Ostatnio taki ruch nad polskim morzem był w czasie wojny. Tylko wtedy było więcej Niemców

Mnóstwo nadmorskich biznesów i całych rodzin żyje tylko i wyłącznie z turystyki. To, co zarobią przez dwa miesiące, musi im wystarczyć na resztę roku. Bo innych źródeł dochodu nie ma. Teraz stają przed dramatycznym wyborem: zostać i klepać biedę, czy wyjechać za chlebem za granicę.

Turystyka w tym roku stanęła na głowie - zagrożone są gminy i przedsiębiorcy.
Źródło zdjęć: © Flickr
Konrad Bagiński

- Nie wiem jak będzie, jak to wszystko się ułoży, naprawdę jestem w rozterce - mówi money.pl właściciel nadmorskiej smażalni. - W ciągu 2-3 miesięcy zarabiam w zasadzie na resztę roku. U nas naprawdę poza sezonową pracą w lecie przy turystach nie ma co robić. Prawdopodobnie będę musiał wyjechać do pracy za granicę.

- Żyjemy wyłącznie z turystyki. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Wygląda to bardzo, bardzo źle – mówi Andrzej Strzechmiński, burmistrz Łeby.

Właściciele nadmorskich biznesów (ale i samorządy) mają na zarobienie dosłownie dwa miesiące. Teraz sezon się trochę bardziej wydłuża, więc w zasadzie warto otwierać interes już w czerwcu i zamykać pod koniec września – wiele zależy od pogody. Niektórzy odpalają swoje kramy nawet w maju, ale tylko na weekendy.

- Ale gastronomii nie warto uruchamiać na dzień czy dwa, knajpa powinna działać bez takich przerw, na bieżąco – mówi właściciel smażalni. W ciągu roku dorabia jeszcze na wynajmie pokoi. Co ciekawe – latem nie mieszka u siebie.

- Może to zabrzmi dziwnie, ale przeprowadzam się do rodziców. Wiele osób tak robi. Latem i tak mało jestem w domu, więc mieszkanie spokojnie można wynająć turystom – mówi nam. To oznacza dodatkowe kilka tysięcy na życie poza sezonem.

Darłowo, Ustka, Łeba – to miasta uzależnione od turystyki. A im mniejsza miejscowość, tym ta zależność jest większa.

- Dochody gminy w 80 proc. pochodzą z turystyki – mówi w rozmowie z WP Finanse Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa. Z burmistrzem Międzyzdrojów i innymi samorządowcami rozmawiał na wideokonferencji, podczas której wypracowywali apel do rządu o pomoc.

- Bez sezonu, takiego jaki znamy, w budżecie zabraknie 23 miliony złotych – mówił wtedy Mateusz Bobek, burmistrz Międzyzdrojów.

Klimowicz pytany czy bardziej ucierpią na tym mieszkańcy czy samorządy, tłumaczy, że to system naczyń połączonych.

- Hotele czy ośrodki wczasowe, restauracje przestają płacić podatki lokalne, opłaty dzierżawne. A to wpływa na wszystko, bo nasze budżety są obciążone na przykład wypłatami dla nauczycieli. Zapomina się, że pensja nauczyciela w połowie pochodzi z pieniędzy samorządowych. Więc jeśli sytuacja się nie zmieni, to i nam grozi krach. I przestaniemy płacić pensje nie tylko urzędnikom, ale całej rzeszy nauczycieli. Nie tylko w szkołach publicznych, bo przecież płacimy też za miejsca w przedszkolach prywatnych – mówi nam Klimowicz.

Mamy tylko lato

- Wiele osób pyta, dlaczego nad morzem jest drogo. Przykro mi, ale to jest jedyny biznes, jaki przynosi nam dochód. Górale mają i lato, i zimę. Ludzie jeżdżą w góry przez cały rok. Nad morze tylko w lecie. Jeśli wieś nad morzem ma dwa czy trzy tysiące mieszkańców i żadnego przemysłu, to z czego ci ludzie mają żyć?! Tylko z turystyki – mówi nam właściciel smażalni.

Klimowicz dodaje, że olbrzymim problem może być brak dzieci na wakacjach.

- Minister Szumowski powiedział ostatnio "zapomnijcie o koloniach". To dramat, bo dla wielu małych gmin to nie turyści z Niemiec, ale kolonie są podstawą ruchu turystycznego – mówi Arkadiusz Klimowicz.

Dodaje, że jeśli rząd nie pomoże nadmorskim gminom, kryzys będzie się ciągnął latami.

- Szacujemy, że w skali roku mamy 13 tysięcy miejsc noclegowych, razem z szarą strefą będzie ich ok. 20 tysięcy. W ciągu roku przez Darłowo przewija się ok. 200 tysięcy turystów, nie licząc tych, którzy wpadli tylko na jeden dzień – mówi nam.

Ruch jak podczas wojny

Jeszcze większy problem mogą mieć gminy z zachodniego wybrzeża. Bo do tej pory żyły przede wszystkim z Niemców, tłumnie odwiedzających ten kawałek Pomorza.

- Wiele firm stanowiących podstawę polskiej gospodarki turystycznej województwa zachodniopomorskiego, ze względu na specyfikę rynku, położenie i głównie obsługiwanie turysty niemieckiego – nie będzie w stanie uruchomić jakiejkolwiek działalności, mimo poluzowania obostrzeń. Powodem tego są zamknięte granice, szczególnie z Niemcami, którzy stanowią ok. 90 proc. naszych klientów – piszą w liście do rządu przedstawiciele zachodniopomorskich samorządów.

Dodają, że spadki obłożenia osiągnęły drastyczny poziom 100 procent. Ostatni raz takie spadki odnotowano podczas wojny. Nadal występują rezygnacje z opłaconych rezerwacji, szczególnie w grupie turystów zagranicznych.

- Zmuszeni jesteśmy do dokonywania zwrotów, co jest jednoznaczne z ostateczną utratą tych klientów w tym roku. Bez turystów z Niemiec i Skandynawii nie będziemy w stanie uruchomić jakiejkolwiek działalności. Oparcie się całej branży na klientach z Polski wypłaszczy rynek, doprowadzając do stanu upadłości – twierdzą samorządowcy.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Wybrane dla Ciebie
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"
Zakaz wjazdu do jednostek wojskowych. Tesla i samochód chińskiej marki zawrócone spod bramy
Zakaz wjazdu do jednostek wojskowych. Tesla i samochód chińskiej marki zawrócone spod bramy
"Zupełnie inna sprawa". Mogą otworzyć lotnisko bez szyldu Port Polska
"Zupełnie inna sprawa". Mogą otworzyć lotnisko bez szyldu Port Polska
Fico podpisał deal z Amerykanami ws. atomu. Spotka się z Trumpem
Fico podpisał deal z Amerykanami ws. atomu. Spotka się z Trumpem
Nie żyje Wojciech Hann. Były prezes BOŚ zginął w wypadku narciarskim w Gruzji
Nie żyje Wojciech Hann. Były prezes BOŚ zginął w wypadku narciarskim w Gruzji
Cyfrowe państwo w cieniu wojny hybrydowej. Asseco wskazuje kluczowe wyzwania
Cyfrowe państwo w cieniu wojny hybrydowej. Asseco wskazuje kluczowe wyzwania
"Korzystna dla świata". Prezydent Brazylii ogłasza sukces ws. umowy z Europą
"Korzystna dla świata". Prezydent Brazylii ogłasza sukces ws. umowy z Europą
Mercosur: umowa, która dzieli Europę. Co Polska może stracić, a co zyskać? [OPINIA]
Mercosur: umowa, która dzieli Europę. Co Polska może stracić, a co zyskać? [OPINIA]
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.1.2026