Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. PBE
|

"Małe sklepy upadną". Ostrzegają przed zmianami

12
Podziel się:

Proponowana nowelizacja ustawy przywracająca handel w niedzielę uderza w małych i średnich przedsiębiorców; oznacza podniesienie kosztów, co doprowadzi do zamknięcia wielu lokalnych sklepów - ocenił prezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński.

"Małe sklepy upadną". Ostrzegają przed zmianami
Czy małe sklepy upadną, jeśli wróci handel w niedziele? Zdj. ilustracyjne (via Getty Images, Damian Lemaski, © 2023 Bloomberg Finance LP)

Według Polskiej Izby Handlu polscy przedsiębiorcy mierzą się z ogromnym wzrostem kosztów prowadzenia działalności, zwłaszcza w porównaniu do okresu sprzed zamknięcia handlu w niedziele w 2018 r.

- Wprowadzenie wolnych niedziel dla pracowników i jednoczesne pozostawienie możliwości prowadzenia w te dni sprzedaży przez mikroprzedsiębiorców oraz małe i średnie firmy MŚP, zgodnie z intencją ustawodawcy miało wyrównywać szanse małych placówek w konkurencji z sieciami wielkopowierzchniowymi. Odebranie im tej szansy będzie skutkować umocnieniem się trendu zamykania lokalnych sklepów - ocenił Ptaszyński.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Polak "odkrył" ogromne złoża metali szlachetnych - Paweł Jarski - Elemental Holding w Biznes Klasie

Markety zagrożeniem dla małych sklepów

Szef izby podkreślił, że obecne przepisy dotyczące zakazu handlu w niedziele są korzystne dla zdecydowanej większości małych i średnich przedsiębiorców. Dla nich największym zagrożeniem są duże sieci dyskontowe.

Po wejściu w życie ograniczeń handlu w niedziele wydały one setki milionów złotych na kampanie marketingowe, które zachęciły konsumentów do przeniesienia zakupów na piątki i soboty. Istniejący katalog wyłączeń, przede wszystkim zaś to pozwalające właścicielom małym sklepów stanąć za ladą w niedzielę, to sposób, aby mniejsi przedsiębiorcy mogli nawiązać walkę konkurencyjną z dużymi podmiotami - zaznaczył Ptaszyński.

Szef PIH nawiązał do sondaży opinii publicznej. A z tych ma wynikać, że połowa Polaków popiera obowiązujące przepisy dotyczące niedzielnego handlu.

- Konsumenci oczekują szanowania ich nawyków zakupowych, a my jako organizacja reprezentująca handel apelujemy o utrzymanie obecnych regulacji oraz dbanie o stabilność i przewidywalność stanowionego prawa - dodał.

Według przekazanych przez izbę informacji, koszty działalności w sektorze MŚP w ciągu ostatnich 8 lat wzrosły ogółem o 82 proc. W efekcie 96 proc. mniejszych firm jest zaniepokojonych warunkami prowadzenia działalności. Natomiast 54 proc. obawia się wyższych cen energii, surowców i materiałów, a 52 proc. - rosnących kosztów pracy.

- Coraz wyższa presja płacowa jest szczególnie niebezpieczna dla MŚP i ma również wpływ na zwiększanie kosztów prowadzenia działalności, w niektórych przypadkach oznaczając konieczność zamykania różnych firm. Co więcej, w wielu regionach kraju konsumenci nie zgodzą się na wzrost płac przeniesiony bezpośrednio na ceny i po prostu zrezygnują z zakupów w sklepach prowadzonych przez przedsiębiorców MŚP - zaznaczył Ptaszyński.

Zakaz handlu w niedziele do zmiany?

Polska Izba Handlu przypomina, że, zachowanie obecnych rozwiązań dotyczących ograniczenia handlu było przez nią podnoszone już w grudniu zeszłego roku. Chodzi o "10 postulatów handlu dla nowego rządu".

- Argumentację tę przedstawiliśmy również przewodniczącemu sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju Ryszardowi Petru podczas spotkania z przedsiębiorcami w lutym. Z naszej perspektywy zmiana obecnych przepisów dotyczących handlu w niedzielę w żaden sposób nie przyczyni się do poprawy sytuacji małych i średnich przedsiębiorstw z branży spożywczej. Na etapie konsultacji społecznych wystąpimy zdecydowanie przeciwko inicjatywie zmiany obowiązujących przepisów - podsumował Maciej Ptaszyński.

Ustawa ograniczająca handel w niedziele weszła w życie 1 marca 2018 r. Przewidziano w niej katalog 32 wyłączeń. Zakaz handlu nie obejmuje m.in. działalności pocztowej, jeśli przychody z tej działalności stanowią co najmniej 40 proc. przychodów ze sprzedaży danej placówki. Ponadto nie obowiązuje w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą ani w kawiarniach. Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi od 1 tys. zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym naruszaniu przepisów - kara ograniczenia wolności.

Projekt ustawy łagodzącej ograniczenie i dopuszczającej dwie niedziele handlowe w miesiącu złożyli w Sejmie pod koniec marca posłowie Polski 2050. Zgodnie z projektem za pracę w niedzielę przysługiwałoby podwójne wynagrodzenie, a pracodawca miałby obowiązek wyznaczyć pracownikowi dzień wolny 6 dni przed albo 6 dni po dniu pracy w niedzielę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(12)
....
6 godz. temu
Małe sklepiki w niedzielę nieźle kosiły kasę a tu .. proszę , będzie można kupić taniej w marketach. I bardzo dobrze. Chałupy pobudowali, fury pokupowali i koniec kokosów
gość
17 godz. temu
Niezbywalna GODNOŚĆ CZŁOWIEKA... . System/rządy wytyczają nam granice WOLNOŚCI, narzucają pod presją prawa i obowiązki we wszystkich sferach życia. Gdzie są pozytywne, prawdziwe zmiany, realna równości wobec prawa SPRAWIEDLIWEGO tak cywilnego jak i karnego - odpowiedzialności wszystkich i na każdym stanowisku (nikt nie stoi ponad prawem itd.). (z pewnością nie PIS, PO ). System był i jest ZŁY. SYSTEM czyli LUDZIE którzy ustanawiają PRAWO, ludzie sprawujący władzę JEST/SĄ przyczyną Zła wyrządzanemu Społeczeństwu/jednostkom ,oni są odpowiedzialni za taki czy inny stan rzeczy - są na ogół niekompetentni, nieodpowiedzialni ale żądni WŁADZY (profitów...) i uciekający przed ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ.
gość
18 godz. temu
Niedziela to dzień Święty - kto w Niedzielę robi nigdy się nie dorobi ((...ale pieniążków szkoda).
Mamy Dość
19 godz. temu
Mamy dośc partii Tuska i Kaczyńskiego. Trzecia droga i Lewica podlizują się Tuskowi... wobec tego też mamy ich dość. Czy istnieje jakaś prawdziwa alternatywa?
MamyDość
wczoraj
Właściciel sklepu powinien decydować o godzinach działania placówki. Politycy tylko mącą, najpierw PIS pod dyktando kościoła zdewastował małe sklepiki i umocnił sieciówki, a teraz PO zaczyna majstrować przy kolejnych regulacjach. A gdzie swoboda prowadzenia działalności gospodarczej?