Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KWY
|
aktualizacja

Kryzys wisi w powietrzu. Jacek Sasin uspokaja: prądu w gniazdkach nie zabraknie

471
Podziel się:

Nie ma mowy o hurraoptymizmie, jest ostrożny optymizm. Prądu w gniazdkach na pewno nie zabraknie – zapowiada wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin w wywiadzie dla tygodnika "Sieci". Zapewnia też, że nie ma problemu braku węgla w tzw. dużej energetyce.

Kryzys wisi w powietrzu. Jacek Sasin uspokaja: prądu w gniazdkach nie zabraknie
Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapewnia, że zimą węgla i prądu w gniazdkach nie zabraknie (PAP, Leszek Szymański)

Wielkimi krokami zbliża się zima, rosną obawy o to, czy w Polsce nie zabraknie m.in. węgla i gazu. Rząd - ustami Jacka Sasina - przekonuje, że trzyma rękę na pulsie i kontroluje sytuację.

Dopłaty rządowe

Wicepremier oraz minister aktywów państwowych został zapytany przez dziennikarza tygodnika "Sieci" o to, jak wyglądałyby opłaty za media, gdyby rząd nie podjął działań zabezpieczających rynek energii w Polsce.

– W przypadku gazu byłyby około trzykrotnie wyższe niż obecnie. W przypadku prądu kilkadziesiąt procent plus szokowa podwyżka z początkiem nowego roku (...) Ważna jest też benzyna i olej napędowy – w tym obszarze także zmniejszyliśmy obciążenia podatkowe i akcyzę do najniższych możliwych poziomów, co dało znaczące ograniczenie podwyżek. Są one wciąż bolesne, ale warto pamiętać, że mamy ogólnoświatowy kryzys energetyczny – odpowiedział.

Zwrócił uwagę, że "jeśli chodzi o węgiel i pelet, też będą dopłaty". – Rozszerzamy wsparcie rządowe także na ciepłownictwo, tak by i ludzie korzystający z sieci ciepłowniczej nie zostali zrujnowani – stwierdził.

– Działania w tym obszarze są głównym celem rządu – zadeklarował Sasin.

Sasin: węgla nie zabraknie

Zapewnił też, że rząd podejmuje wysiłki, które mają na celu zaopatrzenie w węgiel zarówno odbiorców indywidualnych, jak i ciepłownie, kotłownie osiedlowe, instytucje publiczne oraz elektrownie.

Żadnego z tych podmiotów nie tracimy z oczu. Dziś także w odniesieniu do elektrowni możemy powiedzieć, że do wiosny mają zabezpieczone dostawy węgla – stwierdził.

Nie ma mowy o hurraoptymizmie, jest ostrożny optymizm. Ale jedno mogę powiedzieć: nie ma problemu braku węgla w tzw. dużej energetyce. Ona ma zabezpieczone paliwo. Ma zapasy, kontrakty, a przygotowania do kolejnych sezonów zaczyna z dużym wyprzedzeniem – deklarował Jacek Sasin.

– Proszę też pamiętać, że w dużej energetyce nie ma problemu luki po rosyjskim węglu. Wbrew wrażeniu, które usiłuje wywołać opozycja, duża energetyka od dawna nie korzystała z paliwa z Rosji – dodał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Blackout w zimie. "To możliwe. Do tego już teraz można się przygotować"
Od kilku tygodni nieustannie czytam materiały, jak to z powodu rzekomych braków węgla czekają nas wyłączenia prądu czy wręcz balansujemy na granicy blackoutu. Otóż jest to nieprawda – ocenił.

Jak stwierdził, to "obecnie jeden z głównych wektorów działań rosyjskiej dezinformacji obliczonych na wywołanie w Polsce niepokoju czy wręcz paniki".

– No więc prądu w gniazdkach na pewno nie zabraknie – zapewnił Jacek Sasin.

"Czeka nas ciężka zima". Coraz więcej takich ostrzeżeń

Jak pisaliśmy już w money.pl, wysokie ceny węgla i jego dostępność na polskim rynku to jedne z kluczowych problemów, z którymi musimy się zmierzyć. W lipcu Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, prognozował, że w Polsce może zabraknąć energii i ostrzegał, że czeka nas ciężka zima. W połowie lipca oceniał, że szybkie rozwiązanie problemu może być niemożliwe.

Niedawno Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), operator krajowej sieci, które do tej pory wysyłały sygnały uspokajające, przyznały, że sytuacja zimą może być trudna. Maciej Wapiński z biura prasowego PSE, w wypowiedzi dla serwisu Business Insider Polska, stwierdził, że "sytuacja bilansowa jesienią i zimą 2022/2023 (...) w przypadku okresów z niskimi temperaturami i niską wietrznością może być trudna". Tłumaczył, że zależy ona w znacznym stopniu od warunków pogodowych, głównie temperatury, która wpływa na poziom zapotrzebowania na energię elektryczną, oraz wietrzności, od której zależy poziom generacji z farm wiatrowych.

Wapiński stwierdził też, że nie ma pewności, czy w związku z sytuacją na innych rynkach energii układ cen pozwoli na import. Przypomnijmy: Polska, gdy jest taka potrzeba, importuje energię elektryczną od sąsiadów, m.in. z Niemiec, a także ze Szwecji.

W wybranych godzinach Polska może eksportować lub importować energię, co wynika z działań podejmowanych przez uczestników rynku – tłumaczyła pod koniec czerwca rzeczniczka PSE Beata Jarosz-Dziekanowska.

Mamy połączenie stałoprądowe ze Szwecją, dzięki któremu bilansujemy się energetycznie. Mamy również dostęp do rynku połączonego nordyckiego przez Litwę, ale głównym źródłem energii jest dla nas kabel szwedzki. Drugim w kolejności rynkiem, z którego możemy – w razie konieczności – korzystać jest rynek kontynentalnej UE, gdzie mamy połączenia z Niemcami, Czechami i Słowacją, kluczowe jest połączenie z Niemcami – wyjaśniał w rozmowie z money.pl dr hab. Robert Zajdler, ekspert ds. energetycznych Instytutu Sobieskiego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(471)
Kobrys
miesiąc temu
Jak się już Sasin za coś weźmie to możemy być pewni że będzie totalna klapa
fryz
miesiąc temu
...a co z kasą za wybory ?!!!
Astat
miesiąc temu
Sasina 'w sieci' nie zabraknie!
Mark
miesiąc temu
Powiedzcie, jak to jest, że to co deklarował Sasin wychodziło dokładnie odwrotnie? Juz mozna zacząć się bać o prąd...
Sasinada
miesiąc temu
Mówił też że węgla nie zabraknie, a składy opustoszały, czas kupić agregat
...
Następna strona