Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Plastik nam spowszedniał. Przepisy o kaucji odkładane na później

Plastiku w użyciu miało być mniej, dodatkowo upowszechnić się miały butelkomaty lub wręcz zwracanie butelek do sklepu, za kaucją. Mijają miesiące, a w temacie cisza. Z powodu koronawirusa plastik spowszedniał jeszcze bardziej, a środowisko na tym cierpi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay)
Do setek ton plastiku, który do tej pory zużywaliśmy, doszły odpady z plastikowych rękawiczek. Toniemy w plastiku

Są kraje, których mieszkańcy od dawna zanoszą zużyte butelki i puszki do punktów zbiórki. Efekt: do przetworzenia trafia 80-90 proc. takich odpadów. Ot, choćby w krajach skandynawskich. W państwach, w których kaucja – ale też dobre nawyki – działają od lat, doszło również do ujednolicenia plastiku na opakowania, by różne jego rodzaje nie mieszały się przy przetwarzaniu, a o zużytej butelce nie myśli się jak o śmieciu, lecz tworzywie do dalszej obróbki – wylicza "Gazeta Wyborcza".

Nowy podatek na horyzoncie. Tym razem od odpadów plastikowych

Polska tą drogą nie idzie. Wprawdzie rząd w ubiegłym roku zapowiedział prace nad ramami prawnymi systemu kaucyjnego w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta, ale odłożył je na później. Bo koronawirus, bo poważniejsze potrzeby.

Co oznacza w praktyce brak nowoczesnych przepisów o systemie kaucyjnym? Ano to, że producenci słodkich napojów, wód mineralnych czy alkoholi w dalszym ciągu będą płacić grosze za wprowadzanie do obrotu setek ton plastiku. "GW" podaje, że te zwykle potężne koncerny do gospodarki odpadami dokładają raptem 40 mln zł rocznie, podczas gdy ich wkład finansowy powinien wynosić 1,5-2 mld zł.

Obejrzyj: Znany producent rezygnuje z plastiku. Jogurt w szkle już w sklepach

Tymczasem w krajach, w których system kaucyjny działa, producenci zrozumieli, że biorąc na siebie organizację systemu (punkty zbiórki, transport, recykling i sprzedaż lub wykorzystanie surowców), obniżają koszty ponoszone z tytułu wprowadzania na rynek jednorazowych opakowań.

Scenariusze dla świata są niepokojące
Tylko w money.pl: Plastik to niejedyny problem świata. Za rogiem jest brak wody pitnej i brudna energia - ostrzega wiceprezes P&G

Przykładów państw, którym udało się to zrobić, wcale nie trzeba szukać po przeciwnej stronie Bałtyku. Litwie, która kaucje wprowadziła w 2016 roku, już w drugim roku udało się uzyskać 92 proc. recyklingu opakowań objętych kaucją. Wcześniej - tak jak w Polsce - udawało się odzyskać 33-35 proc.

Wprowadzenie systemu kaucyjnego nie jest wyrazem dobrej woli państw członkowskich UE, lecz de facto koniecznością. Zgodnie z unijną dyrektywą do 2025 roku kraje UE mają odzyskiwać 77 proc. wprowadzonych na rynek butelek PET, a do 2029 – 90 proc. Takich wyników bez systemu kaucyjnego nie udało się nikomu osiągnąć.

Na razie o datach w przypadku Polski mówić nie można.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: plastik, butelki plastikowe, producenci, ekologia, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
25-06-2020

PodwarszawiakAle przecież my jesteśmy mądrzejsi! A recykling i cała ta ekologia to jeden wielki dżender i elgiebete - czyli szataaaaaan!!!

25-06-2020

wie einen Blitz.Szybki cenzor. :)))))

Rozwiń komentarze (2)