"Skala szkód dla Polski i Polaków poraża". Orlen odpowiada Obajtkowi
Daniel Obajtek stwierdził, że Donald Tusk "ściga" go za dywersyfikację źródeł energii, kiedy stał za sterami Orlenu. Odpowiedziała mu spółka, podkreślając, że "złożone zawiadomienia do prokuratury dotyczą dość pospolitych przestępstw".
Daniel Obajtek nawiązał do słów premiera Donalda Tuska ze wspólnej konferencji prasowej z premierem Węgier Peterem Magyarem. Szef rządu podkreślał wagę niezależności energetycznej i zaoferował Węgrom i innym państwom regionu pomoc w tym zakresie.
Zależność od jednego państwa, jak pamiętacie Polska w 90 proc. była zależna od dostaw rosyjskiego gazu i ropy, zawsze czyni suwerenność trochę iluzoryczną. Dzisiaj jesteśmy w pełni niezależni od dostaw, mamy możliwości wielokierunkowe działania.
"Donald Tusk chwali się dywersyfikacją surowców, podczas gdy to jego rząd podpisywał umowy z rosyjskim Rosnieftem, Tatnieftem i Gazpromem. To my razem z PiS dokonaliśmy pełnej dywersyfikacji, pozyskaliśmy flotę gazowców, budowaliśmy infrastrukturę: rurociąg Baltic Pipe, port na Martwej Wiśle, port serwisowy w Łebie, port instalacyjny w Świnoujściu, rurociągi, w tym Boronów-Trzebinia czy Dębogórze-Gdynia oraz setki innych inwestycji, których nie sposób tu wymienić. Ale to nas Tusk za to teraz ściga" – napisał na platformie X w czwartek przed południem Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, obecnie europoseł PiS.
Obajtek odniósł się w ten sposób do kilku złożonych zawiadomień do prokuratury m.in. w jego sprawie. Na odpowiedź nie musiał długo czekać.
Daniel Obajtek usłyszał zarzuty. Miał wsparcie przed prokuraturą
Orlen odpowiada Obajtkowi. "Skala szkód dla Polski i Polaków poraża"
"Panie Pośle, złożone zawiadomienia do prokuratury dotyczą dość pospolitych przestępstw. W uproszczeniu: defraudacje i zaniedbania. Tyle że skala szkód dla Orlenu, Polski i Polaków poraża" – stwierdziło biuro prasowe Orlenu w odpowiedzi na wpis byłego prezesa.
W dalszej części wpisu płocki koncern wylicza (pisownia oryginalna):
- "zdefraudowanie 1,6 mld zł zaliczek na ropę, która nigdy nie dotarła
- korupcja przy realizacji inwestycji w Olefiny 3,
- korupcja związana ze spółką TT Plast,
- awaria dystrybutorów, kiedy próbował Pan wpłynąć na wyniki wyborów, narażając bezpieczeństwo Polski,
- inwigilowanie polityków i finansowanie kampanii wyborczej ze środków spółki giełdowej,
- nieprawidłowości przy zakupie Ruchu i Polska Press,
- nieuzasadnione wydatki służbowe
- i (niestety) wiele innych."
Przypomnijmy, że Daniel Obajtek był prezesem Orlenu od lutego 2018 r. do lutego 2024 r. Już w połowie grudnia 2025 r. spółka informowała, że skierowała kilkadziesiąt zawiadomień do prokuratury o możliwości popełniania przestępstw przez poprzedni jej zarząd i jego menedżerów.
W grudniu Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu prezesowi Orlenu, Danielowi Obajtkowi. Sprawa dotyczy domniemanego nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przy zawieraniu umów na usługi detektywistyczne.
Źródło: X.com