Notowania

Mocne oświadczenie byłego wiceszefa KNF. "Absurdalny zarzut"

Wojciech Kwaśniak tropił nieprawidłowości w SKOK Wołomin, za co później został dotkliwie pobity. Teraz stawia mu się zarzut, że działał na korzyść tego SKOK-u. Wypuszczony przez prokuraturę były wiceszef KNF wystosował w sobotę wieczorem dosadne oświadczenie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
"Obecnie padam ofiarą zamachu na mój dorobek zawodowy oraz dobre imię" - pisze Wojciech Kwaśniak. (Fot: Maciej Luczniewski/REPORTER)

Kwaśniak w latach 2011–2017 był zastępcą przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. W czwartek on, były przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak i 5 innych urzędników KNF zostało zatrzymanych. Usłyszeli zarzuty dot. niedopełnienia obowiązków w sprawie dotyczącej SKOK Wołomin. W piątek późnym wieczorem zostali wypuszczeni.

Najpierw w sobotę głos zabrał Jakubiak. Wieczorem oświadczenie wydał natomiast Kwaśniak.

"W kwietniu 2014 roku padłem ofiarą zamachu na moje życie. Zamach był następstwem mojej pracy w Komisji Nadzoru Finansowego. Efektem tej pracy było m.in. zdemaskowanie grupy przestępczej, która wyprowadziła ze SKOK-u Wołomin ponad 1 mld zł. Bezpośredni sprawcy zamachu zostali bardzo szybko zidentyfikowani przez policję. Jednak do chwili obecnej nie zostali osądzeni ani ukarani" - czytamy w oświadczeniu, które trafiło m.in. do PAP.

"Obecnie padam ofiarą zamachu na mój dorobek zawodowy oraz dobre imię. Został mi postawiony zarzut, że działałem w zamiarze przysporzenia korzyści majątkowej oprawcom ze SKOK-u Wołomin oraz przestępcom wyłudzającym z tej Kasy ogromne kwoty. Oznacza to, że miałem współdziałać z osobami, które zdecydowały się zlecić dokonanie na mnie zabójstwa - wyłącznie z tego powodu, że przyczyniłem się do ujawnienia ich przestępczego procederu. Ocenę logiki tej sytuacji pozostawiam każdemu, kto zechce jej dokonać" - dodaje były wiceszef KNF.

"W moim odczuciu postawiony mi absurdalny zarzut dyktują wyłącznie bieżące potrzeby polityczne i propagandowe. Potrzeby te zaspokojono w ten sposób, że zostałem zatrzymany o godzinie 6 rano, pozbawiony wolności, zakuty w kajdanki, a następnie poddany wielogodzinnym przesłuchaniom w Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie. Rozgłos tym wydarzeniom został nadany przez ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego oraz jego zastępcę podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej, która odbyła się w czasie transportowania mnie do Szczecina, a więc zanim jeszcze formalnie przedstawiono mi zarzut popełnienia wspomnianego przestępstwa.

Afera KNF. "Szumidła" w nadzorze były już przed Chrzanowskim

Liczę i wierzę, że w szybkim czasie zostanę całkowicie oczyszczony z bezpodstawnych zarzutów, a ich postawienie zostanie oficjalnie, publicznie przyznane jako błędne i ogłoszone przez wszystkie osoby, które ponoszą za to odpowiedzialność" - kontynuuje Kwaśniak.

"Jednocześnie pragnę najserdeczniej podziękować wszystkim osobom publicznym i prywatnym oraz licznym instytucjom - zarówno krajowym, jak i międzynarodowym - które w tych trudnych chwilach okazały mi wsparcie i zadeklarowały pomoc. Przychylność ta pozwoliła mi przetrwać ostatnich kilkadziesiąt godzin, w czasie których zastanawiałem się, czy moje oddanie pracy w KNF i poświęcone zdrowie miały sens oraz jakie są w otaczającej rzeczywistości proporcje dobra i zła. Okazana mi solidarność i poparcie, których z tak wielu stron doznałem, dają otuchę, że dobra jest więcej niż zła: wszystkim za tę nadzieję serdecznie dziękuję" - kończy były wiceszef Komisji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-12-2018

obserwatorzarzuty pod adresem Wojciecha Kwaśniaka wydają się być dęte. Dziwne że zamachowcy jeszcze nie są osądzeni. To stawia pod znakiem zapytania sprawność … Czytaj całość

08-12-2018

lioZero zawsze będzie , totalnym nieudacznikiem zerem.

08-12-2018

lesagea co na to prezes Jaroslaw K.?

Rozwiń komentarze (221)