Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KRWL
|

"Limity Ziobry". Nowe informacje o Funduszu Sprawiedliwości

4
Podziel się:

Roman Giertych (KO) opublikował nagranie, na którym były dyrektor departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości Tomasz Mraz mówi, że byli szefowie resortu sprawiedliwości Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro wskazywali podmioty mające wygrać konkurs.

"Limity Ziobry". Nowe informacje o Funduszu Sprawiedliwości
Nagranie zostało opublikowane na platformie YouTube Giertycha (East News, Piotr Molecki)

Roman Giertych opublikował na platformie YouTube nagranie, na którym były dyrektor departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości, Tomasz Mraz, twierdzi, że Marcin RomanowskiZbigniew Ziobro, byli szefowie resortu sprawiedliwości, wskazywali podmioty, które miały wygrać konkurs na dotacje w ramach Funduszu Sprawiedliwości.

Nagranie to zostało zarejestrowane kilka miesięcy temu, a na nim widzimy Mraza, który w towarzystwie Giertycha opisuje nieprawidłowości, które miały miejsce w Ministerstwie Sprawiedliwości i Funduszu Sprawiedliwości podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Ukraina bliżej UE. "Wojna zmieniła nastawienie Europy"

Giertych wyjaśnia, że nagranie powstało w jego kancelarii jako forma zabezpieczenia, na wypadek, gdyby coś złego przytrafiło się dyrektorowi Mrazowi, zanim pojawią się możliwości prawne upublicznienia historii, którą Mraz ujawnił dwa tygodnie temu. Poseł KO zaznacza, że choć większość historii opowiedzianej przez Mraza jest już powszechnie znana, nagranie ujawnia nowe wątki, w tym okoliczności dotyczące tzw. limitów Ziobry.

Dyrektor Mraz ujawnia to, czego-jak słyszeliśmy na taśmach, najbardziej obawiali się posłowie Suwerennej Polski, czyli jak były dzielone te pieniądze na poszczególnych posłów, na poszczególne okręgi — mówił Giertych.

Poseł KO podkreśla, że Mraz zgromadził dowody potwierdzające jego wersję wydarzeń. "Limity Ziobry miały bowiem formę dokumentów. Nie wiemy, kiedy wypłyną publicznie, ale prędzej czy później to się stanie" - zapowiedział Giertych.

Giertych oświadczył, że "w sytuacji, w której jeden z najważniejszych urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości ujawnia informacje o tym, że kampania wyborcza do Sejmu w 2019 roku już była skażona pieniędzmi publicznymi używanymi przez PiS. Do wyborów szło PiS, a nie Suwerenna Polska, oznacza to, że subwencja i dotacja PiS za ostatnie cztery lata powinna być częściowo zwrócona do budżetu państwa".

Zwycięzcy znani przed ogłoszeniem

Mraz na nagraniu mówi, że zwycięzców konkursu w ramach Funduszu Sprawiedliwości "minister Ziobro i minister Romanowski często znali jeszcze przed jego ogłoszeniem".

Często typowani zwycięzcy mieli więcej czasu i wsparcie resortu w przygotowaniu oferty. Gdyby ich oferta nie dawała im pewnego zwycięstwa, na polecenie Ziobry i Romanowskiego, możliwe było wpływanie na punktację, by obniżać ją tym organizacjom, które w ocenie ministrów, nie powinny wygrać np. ze względów ideologicznych. Jeśli takich nie sposób było odnaleźć, to punkty odbierano po prostu dlatego, że zabierałby z puli środków pieniądze, które miały zostać przeznaczone na inne cele zgodnie z wolą ministra Ziobry — powiedział Mraz.

Mraz wspomina też, że podczas jednego ze spotkań Ziobro miał poinformować pracowników resortu, które organizacje mają wygrać konkurs. "Mówił wprost, kto ma zwyciężyć i co przy pomocy tych środków, które otrzymają podmioty przez niego wskazane, zarządzane przez zaprzyjaźnionych ludzi — należy zrobić. Jak mają być wykorzystywane do bieżącej i przyszłej działalności politycznej" - powiedział Mraz.

Były dyrektor przeprasza na nagraniu

W nagraniu Mraz przeprasza też wszystkie organizacje, które starały się o dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, a nie otrzymały ich w wyniku nieprawidłowości w Ministerstwie Sprawiedliwości. W jego ocenie najbardziej bulwersujące były mechanizmy związane z wyłanianiem zwycięzców konkursów w ramach przeciwdziałania przyczynom przestępczości.

"Te konkursy powinny wspierać organizacje, które ze względu na swoją działalność statutową, będą pomagać np. młodym ludziom nie schodzić na złą drogę" - podkreślił Mraz.

O nieprawidłowościach w Funduszu Sprawiedliwości Mraz mówił wcześniej na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. rozliczeń PiS. Od kilku dni media publikują też rozmowy zarejestrowane przez Mraza, a obrazujące sposób dysponowania tymi środkami.

Mraz jest jednym z podejrzanych w śledztwie dotyczącym wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości, które prowadzi Prokuratura Krajowa. Podała ona pod koniec marca, że postawiła w tej sprawie zarzuty siedmiu osobom. "Dwóm osobom postawiliśmy zarzut wcześniej, o czym nie informowaliśmy" - mówił wówczas rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak. Podejrzani to m.in. byli i obecni urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości, zajmujący się Funduszem, którego głównym celem, w założeniu, jest pomoc ofiarom przestępstw. Wobec trojga osób jest stosowany areszt.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(4)
cela+
3 tyg. temu
A po co ich zapraszać i wzywać na Komisje ??? Od razu Aresztować na 3 miesiące i przesłuchać
Emanet
3 tyg. temu
Miało być 50 godzin nagrań, z czego przedstawiono może ok. 15 minut Godziny jakoś rozpłynęly się w nicość Natomiast teraz będziemy karmieni jakimiś wideokonferencjami dwojga panów G i M
Tadek
3 tyg. temu
A on tak fajno z Rydzykiem tańczył w kółeczku i się modlił, to te prawdziwe Polaki i patrioty bóg honor ojczyzna ?
Iutrfjjbcxfuj...
3 tyg. temu
Wybory do PE. Głosujcie tylko na PiS. Reszta to tylko puste obietnice aby dostać się do obfitego koryta a potem oleją interes Polaków i będą służyć interesom Brukseli czyli Niemiec i Francji.