Nie chodzi już o chatboty. Nadchodzi era cyfrowych pracowników

Firmy przez lata automatyzowały pojedyncze procesy. Teraz stawka jest znacznie większa – sztuczna inteligencja ma nie tylko pomagać, ale samodzielnie wykonywać zadania, podejmować decyzje i zarządzać procesami. Podczas Impact 2026 w Poznaniu eksperci mówili o świecie, w którym każdy pracownik stanie się menedżerem agentów AI. Dla części biznesu ta transformacja już trwa.

.Panel „The age of agentic AI: time to rebuild your organization” podczas Impact 2026.
Źródło zdjęć: © materiały prasowe
Adam Janczewski

Jeszcze niedawno sztuczna inteligencja była przede wszystkim cyfrowym asystentem: podpowiadała, analizowała, generowała tekst albo odpowiadała na pytania klientów. Dziś coraz częściej mówi się o agentic AI, czyli systemach, które nie tylko wspierają człowieka, ale wykonują za niego pracę.

AI przestaje odpowiadać. Zaczyna działać

O tym, jak sztuczna inteligencja zmienia sposób funkcjonowania organizacji, dyskutowano podczas panelu "The age of agentic AI: time to rebuild your organization" na Impact 2026 w Poznaniu. W rozmowie moderowanej przez Amana Dogrę z "Financial Times" udział wzięli przedstawiciele największych firm technologicznych i cyfrowych: Jarosław Mikos, CEO Comarchu, Nancy Cruickshank z Allegro, Piotr Łobaczewski z Salesforce oraz Zmnako Awrahman z Amazon Web Services.

Punktem wyjścia do dyskusji było pojęcie agentic AI – technologii, która ma być kolejnym etapem rozwoju sztucznej inteligencji. Nie chodzi już wyłącznie o narzędzia wspierające pracownika, generujące tekst czy odpowiadające na pytania klientów. Coraz częściej mowa o systemach zdolnych do samodzielnego wykonywania zadań, podejmowania decyzji i prowadzenia procesów.

– W przypadku agentic AI mówimy o przejściu od roli pomocnika do roli wykonawcy. Agent działa w naszym imieniu, wykonuje zadania, podejmuje decyzje i prowadzi proces od początku do końca – mówił podczas dyskusji Jarosław Mikos, CEO Comarchu.

Dla zarządzającego jedną z największych polskich firm technologicznych nie jest to jednak futurystyczna wizja. Jak przekonywał, taka transformacja już się dzieje. I to na ogromną skalę.

Comarch przebudowuje organizację wokół AI

Dla Comarchu nie jest to jednak wyłącznie rozmowa o trendach. AI stała się jednym z filarów strategii firmy. Comarch należy dziś do największych europejskich producentów oprogramowania biznesowego. Firma zatrudnia niemal 5 tys. pracowników, działa w kilkudziesięciu krajach i rozwija rozwiązania m.in. dla sektora finansowego, telekomunikacyjnego, ERP, ochrony zdrowia czy programów lojalnościowych.

W dokumentach strategicznych firma jasno wskazuje, że AI ma stać się fundamentem dalszego rozwoju i jednym z głównych motorów wzrostu.

Jarosław Mikos, CEO Comarchu: Zachęcamy pracowników do
Jarosław Mikos, CEO Comarchu: Zachęcamy pracowników do korzystania z AI. © materiały prasowe

Podczas Impact 2026 Jarosław Mikos mówił o tym wprost: transformacja nie ogranicza się do produktów oferowanych klientom, ale obejmuje całą organizację.

– W Comarchu mamy prawie 5000 pracowników, więc mobilizacja organizacji wokół AI jest dużym wyzwaniem. Daliśmy ludziom sporą swobodę wyboru narzędzi, ale jednocześnie prowadzimy dużo działań edukacyjnych i zachęcamy do korzystania z AI – podkreślał.

Pierwsza fala wdrożeń często opiera się na ciekawości pracowników i eksperymentowaniu. Kluczowe staje się jednak przejście od "testowania nowinek" do budowania konkretnej wartości biznesowej.

Każdy pracownik będzie zarządzał agentami AI?

Największa zmiana może dotyczyć samego modelu pracy. W świecie agentic AI pracownik coraz rzadziej wykonuje wszystkie zadania samodzielnie. Coraz częściej będzie nimi zarządzał.

W praktyce oznacza to, że część obowiązków przejmą autonomiczni agenci AI, a rolą człowieka stanie się definiowanie celu, nadzór nad jakością, kontrola ryzyka i podejmowanie kluczowych decyzji.

– Kulturowo oznacza to dużą zmianę – od tradycyjnego podejścia, przez agile, w stronę zespołów wspieranych przez agentów AI – tłumaczył CEO Comarch.

To także zmiana kompetencyjna. Zamiast skupiać się wyłącznie na wykonywaniu zadań, pracownicy będą musieli nauczyć się zarządzania cyfrowymi współpracownikami.

Podobny kierunek wskazywali także pozostali uczestnicy debaty.

Nancy Cruickshank z Allegro zwracała uwagę, że kluczowe w transformacji AI będzie przywództwo i umiejętność spokojnego wdrażania zmian. – Nie chodzi o uruchamianie setek pilotaży jednocześnie, ale o wybór rozwiązań, które przynoszą wartość biznesową – podkreślała.

Z kolei Piotr Łobaczewski z Salesforce zauważył, że firmy powinny myśleć nie tyle kategoriami działów organizacyjnych, ile całych procesów biznesowych. AI nie współpracuje z departamentami, lecz pracuje na rezultacie i wymaga jasnego określenia zasad działania oraz zakresu autonomii.

Jak zauważają uczestnicy debaty, przyszłość nie będzie polegała na uczeniu pracowników "pisania dobrych promptów", ale na umiejętnym określaniu zakresu autonomii agentów i kontroli nad ich działaniem.

Człowiek nadal będzie potrzebny

Choć wizja autonomicznych agentów może budzić obawy, paneliści byli zgodni co do jednego: człowiek nie znika z procesu.

– Kluczowa jest koncepcja human in the loop, czyli człowieka nadzorującego proces. Nadzór nad działaniem agentów jest absolutnie niezbędny i wymaga kompetentnych menedżerów oraz inżynierów, którzy rozumieją, jak agent się zachowuje – podkreślał Jarosław Mikos.

Prezes Comarchu zwracał uwagę również na drugi wymiar zmian – cyberbezpieczeństwo. Im większą autonomię otrzymują systemy AI, tym większe znaczenie ma kontrola nad ich działaniem.

– Agent może zostać przejęty przez podmiot działający przeciwko interesom firmy. Musimy być tutaj bardzo ostrożni. Dlatego człowiek powinien zachowywać ogólną kontrolę nad procesem – zaznaczył.

Kto się spóźni, może zostać z tyłu

Na koniec rozmowy Aman Dogra z Financial Times zapytał panelistów, co odróżni firmy, które poradzą sobie w świecie AI, od tych, które zbudują prawdziwą przewagę.

Odpowiedź prezesa Comarchu była krótka i konkretna.

– Mówi się dziś, że luka konkurencyjna może szybko zamienić się w prawdziwy kanion konkurencyjny, jeśli firma nie wejdzie odpowiednio wcześnie w AI – powiedział Jarosław Mikos.

To zdanie dobrze oddaje kierunek, w którym zmierza dziś biznes. AI przestaje być dodatkiem do strategii cyfrowej. Staje się sposobem działania organizacji. A firmy, które najszybciej nauczą się pracować z cyfrowymi agentami, mogą zyskać przewagę trudną do nadrobienia.

Płatna współpraca z marką Comarch
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl