Kłótnia na szczycie G7. "Możecie to zrobić lepiej? Proszę bardzo"

Na spotkaniu ministrów krajów G7 w piątek we Francji między sekretarzem stanu USA Marco Rubio i szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas doszło do spięcia wokół tematu Rosji i Ukrainy - poinformował w nocy serwis Axios, powołując się na trzy źródła obecne przy tej rozmowie.

wojna w Ukrainie
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas i Marco Rubio, sekretarzem stanu USA
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Kallas podczas rozmowy na temat Ukrainy zapytała Rubio, kiedy USA zajmą bardziej stanowcze stanowisko wobec Rosji. Zwróciła uwagę, że Rubio rok wcześniej mówił, że USA stracą cierpliwość i podejmą kolejne działania, jeśli Rosjanie będą utrudniać starania amerykańskie na rzecz zakończenia wojny.

Minął rok i Rosja się nie posunęła. Kiedy wasza cierpliwość się skończy? - zapytała Kallas Rubio.

Według źródeł, które były obecne na spotkaniu, widać było, że Rubio był zdenerwowany.

Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze

Odparł podniesionym głosem: - Robimy, co w naszej mocy, by zakończyć wojnę. Jeśli myślicie, że możecie to zrobić lepiej, to proszę bardzo. My odejdziemy na bok.

Szef amerykańskiej dyplomacji dodał, że USA próbują rozmawiać z dwiema stronami, a pomagają tylko jednej stronie, Ukrainie, w zakresie np. broni i informacji wywiadowczych.

Po tej wymianie zdań kilku europejskich ministrów, którzy byli świadkami sprzeczki, włączyli się, mówiąc, że chcą, by USA kontynuowały działania dyplomatyczne dotyczące Rosji i Ukrainy - przekazało jedno ze źródeł.

Na koniec spotkania Rubio i Kallas przeprowadzili na uboczu krótką rozmowę, próbując uspokoić sytuację.

- To była szczera wymiana zdań. Po to jest dyplomacja - powiedział Axiosowi przedstawiciel Departamentu Stanu.

Kallas: to ewidentnie błędne podejście

W czwartek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przyznała, że doniesienia o naciskach ze strony USA na Ukrainę, żeby ta zrzekła się terytoriów na rzecz Rosji, są niepokojące. - Rosja chce przy stole negocjacyjnym zdobyć te terytoria, których nie udało się jej podbić militarnie - oceniła Kallas.

- To ewidentnie błędne podejście. Jest to oczywiście typowa rosyjska taktyka negocjacyjna - domagają się czegoś, co nigdy nie należało do nich, i właśnie dlatego zwracamy uwagę, że jest to pułapka, w którą nie powinniśmy wpadać - powiedziała Kallas. Szefowa unijnej dyplomacji uczestniczy w czwartek w odbywającym się pod Paryżem spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw G7.

Zełenski powiedział w środę w wywiadzie dla Reutersa, że USA uzależniają udzielenie Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa od tego, czy w ramach negocjacji pokojowych Kijów odda Rosji cały Donbas.

Szefowa unijnej dyplomacji podkreśliła w czwartek, że do zakończenia wojny i trwałego pokoju uda się doprowadzić, jeśli UE wspólnie z Amerykanami będzie wywierać większą presję na Rosję.

Wybrane dla Ciebie