Kallas podczas rozmowy na temat Ukrainy zapytała Rubio, kiedy USA zajmą bardziej stanowcze stanowisko wobec Rosji. Zwróciła uwagę, że Rubio rok wcześniej mówił, że USA stracą cierpliwość i podejmą kolejne działania, jeśli Rosjanie będą utrudniać starania amerykańskie na rzecz zakończenia wojny.
Minął rok i Rosja się nie posunęła. Kiedy wasza cierpliwość się skończy? - zapytała Kallas Rubio.
Według źródeł, które były obecne na spotkaniu, widać było, że Rubio był zdenerwowany.
Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze
Odparł podniesionym głosem: - Robimy, co w naszej mocy, by zakończyć wojnę. Jeśli myślicie, że możecie to zrobić lepiej, to proszę bardzo. My odejdziemy na bok.
Szef amerykańskiej dyplomacji dodał, że USA próbują rozmawiać z dwiema stronami, a pomagają tylko jednej stronie, Ukrainie, w zakresie np. broni i informacji wywiadowczych.
Po tej wymianie zdań kilku europejskich ministrów, którzy byli świadkami sprzeczki, włączyli się, mówiąc, że chcą, by USA kontynuowały działania dyplomatyczne dotyczące Rosji i Ukrainy - przekazało jedno ze źródeł.
Na koniec spotkania Rubio i Kallas przeprowadzili na uboczu krótką rozmowę, próbując uspokoić sytuację.
- To była szczera wymiana zdań. Po to jest dyplomacja - powiedział Axiosowi przedstawiciel Departamentu Stanu.
Kallas: to ewidentnie błędne podejście
W czwartek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przyznała, że doniesienia o naciskach ze strony USA na Ukrainę, żeby ta zrzekła się terytoriów na rzecz Rosji, są niepokojące. - Rosja chce przy stole negocjacyjnym zdobyć te terytoria, których nie udało się jej podbić militarnie - oceniła Kallas.
- To ewidentnie błędne podejście. Jest to oczywiście typowa rosyjska taktyka negocjacyjna - domagają się czegoś, co nigdy nie należało do nich, i właśnie dlatego zwracamy uwagę, że jest to pułapka, w którą nie powinniśmy wpadać - powiedziała Kallas. Szefowa unijnej dyplomacji uczestniczy w czwartek w odbywającym się pod Paryżem spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw G7.
Zełenski powiedział w środę w wywiadzie dla Reutersa, że USA uzależniają udzielenie Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa od tego, czy w ramach negocjacji pokojowych Kijów odda Rosji cały Donbas.
Szefowa unijnej dyplomacji podkreśliła w czwartek, że do zakończenia wojny i trwałego pokoju uda się doprowadzić, jeśli UE wspólnie z Amerykanami będzie wywierać większą presję na Rosję.