Państwowe skarby w jednym ręku. Przykład energetyki pokazuje, że to niebezpieczne

Po latach przerwy wraca ministerstwo skarbu państwa – pod nową nazwą. Wciąż niewiadomą pozostaje, w jaki sposób resort będzie kierował podległymi mu "skarbami" i czy będzie je zmuszał do podejmowania niekorzystnych dla nich działań w imię jakichś "wyższych celów".

Nowy resort będzie nadzorował mienie Skarbu Państwa oraz inicjował wspólne działania spółek "na rzecz przyspieszonego rozwoju" – zasygnalizował  Jacek Sasin,
Źródło zdjęć: © PAP
Martyna Kośka

W ostatnich latach większość spółek, którymi ma zarządzać Ministerstwo Nadzoru Właścicielskiego straciło dawny blask. Eksperci są podzieleni w ocenie zasadności powstania nowego ministerstwa. Niektórzy chwalą rozdzielenie funkcji regulacyjnych i właścicielskich. Inni twierdzą, że zapowiedzi dotyczące filozofii nowego resortu i spodziewanych synergii firm państwowych to spełnienie ich najgorszych przeczuć. Patrząc na to, co w ostatnich latach działo się w energetyce, trudno im się dziwić – czytamy w "Rzeczpospolitej".

Jakie to złe doświadczenia w dziedzinie energii powinny skłonić szefa resortu Jacka Sasinado bardzo starannego planowania działań? "Rz" wymienia skłanianie firm energetycznych do wspierania podupadających kopalni, wciągnięcie ich w plan budowy w Ostrołęce kontrowersyjnego bloku węglowego, utrzymywanie wysokich cen krajowego węgla dla energetyki, by wykazać rentowność polskiego górnictwa.

Czy Sasin oprze się pokusie, by w prosty sposób, wykorzystując pozycję supernadzorcy, zmuszać spółki do nie zawsze korzystnych dla nich działań? Czas pokaże, na ile ich zarządy będą musiały dostosowywać się do wytycznych z góry. Bo, jak zauważa słusznie "Rz", działalność operacyjna co do zasady leży w gestii zarządów, ale w praktyce o polityce kadrowej i tak decyduje właściciel.

Obejrzyj: Wraca resort skarbu. "Sasin to człowiek, który oprze się naciskom"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie