracowników. Kryzys demograficzny i rozpoczęta przez Rosję wojna w Ukrainie doprowadziły do sytuacji, w której do końca dekady potrzeba aż 11 mln nowych pracowników.

Podczas wizyty prezydenta Władimira Putina w New Delhi podpisano porozumienia ułatwiające migrację zarobkową. Liczba wydanych Rosji pozwoleń na pracę dla obywateli Indii wzrosła w ostatnich latach z 5 tys. do ponad 56 tys. rocznie.

Coraz więcej pracowników z Indii i innych krajów południowej Azji podejmuje pracę w administracji miejskiej w Rosji. Są zatrudniani zarówno w restauracjach, jak i na budowach. Organizowane są także intensywne kursy językowe dla przyszłych pracowników hoteli.

Brakuje ludzi do pracy

Sytuacja demograficzna w Rosji się pogarsza, na co wpływa także wojna na Ukrainie. Szacuje się, że od 500 tys. do 800 tys. Rosjan opuściło kraj.

MMC Norilsk Nickel, największa rosyjska firma górnicza, boryka się z brakiem tysięcy pracowników. To znaczący problem, zwłaszcza że płace w tej branży są jednymi z najwyższych w kraju.

Rosja nawiązuje także bliższe relacje z Koreą Północną, by uzupełnić braki kadrowe. W 2024 r. przybyło tam z tego kraju 9 tys. studentów. W branży budowlanej oczekuje się, że do końca 2025 r. pracować tam będą dziesiątki tysięcy osób.

Źródło: bloomberg.com

Wybrane dla Ciebie
Drożyzna wymyka się spod kontroli. Rosjanie liczą każdy rubel
Drożyzna wymyka się spod kontroli. Rosjanie liczą każdy rubel
"Amerykańscy żołnierze nie stacjonują tu za darmo". Wrze po wpisach ambasadora USA [OPINIA]
"Amerykańscy żołnierze nie stacjonują tu za darmo". Wrze po wpisach ambasadora USA [OPINIA]
Niemcy na zakręcie. Szef Mercedesa ostrzega przed populistami z prawicy
Niemcy na zakręcie. Szef Mercedesa ostrzega przed populistami z prawicy
Dwaj giganci motoryzacyjni ostrzegają Europę. Piszą o silnej konkurencji z Chin
Dwaj giganci motoryzacyjni ostrzegają Europę. Piszą o silnej konkurencji z Chin
Afrykański gigant zbrojeniowy wchodzi do gry. Testuje pojazd bojowy na Ukrainie
Afrykański gigant zbrojeniowy wchodzi do gry. Testuje pojazd bojowy na Ukrainie
Rosyjskie tankowce z ropą krążą po wodach Azji w poszukiwaniu nabywców
Rosyjskie tankowce z ropą krążą po wodach Azji w poszukiwaniu nabywców
Firmowe auta pod presją. Bruksela szykuje kolejny cios
Firmowe auta pod presją. Bruksela szykuje kolejny cios
Czeskie media alarmują ws. konfliktu interesów premiera
Czeskie media alarmują ws. konfliktu interesów premiera
OZE na hamulcu? Branża alarmuje: nowa ustawa zamrozi miliardy i rynek
OZE na hamulcu? Branża alarmuje: nowa ustawa zamrozi miliardy i rynek
Zełenski podjął decyzję. Ukraina wprowadza nowe sankcje
Zełenski podjął decyzję. Ukraina wprowadza nowe sankcje
UE szykuje kolejne miliardy na obronę. Pierwszy fundusz już się zatyka
UE szykuje kolejne miliardy na obronę. Pierwszy fundusz już się zatyka
Sześć dodatkowych wolnych dni. W Sejmie jest petycja
Sześć dodatkowych wolnych dni. W Sejmie jest petycja
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl