B. prezes Orlenu Daniel Obajtek nawiązał w czwartek do słów premiera Donalda Tuska, jakie padły podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Węgier Peterem Magyarem. Szef rządu podkreślał wagę niezależności energetycznej i zaoferował Węgrom oraz innym państwom regionu pomoc w tym zakresie.
Zależność od jednego państwa, jak pamiętacie Polska w 90 proc. była zależna od dostaw rosyjskiego gazu i ropy, zawsze czyni suwerenność trochę iluzoryczną. Dzisiaj jesteśmy w pełni niezależni od dostaw, mamy wielokierunkowe możliwości działania
Obajtek: to my razem z PiS dokonaliśmy pełnej dywersyfikacji
"Donald Tusk chwali się dywersyfikacją surowców, podczas gdy to jego rząd podpisywał umowy z rosyjskim Rosnieftem, Tatnieftem i Gazpromem. To my razem z PiS dokonaliśmy pełnej dywersyfikacji, pozyskaliśmy flotę gazowców, budowaliśmy infrastrukturę: rurociąg Baltic Pipe, port na Martwej Wiśle, port serwisowy w Łebie, port instalacyjny w Świnoujściu, rurociągi, w tym Boronów-Trzebinia czy Dębogórze-Gdynia oraz setki innych inwestycji, których nie sposób tu wymienić. Ale to nas Tusk za to teraz ściga" – napisał na platformie X w czwartek Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, obecnie europoseł PiS.
Obajtek odniósł się w ten sposób do działań prokuratury w jego sprawie. Lista jest długa.
Daniel Obajtek usłyszał zarzuty. Miał wsparcie przed prokuraturą
Daniel Obajtek był prezesem Orlenu od lutego 2018 r. do lutego 2024 r. Już w połowie grudnia 2025 r. spółka informowała, że skierowała kilkadziesiąt zawiadomień do prokuratury o możliwości popełniania przestępstw przez poprzedni jej zarząd i jego menedżerów.
Do tej pory koncern zawiadomił śledczych m.in. ws. potencjalnych przestępstw w przetargach organizowanych w grupie Orlen za czasów prezesury Obajtka. Prokuratura bada także nieprawidłowości związane z budową kompleksu Olefiny III w Płocku oraz umowami zawieranymi na potrzeby tej gigainwestycji. W listopadzie ubiegłego roku Prokuratura Regionalna w Warszawie przedstawiła natomiast Obajtkowi zarzut wyrządzenia spółce Orlen S.A. szkody majątkowej w wysokości 393 600 zł. Chodzi konkretnie o zawarcie przez koncern dwóch umów na usługi detektywistyczne z firmą wskazaną przez ówczesnego prezesa Orlenu.
Orlen odpowiada Obajtkowi. "Skala szkód dla Polski i Polaków poraża"
W czwartek koncern postanowił odpowiedzieć na wpis Obajtka. "Panie Pośle, złożone zawiadomienia do prokuratury dotyczą dość pospolitych przestępstw. W uproszczeniu: defraudacje i zaniedbania. Tyle że skala szkód dla Orlenu, Polski i Polaków poraża" – stwierdziło biuro prasowe Orlenu w odpowiedzi na wpis byłego prezesa.
W dalszej części płocki koncern wylicza (pisownia oryginalna):
- "zdefraudowanie 1,6 mld zł zaliczek na ropę, która nigdy nie dotarła
- korupcja przy realizacji inwestycji w Olefiny III,
- korupcja związana ze spółką TT Plast,
- awaria dystrybutorów, kiedy próbował Pan wpłynąć na wyniki wyborów, narażając bezpieczeństwo Polski,
- inwigilowanie polityków i finansowanie kampanii wyborczej ze środków spółki giełdowej,
- nieprawidłowości przy zakupie Ruchu i Polska Press,
- nieuzasadnione wydatki służbowe
- i (niestety) wiele innych."