Minister edukacji zapewnia: w szkołach czeka 100 tys. miejsc więcej niż uczniów

Minister edukacji narodowej w środku zamieszania z rekrutacją do szkół średnich złożył szereg obietnic dot. przyszłości edukacji. Po raz kolejny zapewnił również, że nie zabraknie miejsc dla żadnego ucznia.

Dariusz Piontkowski zapewnia o dodatkowych setkach milionów złotych na edukację
Źródło zdjęć: © PAP | Jakub Kamiński
Marcin Lis

- Przygotowaliśmy ponad 100 tys. miejsc w szkołach średnich więcej niż jest absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów. Uczniów jest 726 tys., a miejsc w szkołach 830 tys. - mówił na antenie TVN24 minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Dodał, że tym samym nie ma możliwości, by jakikolwiek uczeń nie znalazł miejsca w szkole średniej, choć niekoniecznie tej wybranej.

- Nie ma możliwości, by wszyscy uczniowie uczyli się w najlepszych szkołach – dodał szef MEN i zapewnił, że resort przeznacza "dodatkowe setki milionów złotych, by warunki w szkołach były dla uczniów jak najlepsze”.

Odpowiedzialność za ewentualne braki miejsc dla uczniów w konkretnych gminach minister zrzucił na samorządy. Przytoczył przy tym dobry przykład prezydenta Stalowej Woli, który na spotkaniu w MEN miał zadeklarować, że w razie zainteresowania większego niż liczba miejsc będzie tworzył nowe oddziały.

Gowin oskarża Dulkiewicz: to demagogia. Wicepremier broni reformy oświaty

- Chaos próbują wprowadzać niektórzy samorządowcy. Prezydenci miast to też politycy – dodał.

Dariusz Piontkowski podkreślił równocześnie, że PiS nie boi się odpowiedzialności za skutki reformy edukacji i rozplanował ją w taki sposób, by rok rekrutacji uczniów zarówno gimnazjów, jak i podstawówek, wypadł w momencie, gdy absolwentów będzie jak najmniej. Niezależnie od tego, czy będzie to rok wyborczy.

Wcześniej na antenie Polskiego Radia 24 Piontkowski złożył deklarację, która powinna ucieszyć nauczycieli. – Wycofujemy się ze zgłaszanego przez minister Zalewską nowego pomysłu przymusowej oceny nauczycieli, który miał owocować tzw. 500+ dla nauczycieli – powiedział. Pomysł był wcześniej mocno krytykowany przez nauczycielskich związkowców.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Gigantyczna samowola w Szczecinie. "Zależało nam na czasie"
Gigantyczna samowola w Szczecinie. "Zależało nam na czasie"
Sprzedaż alkoholi w Polsce. Widać zmianę. Na niekorzyść producentów
Sprzedaż alkoholi w Polsce. Widać zmianę. Na niekorzyść producentów
Wielkie wiercenie na Podhalu. Prace na finiszu. Wiadomo, co dalej
Wielkie wiercenie na Podhalu. Prace na finiszu. Wiadomo, co dalej
Niepokojące sygnały z USA dla Europy. Chodzi o dostawy broni
Niepokojące sygnały z USA dla Europy. Chodzi o dostawy broni
Rezygnacja prezesa. Akcje Netfliksa mocno tracą
Rezygnacja prezesa. Akcje Netfliksa mocno tracą
Widoczna zmiana. Oto co się dzieje na rynku nieruchomości
Widoczna zmiana. Oto co się dzieje na rynku nieruchomości
Nowa metoda oszustów. "Na nadpłatę z PGE". Policjantka pokazała mail
Nowa metoda oszustów. "Na nadpłatę z PGE". Policjantka pokazała mail
ZUS żąda od przedsiębiorczyni 142 tys. zł po L4. Spór o zasiłek trafił do sądu
ZUS żąda od przedsiębiorczyni 142 tys. zł po L4. Spór o zasiłek trafił do sądu
Historyczne spotkanie w USA. Trump: jesteśmy przyjaciółmi Polski
Historyczne spotkanie w USA. Trump: jesteśmy przyjaciółmi Polski
Polacy coraz częściej wyjeżdżają ze Szwecji. Ujemne saldo migracji
Polacy coraz częściej wyjeżdżają ze Szwecji. Ujemne saldo migracji
Niemcy o Polakach: baśń zaczyna pękać
Niemcy o Polakach: baśń zaczyna pękać
Prawie pięć dolarów w jeden dzień. Oto co się stało z cenami ropy
Prawie pięć dolarów w jeden dzień. Oto co się stało z cenami ropy