Polska pomoże Węgrom uniezależnić się od Rosji? Premier Tusk zabiera głos
Péter Magyar zapowiedział odcięcie Węgier od rosyjskich surowców do 2035 r. i przegląd umów z Moskwą. Premier Donald Tusk pytany był we wtorek o to, jak Polska może w tym pomóc naszym sąsiadom.
Zwycięstwo Pétera Magyara i kierowanej przez niego partii TISZA nie tylko odsuwa od władzy Viktora Orbana, ale umożliwia samodzielną większość konstytucyjną w parlamencie. To daje mu możliwość w pełni zrealizowania swoich wyborczych postulatów. Wśród nich znalazły się również zapowiedzi odejścia Węgier od rosyjskich surowców do 2035 r., przegląd umów z Moskwą i powrót do dobrych relacji z Unią Europejską.
Przemówienie Magyara. "Odzyskaliśmy Węgry"
Money.pl w tekście pt. "Gaz przez Polskę na Węgry. "Mamy potencjał, by pomóc" opisał, jak Polska mogłaby pomóc w realizacji tego scenariusza.
Pytany o to był także we wtorek premier Donald Tusk.
- Są pewne możliwości zaopatrywania Węgrów z pominięciem szlaku rosyjskiego, zarówno przez Słowację od naszych portów z naszych rafinerii, przez Chorwację i te propozycje były, ale też nie miejmy złudzeń, węgierska energetyka jądrowa jest tą poradziecką i oparta jest o współpracę z Rosją - powiedział premier Donald Tusk podczas briefingu prasowego w ambasadzie RP w Tokio.
- Ja niczego Peterowi Magyarowi oczywiście nie będę narzucał - dodał premier i powiedział, że już dawno zadeklarował, biorąc pod uwagę trudną sytuację polityczną na Węgrzech, że będzie chciał liderowi partii TISZA pomóc.
Węgry uzależnione od rosyjskich surowców
Przez 16 lat rządów Victora Orbana i Fideszu Węgry ściśle wiązały swoją energetykę z Rosją. Zależność od rosyjskiej ropy stanowi obecnie 90 proc., a od rosyjskiego gazu 75 proc., co czyni Węgry jednym z najbardziej uzależnionych od Rosji państw UE.
W money.pl pisaliśmy, że premier Orban wielokrotnie przedłużał i aneksował dostawy ze wchodu.
To na Węgrzech rosyjski Rosatom buduje pierwszą w Unii Europejskiej elektrownię atomową, do której będą dostarczać własne paliwo jądrowe.
Viktor Orban postawił na dostawy rosyjskiej ropy południową nitką ropociągu "Przyjaźń". Transnieft dostarczał Węgrom przez Ukrainę 4,9 mln ton surowca nieprzerwanie mimo nawet prowadzenia wojny. Węgry korzystały bowiem na wyłączeniu z sankcji na import rosyjskiej ropy ropociągami; udało im się nawet (mimo jednoznacznego stanowiska prezydenta Trumpa) zniwelować skutki amerykańskich sankcji nałożonych na Lukoil i jego spółki zależne.