Notowania

gospodarka
20.09.2019 06:45

Nord Stream 2. Ekolodzy w stanie wojny z rządem Szwecji

Fundacja ClientEarth złożyła powiadomienie przeciwko Szwecji do komitetu ds. przestrzegania Konwencji z Aarhus. Powód? Nie zgadza się z systemem prawnym w tym kraju, który nie pozwala im zaskarżyć projektu budowy Nord Stream 2.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
Rury szykowane do budowy Nord Stream 2 (Fot: Nord Stream AG)

Czym jest owa konwencja z Aarhus? Ma ona zapewnić dostęp społeczeństwu do procesu podejmowania wszelkich decyzji mających wpływ na środowisko naturalne. "Dostęp" rozumie się przez prawo do informacji, do udziału w podejmowaniu decyzji i dostępu do sądownictwa w zakresie ochrony środowiska.

Zdaniem fundacji szwedzkie prawo nie respektuje w pełni tej konwencji. W ocenie ClientEarth zawiera ono "strukturalne wady" i nie zapewnia "przejrzystych i spójnych ram dla wdrożenia konwencji z Aarhus". W praktyce oznacza to, zdaniem Fundacji, że zagraniczne organizacje pozarządowe mają utrudniony dostęp do procedury odwoławczej.

Swoje oskarżenie opierają na tym, że Naczelny Sąd Administracyjny odmówił tej firmie "legitymacji do skarżenia decyzji pozwalającej na budowę Nord Stream 2". Prawnicy wskazali, że ta inwestycja może mieć bezpośredni wpływ na środowisko naturalne w Polsce.

Zobacz także: Sztuczna inteligencja może nas zgubić. Jednak bez niej nie ma mowy o bezpieczeństwie

Tymczasem NSA wykazał, że Fundacja nie spełnia kryteriów przewidzianych przez prawo szwedzkie, m.in. nie prowadzi działalności w Szwecji od co najmniej trzech lat, ani "nie ma poparcia społeczeństwa" (chociaż ClientEarth przekonuje, że ich petycję podpisało dwa tysiące osób). Zdaniem ekologów ten wyrok jest sprzeczny z konwencją z Aarhus – którą ratyfikowały i Polska, i Szwecja.

Fundacja podpiera swoją skargę tym, ze w analogicznej sprawie w Finlandii tamtejszy Naczelny Sąd Administracyjny przyznał jej rację i uznał za "konieczne", aby podjąć "szeroką interpretację krajowych przepisów normujących tę materię", jak wytłumaczył Bolesław Matuszewski, pełnomocnik Fundacji ClientEarth.

Budowa Nord Stream 2
Przewodniczący Bundestagu o Nord Stream 2: "to był błąd"

Ekologowie zarzucają, że budowa Nord Stream 2 może mieć "negatywny wpływ na jakość wód oraz ekosystem Morza Bałtyckiego". Ich zdaniem gazociąg może mieć też "destrukcyjny" wpływ na morświny i foki szare, chronione ptactwo oraz obszary Natury 2000.

ClientEarth zasłynęła w 2017 roku, kiedy to była jednym sygnatariuszy skargi na Polskę ws. zarządzania lasami. Chodziło wtedy o wycinkę w Puszczy Białowieskiej – zdaniem organizacji ekologicznych nie można było w tej sprawie odwołać się do sądów administracyjnych – nawet jeżeli drzewa wycinane były na podstawie dokumentu niezgodnego, w ich ocenie, z prawem (chodziło o dziesięcioletni Plan Urządzenia Lasu).

Budowa Nord Stream 2
Nord Stream 2. Jedno głosowanie dzieli firmy od amerykańskich sankcji

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka, wiadomości, ekologia, clientearth, nord stream 2, polska, szwecja, finlandia
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-09-2019

Stop Hejt!Lewaki w akcji. By protestowały przeciwko kupie w Wiśle, ale nie, wola się bujać za pieniądze Solorza.

20-09-2019

SlowianinSam jesteś lewak prawaku

20-09-2019

ZenekSzkoda że ci ekolodzy nie działają z pobudek ekogicznych tylko politycznych, na świecie jest nie jeden gazociąg i co gorsza ropociag w morzu, a … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (4)