Po bitcoiny... na stację benzynową. Circle K nawiązuje intrygującą współpracę

Sieć stacji paliw Cirlcle K nawiązała współpracę z Bitcoin Depot, największym na świecie dostawcą tzw. bitomatów, czyli urządzeń służących do kupowania i sprzedaży bitcoinów oraz innych kryptowalut.

GOTHENBURG, SWEDEN - 2019/09/28: Circle K logo seen in Gothenburg. Swedish draft budget includes lower biofuel taxes for 2020. (Photo by Karol Serewis/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Na stacje Circle K po bitcoiny. Sieć nawiązała współpracę z dostawcą automatów sprzedających kryptowaluty
Źródło zdjęć: © GETTY, SOPA Images/LightRocket via Gett | SOPA Images

Partnerstwo jakie nawiązała sieć Circle K początkowo ma objąć USA i Kanadę. Na stacjach paliw położonych w tych państwach mają wkrótce stanąć bitomaty. Pojawią się na aż 6 tysiącach stacji. Jak podaje portal Wiadomości Handlowe, cel jaki wyznaczyły sobie firmy ma zostać osiągnięty do końca tego roku. Z danych przytaczanych przez portal wynika, że na całym świecie w chwili obecnej funkcjonuje około 24 tysiące bitomatów, z czego aż 20 tys. w Stanach Zjednoczonych.

Bitomaty na stacjach Circle K

Pierwsze Bitomaty firmy Bitcoin Depot już stanęły. Obecnie znajdują się one na około 700 stacjach benzynowych w 30 stanach. Maszyny, które przypominają z wyglądu bankomaty pozwalają na kupno i sprzedaż około 30 różnych kryptowalut, w tym litecoina czy ether.

Bitcoin a zużycie energii. Niepokojące odkrycie naukowców

Jak zaznaczają Wiadomości Handlowe, mimo że bitomaty staną na znacznej liczbie stacji, to niewiele wskazuje na to, że sieć zacznie akceptować płatności w kryptowalutach na swoich stacjach paliw i przystacyjnych sklepach.

Sieć Circle K wywodzi się z Kanady, działa na 26 światowych rynkach - także w Polsce, gdzie pod szyldem tej marki funkcjonuje niemalże 380 stacji. "WH" wskazują, że operator Circle K, firma Alimentation Couche-Tard miała w ostatnim czasie chrapkę na przejęcie francuskiego Carrefoura, ale zostało to nieformalnie zablokowane przez rząd w Paryżu.

Sieć stacji chce skorzystać z rosnącej popularności kryptowalut, choć nad tymi od dłuższego czasu zbierają się czarne chmury. Pamiętać trzeba, że kurs najpopularniejszej z nich - bitcoina jest blisko o połowę niższy niż podczas piku z kwietnia tego roku, ponadto amerykański rząd pod kierownictwem Joe Bidena chce prawnie wyregulować rynek kryptowalut, co na pewno nie przysporzy mu popularności.

Wybrane dla Ciebie