Nie tylko masło. Jakie produkty trafiają do rządowej rezerwy?

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych, która ogłosiła zamiar sprzedaży 1000 ton masła, posiada w swoich zasobach także inne produkty. Są one podzielone na dwie grupy - żywność i wyroby medyczne. Oto jakie towary mamy w rezerwach.

Jakie są strategiczne rezerwy Polski?Jakie są strategiczne rezerwy Polski?
Źródło zdjęć: © Pixabay

RARS podlega ministrowi ds. wewnętrznych i administracji. Jej zadaniem jest dbanie o zapewnienie strategicznych rezerw w czasie pokoju, konfliktów zbrojnych, zagrożenia dla zdrowia publicznego czy klęski żywiołowej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znany ekonomista nie ma wątpliwości. "Cud gospodarczy w Polsce"

RARS posiada nie tylko masło. Oto zapasy na kryzysowe czasy

"Super Express" donosi, że w latach 2020-2023 RARS udostępniła 14,8 tys. ton żywności. W ubiegłym tygodniu instytucja ogłosiła, że sprzeda około 1000 ton masła po cenie 28,38 zł/kg, czyli około 5,70 zł za kostkę (bez VAT).

Jednak nie tylko masło jest strategiczną rezerwą. W kategorii żywności RARS gromadzi także:

  • zboża i produkty zbożowe,
  • mięso i przetwory mięsne,
  • tłuszcze zwierzęce i roślinne,
  • produkty mleczne
  • pozostałe - np. cukier, woda pitna mineralna.

Poza tym RARS dostarcza np. wodę pitną do terenów objętych powodzią, gdy zabronione jest używanie wody gruntowej i wody ze studni.

Instytucja posiada także rezerwy medyczne, na które składają się:

  • leki,
  • opatrunki,
  • środki dezynfekcyjne,
  • szczepionki i surowice,
  • odzież ochronna,
  • sprzęt medyczny,
  • sprzęt kwaterunkowy,
  • wyroby medyczne jednorazowego użytku.

Po co RARS sprzedaje masło? Krytyczne głosy

Rządowa interwencja na rynku masła wzbudziła wiele wątpliwości i zaskoczyła ekonomistów. "Wydarzenie, którego na pewno nikt nie przewidział" - skomentowali tuż po ogłoszeniu decyzji ekonomiści mBanku.

"Kompletnie nie rozumiem tego zamieszania z cenami masła. RARS uruchamia rezerwy, ludzie kochani. Ja parę dni temu kupiłem masło w promce po jakieś 5 zł przy zakupie trzech. Ile Wy tego masła jecie, że te ceny są taką tragedią? Ja to bym wolał tańszy kredyt, a to czy masło będzie po 5 czy 7 zł, to już mi większej różnicy nie robi" - stwierdził Radosław Karbowski, twórca "Skrótu politycznego".

Z kolei branża mleczarska uważa, że politycy robią z cen masła "show". "Temat masła zrobił się politycznym hitem do prześcigania się polityków w biegu na orientację, a raczej dezorientację, w sektorze mleczarskim. Trudno ocenić kto wygrywa, bo codziennie ktoś nowy wyskakuje z bardziej genialnym pomysłem" - wskazała Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby Mleka, we wpisie na platformie LinkedIn.

Wybrane dla Ciebie