Podatek lotniczy. Francja wprowadza nową daninę

Do każdego biletu na samolot startujący z Francji będzie doliczona nowa opłata. Francuski rząd szacuje, że dzięki temu do budżetu będzie wpływać dodatkowe 180 milionów euro rocznie.

Do każdego biletu na samolot startujący z Francji będzie doliczona nowa opłata.
Źródło zdjęć: © East News | Albin Marciniak/East News
Tomasz Sąsiada

O planach wprowadzeniu "eko-podatku" poinformowała we wtorek francuska minister transportu Elisabeth Borne. Danina ma zacząć działać już w 2020 roku.

Podatek będzie miał różne stawki. 1,5 euro zostanie doliczone do biletów w klasie ekonomicznej na loty na terenie Francji i Unii Europejskiej. W przypadku biletów w klasie biznesowej na terenie UE stawka wzrośnie do 9 euro. Natomiast bilety na klasę biznesową w dalsze zakątki świata zostaną obłożone podatkiem w wysokości 18 euro.

Podatek nie będzie obejmował sytuacji, w której podróżni w ramach dłuższej podróży we Francji będą się tylko przesiadać na inny samolot.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Według szacunków danina ma przynieść francuskiemu budżetowi 180 milionów euro rocznie. Jak podaje Reuters, aktywiści oceniają, że nie jest to wielka kwota, jeśli porówna się ją z wpływami z podobnych podatków lotniczych w Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Berlin zarabia na takiej daninie miliard euro, a Londyn - równowartość trzech miliardów. Nie zapowiada się więc na to, by ta opłata doprowadziła do zmniejszenia liczby klientów linii lotniczych we Francji.

Mimo to akcje popularnych w Europie przewoźników na wieść o nowym podatku zanotowały kilkuprocentowe spadki.

Jak zapowiadają Francuzi, pieniądze zebrane z nowego podatku mają zostać przeznaczone na cele związane z ochroną środowiska.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie