Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Na dziecko 500+, a na seniora 7 zł. Prof. Czapiński: Tylko nowe dzieci mogą uratować emerytów

Co piąty Polak to senior. Nasz kraj się starzeje, a będzie tylko gorzej. Już za 10 lat ponad połowę dorosłych będą stanowiły osoby 65+, a mniej niż co szósty będzie w wieku 80+.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Społeczeństwo starzeje się w zatrważającym tempie. Polityka senioralna potrzebuje finansowego zastrzyku

Konwencja Prawa i Sprawiedliwości przyniosła kolejne obietnice. Rządzący skupili się na rodzinach i młodych ludziach. Likwidacja PIT dla osób do 26. roku życia, obniżenie podatków dla klasy średniej, zwiększenie kosztów uzyskania przychodu czy wreszcie 500 zł na każde dziecko. Nieco mniej obiecano najstarszym. W zasadzie jedynie 1100 zł "trzynastej" emerytury rocznie. Plus pewna ulga po obniżeniu podatków. I choć zachęcanie Polaków do posiadania większej liczby dzieci wydaje się kierunkiem słusznym, to seniorzy pozostają gigantyczną i zaniedbaną grupą społeczną.

Rząd w 2019 r. na cele programu Senior+ wydał 62,5 mln zł z 80 mln zł, które na program były przeznaczone. - Prawie 250 nowych domów i klubów dla seniorów może powstać dzięki dofinansowaniu - poinformowała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Zatem senior będzie miał gdzie iść pograć w karty czy bingo, ale zabraknie dla niego rehabilitanta, opiekuna i lekarza.

- Nie deprecjonowałbym polityki zmierzającej do aktywizacji seniorów. Skoro jest tanio, to niech te domy i kluby powstają. Jednak seniorzy mają inny problem, to brak odpowiedniej opieki medycznej – mówi w rozmowie z money.pl psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński.

Jak dodaje, seniorom w Polsce najbardziej doskwiera samotność i słabe zdrowie.

Zobacz też: Trzynasta emerytura albo dodatki dla seniorów?

Rząd zapomina o seniorach i myśli tylko o dzieciach? – Moim zdaniem to nie jest zapominanie, tylko cyniczny rachunek ekonomiczny. 500+ to inwestycja w tych, którzy w przyszłości będą płacić ZUS i inne podatki. Inwestowanie w seniorów – z punktu widzenia ekonomicznego – to wyrzucanie pieniędzy w błoto – mówi w rozmowie z money.pl prof. Janusz Czapiński.

W Polsce jest 8 mln 216 tys. seniorów, tj. kobiet powyżej 60. oraz mężczyzn powyżej 65. roku życia. Bo tak liczy się seniorów przy obecnej ustawie emerytalnej.

Osoby te wpisywane są w rubrykę "ludność poprodukcyjna" i stanowią 21,4 proc. ogółu ludności Polski. To właśnie oni mają być beneficjentami programu Senior+. W tym roku dostali od rządu 7,60 zł na głowę. Pieniądze miały "aktywizować ich w życiu społecznym".

- Te kluby bardziej lub mniej mogą się do tego przyczynić i jestem zwolennikiem ich otwierania. Problemem jest to, że potrzebujemy geriatrów natychmiast - podkreśla prof. Janusz Czapiński.

Jak dodaje, zawsze w tle czają się pieniądze. – Tak, jak w przypadku anestezjologów, geriatrzy potrzebują dopieszczenia finansowego. Trzeba dofinansować ich tak, by chcieli te specjalizacje robić – twierdzi prof. Czapiński.

Potrzeba opiekunów

Program aktywizacji społecznej seniorów jest szczytny, ale aktywizuje w pełni sprawnych emerytów. A co z tymi, którzy z domu o własnych siłach nie wychodzą? Zdaniem Tomasza Piłata, dyrektora Akademii Opiekunów, Polska powinna pójść śladem zachodnich sąsiadów.

- Niemcy ten problem zaczęli przerabiać w latach 90. Wprowadzono tam składkę, którą można nazwać ubezpieczeniem na wypadek opieki. To pomniejsza pensję, ale w przyszłości gwarantuje finansowanie opiekuna - mówi w rozmowie z money.pl Tomasz Piłat.

Taka składka oczywiście zwiększy już i tak wysokie koszty pracy, które widać gdy porównujemy pensję brutto z wypłatą "na rękę". Rozwiązanie ma jednak swoje uzasadnienie. - Zawsze dodatkowe obciążenie składkowe powoduje, że mamy mniej na konsumpcję. To pewien rodzaj umowy społecznej. Wpłacam teraz, bo mogę, ale za chwilę będę tego odbiorcą, bo będę musiał - mówi Tomasz Piłat z Akademii Opiekunów.

Jak dodaje, obecnie w Polsce mało kogo stać na opłacenie opiekuna z własnej kieszeni. Mamy do czynienia z opiekunami rodzinnymi, czyli schorowanym seniorem opiekuje się zwykle jego córka lub syn.

- Taki opiekun znika z rynku pracy. Co więcej, te dwie osoby zamykają się w domu, bo to nie jest tak, że dziecko aktywizuje schorowanego rodzica, tylko odwrotnie – schorowany rodzić zatrzymuje w domu dziecko, które się nim opiekuje. Niestety w Polsce opiekunów osób starszych się w ogóle nie wspiera - podkreśla Tomasz Piłat.

Wyjściem byłoby dofinansowanie kursów dla opiekunów zawodowych lub opiekunów rodzinnych.

Demograficzna katastrofa

Dane Głównego Urzędu Statystycznego są nieubłagane – Polska starzeje się w zatrważającym tempie. A tego tempa nie da się zatrzymać.

Co więc robić? Aktywizować, ale zawodowo oraz wydłużyć wiek emerytalny – twierdzi w rozmowie z money.pl Robert Gwiazdowski, ekonomista i prawnik oraz przewodniczący Rady Nadzorczej Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.

- Musimy wykorzystać potencjał seniorów. Wydłużyła się długość życia. Nie może być tak, że pracę zaczynamy później, bo wydłużyła się ścieżka edukacji, a na emeryturę idziemy wcześniej - podkreśla Gwiazdowski. Jak dodaje, problemem jest też zbyt wolny wzrost liczby urodzeń.

- Prof. Czapiński od lat robi diagnozę społeczną. Wynika z niej, że młodzi ludzie mają mniej dzieci niż by chcieli. Jak podkreślają, bierze się to z powodów finansowych. Problemem jest opodatkowanie pracy i to powoduje katastrofę demograficzną - twierdzi Robert Gwiazdowski.

Trzeba stawiać bardziej na rozwój polityki prorozrodczej niż polityki prosenioralnej? - Nie ma innego sposobu. Tylko nowe dzieci w Polsce mogą uratować emerytów - konkluduje rozmowę z money.pl prof. Janusz Czapiński.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-02-2019

AnoPopulisci obnizyli wiek emerytalny a teraz placz. Nie stac nas na to! Nawet mega bogata Japonia podwyzszyla wiek emerytalny. No i jeszcze wiecznie … Czytaj całość

23-02-2019

AroSkoro jest źle a będzie jeszcze gorzej to tym bardziej trzeba wspierać politykę prorodzinną, każde dziecko jest na wagę złota bonza 30 lat będzie … Czytaj całość

23-02-2019

m-53Jakieś półprawdy. W 2018 emerytury wzrosły o 2,98% a więc najniższa o 30 złotych a nie jaj w artykule o 7 złotych. W 2019 wzrost podobny - ale nie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (223)