Polacy ruszyli do kasyn. Rosną przychody z gier

Jak podaje resort finansów, w zeszłym roku przychody branży hazardowej wzrosły w Polsce o 52,5 proc. i wyniosły ponad 41 miliardów złotych. Ministerstwo informuje też, że zmniejsza się udział szarej strefy w hazardzie online, który jest najszybciej rosnącym sektorem rynku. O 45 proc. wzrosły też przychody z legalnych salonów gier na automatach.

KasynoKasyno
Źródło zdjęć: © Flickr, CC BY 2.0 | Miguel Monje
oprac.  WZI

W porównaniu do 2020 roku przychód internetowych kasyn wzrósł o ponad 108 proc. i wyniósł w zeszłym roku ponad 9 miliardów złotych. Internetowe gry hazardowe stały się tym samym najszybciej rosnącym segmentem na rynku.

Gwałtownie, choć nie aż tak spektakularnie, urosły też przychody z legalnych salonów z grami na automatach, oraz zakładów bukmacherskich. W tym pierwszym przypadku urosły o 45,8 proc., a w drugim o 46 proc.

Jedynym segmentem rynku, w którym odnotowano spadek przychodów, były stacjonarne kasyna. Na mniejsze zainteresowanie klientów prawdopodobnie wpłynęła pandemia i seria lockdownów, które dotyczyły także tego typu lokali.

Koniec z ulgą dla klasy średniej. "Niektóre osoby poczują się pokrzywdzone"

Szara strefa

Jedyne legalne internetowe kasyno, w jakim można grać w Polsce, należy do Totalizatora Sportowego - państwowej spółki, organizującej gry.

Jak podaje resort finansów, z roku na rok udział nielegalnych platform gry, czyli tzw. szarej strefy, zmniejsza się na korzyść państwowego operatora. W 2016 roku przychody z hazardu online w prawie 80 proc. pochodziły z nielegalnych źródeł.

W 2021 roku nielegalne platformy stanowiły zaledwie 17,9 proc. rynku, czyli poniżej średniej unijnej, wynoszącej 25,2 proc.

Wierzchołek góry lodowej

Publikując sprawozdanie z wykonania ustawy hazardowej, resort finansów nie podaje szacunkowych danych dotyczących nielegalnych salonów z automatami do gier.

Od 2017 roku monopol na salony z jednorękimi bandytami ma Totalizator Sportowy. Mimo to nielegalne punkty z maszynami wcale nie zniknęły, a walka z nimi jest niezwykle trudna, bo na miejsce zlikwidowanego lokalu niemal natychmiast pojawia się kolejny.

- W samej Warszawie jest 200 punktów, o których wiemy - mówi reporterowi money.pl funkcjonariusz KAS. - A mamy pod sobą jeszcze m.in. Pruszków i Otwock. W referacie jest 15 osób.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"