Najmniejsze rezerwy od czasów Reagana. Tak niskiego stanu nie było od 1983 r.
Zapasy ropy w amerykańskiej Strategicznej Rezerwie Ropy Naftowej (SPR) zmniejszyły się do 325,7 mln baryłek, czyli do najniższego poziomu od maja 1983 r. Ubytek w ostatnim odczycie wyniósł 5,5 mln baryłek – wynika z danych Departamentu Energii USA.
Zapasy ropy w amerykańskiej Strategicznej Rezerwie Ropy Naftowej zostały uszczuplone o kolejne 5,5 mln baryłek. To kolejne uwolnienie od połowy czerwca. Efekt jest taki, że poziom zapasów sięgnął 325,7 mln baryłek, co jest najniższym odczytem od maja 1983 r. - wskazuje Reuters.
Spadek strategicznych rezerw (SPR) jest skutkiem uwalniania ropy, które administracja Donalda Trumpa koordynowała z Międzynarodową Agencją Energetyczną (MAE). Cel operacji miał dać efekt rynkowy w postaci ograniczenia presji na globalne ceny energii po zakłóceniach podaży i wsparcia stabilizacji kosztów paliw.
W praktyce kluczowe liczby tej operacji pokazują skalę zmian w rezerwie. Stany Zjednoczone deklarowały łącznie uwolnienie 172 mln baryłek z SPR, co w kolejnych tygodniach przekładało się na dalsze obniżanie poziomu zapasów.
Najnowszy odczyt Departamentu Energii wskazał, że rezerwa skurczyła się do poziomu niewidzianego od początku lat 80., czyli od czasu prezydentury Ronalda Reagana.
Zbudował globalną firmę. Mówi o największym wyzwaniu dla polskiej gospodarki
Obniża zdolność kraju do reagowania na przyszłe kryzysy
Kontynuowane uszczuplanie SPR wywołuje pytania o zdolność kraju do reagowania na przyszłe kryzysy energetyczne. W audycie Government Accountability Office (GAO) zwrócono uwagę na ryzyka dla sprawności operacyjnej rezerwy, w tym na przestarzałą infrastrukturę oraz niewystarczający poziom utrzymania, które mogą utrudniać długoterminowe funkcjonowanie systemu.
Na rynku ropy reakcje były mieszane, a notowania West Texas Intermediate (WTI) pozostawały zmienne. Po spadku do najniższego poziomu od czterech miesięcy ceny odbiły w okolice 70 dolarów za baryłkę.
Według dostępnych informacji wpływ na to miały rosnące napięcia geopolityczne, które odnowiły obawy o możliwe zakłócenia dostaw i skłoniły inwestorów do ponownej wyceny premii za ryzyko.
Źródło: Reuters