NBP podał nowe dane o rezerwach złota. Można mówić o zaskoczeniu
Narodowy Bank Polski w piątek opublikował dane dot. rezerw złota na koniec stycznia. Można mówić o zaskoczeniu. Chociaż zarząd NBP, na którego czele stoi prof. Adam Glapiński, w ubiegłym tygodniu wyraził zgodę na zwiększenie zasobów cennego kruszcu, stan posiadania nie drgnął.
W styczniu Narodowy Bank Polski nie zwiększył swoich zasobów złota - wynika z danych opublikowanych przez NBP. Stan posiadania zatrzymał się w ubiegłym miesiącu na 17,69 mln uncji, co odpowiada 550 tonom.
Wartość złota na koniec stycznia wyniosła ponad 313,72 mld zł, co oznacza wzrost w ciągu miesiąca o prawie 38,2 mld zł. W przeliczeniu na euro była to kwota bliska 74,5 mld, natomiast na dolary – prawie 88,68 mld zł.
Fakt powstrzymania się od zakupów złota przez NBP może zaskakiwać, bo przez długie miesiące instytucja ta była światowym liderem w zakupach tego metalu szlachetnego. W dodatku zarząd banku centralnego w styczniu wyraził zgodę na zwiększenie rezerw do 700 ton z obecnych 550 ton.
Sankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"
To jedna strona medalu. Drugą stanowi fakt, że po wzrostach cen złota na rynkach światowych udział kruszcu w rezerwach FX NBP zbliżył się już wartościowo do celu NBP na poziomie 30 proc., jak zwraca uwagę PAP Biznes.
NBP na czele
Żaden inny bank centralny na świecie nie zdołał w ubiegłym roku zgromadzić tyle złota, co Narodowy Bank Polski. Mało tego. World Gold Council podała, że już drugi rok z rzędu NBP zajmuje pierwsze miejsce w zakupach tego cennego kruszcu.
To jednak nie oznacza, że Polacy są jedynymi, którzy gromadzą cenny metal. Chiński bank centralny także zwiększa swoje zasoby złota.
Styczniowe dane pokazały, że zakupy cennego kruszcu przez Chiny trwają 15. miesiąc z rzędu - poinformowała w pierwszym tygodniu lutego agencja Reutera.
Źródło: PAP