Kiedy PIT "złoży się sam", a kiedy działanie podatnika jest potrzebne?
Czasu na złożenie PIT za 2025 r. jest coraz mniej. Termin upływa w czwartek, 30 kwietnia 2026 r. Są jednak tacy, którzy nic nie muszą robić, bo ich zeznanie automatycznie się zaakceptuje. Wyjaśniamy, kogo to dotyczy, kiedy PIT bez składania to PIT bez ryzyka i kto powinien jednak zadziałać.
System Twój e‑PIT znacznie uprościł składanie rocznych zeznań podatkowych, wyeliminował wiele błędów i spowodował, że rozliczenie podatkowe często zajmuje tylko kilka minut. Co więcej, można nawet nic nie robić, a zeznanie złoży się samo. W ubiegłym roku około 6 mln zeznań PIT zostało zaakceptowanych automatycznie, bez jakiejkolwiek aktywności podatników.
Największą grupę stanowili emeryci i renciści, ale automatyczna akceptacja dotyczyła także pracowników etatowych oraz osób utrzymujących się z umów cywilnoprawnych. "Nic nie robić" stało się więc dla wielu nową formą rozliczenia. Problem w tym, że nie zawsze jest to właściwe i bezpieczne rozwiązanie.
Ekspert: więcej osiągnie pracowita mróweczka niż spazmatyczny Herkules
Kiedy PIT faktycznie złoży się "sam"
Automatyczne rozliczenie działa tylko w tych sytuacjach, gdy dochody osiągane są wyłącznie z udziałem polskiego płatnika i płatnicy te dochody już zgłosili fiskusowi (wysyłając PIT-11). Dotyczy to przede wszystkim dochodów z umowy o pracę, zlecenia, dzieła, emerytury lub renty, które rozliczane są na formularzu PIT-37.
Również dochody z zysków kapitałowych "rozliczą się same" na PIT -38. Ale będzie to prawidłowe zeznanie tylko wówczas, gdy obejmie wyłącznie te sytuacje, w których wysokość dochodów wynika z tzw. PIT-8C, a więc dokumentów wystawionych np. przez biura maklerskie czy banki.
Zatem warunkiem skorzystania z możliwości automatycznej akceptacji zeznania jest brak innych dochodów, które fiskusowi nie zostały jeszcze zaraportowane.
Jeżeli w takiej sytuacji podatnik nie zaloguje się do systemu i nie wprowadzi zmian, po 30 kwietnia zeznanie zostaje zaakceptowane automatycznie. W sensie formalnym oznacza to prawidłowo złożony PIT – nawet jeśli podatnik w ogóle go nie widział.
Kiedy brak działania jest błędem
Automatyzm kończy się tam, gdzie zaczyna się bardziej złożona sytuacja podatkowa. Wciąż wiele osób zakłada, że skoro "urząd wszystko wie", to nie trzeba nic robić. To jedno z najczęstszych błędnych założeń.
Samodzielne złożenie PIT lub jego korekta są konieczne m.in. wtedy, gdy podatnik prowadzi działalność gospodarczą, osiąga dochody zagraniczne, np. z pracy lub z odsetek od lokat w zagranicznych bankach, rozlicza najem prywatny ryczałtem (w tym najem zagranicznych nieruchomości, o ile umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania tak stanowią) albo chce skorzystać z ulg, które nie są uwzględniane automatycznie. Dotyczy to również osób, które planują rozliczenie wspólne z małżonkiem albo nie zgadzają się z danymi przygotowanymi przez KAS.
W tych przypadkach automatyczna akceptacja nie jest możliwa. Tak złożone zeznanie będzie wadliwe i może narazić podatnika na poważne konsekwencje.
Ważne: Zeznania PIT-28, PIT-36 oraz PIT36L – nie podlegają automatycznej akceptacji.
Jeśli ktoś wprowadził zmiany, ale ich nie zaakceptował
Warto też pamiętać, że jeśli ktoś wprowadził zmiany, ale ich nie zaakceptował ani nie złożył zeznania w innej formie, to automatycznej akceptacji będzie podlegało zeznanie, które zostało przygotowane przez administrację skarbową.
Jeśli ktoś ma ulgi do rozliczenia
Są też sytuacje, w których zwyczajnie nie warto pozostawić rozliczenia automatowi. Dzieje się tak wówczas, gdy chcemy skorzystać z ulg i preferencji. Na przykład, w przypadku pracującego seniora, który mimo osiągnięcia wieku emerytalnego nie przeszedł na emeryturę i ciągle pracuje - usługa Twój e-PIT nie zastosuje automatycznie zwolnienia w ramach tzw. ulgi dla seniorów - taka osoba musi samodzielnie i świadomie przenieść kwotę nie wyższą niż 85 528 zł do pozycji przychodów zwolnionych z opodatkowania.
Dopłata podatku – niemiła, ale legalna niespodzianka
Kolejne źródło zaskoczeń to dopłata podatku. W obiegu funkcjonuje przekonanie, że skoro PIT "sam się rozliczył", to wszystko jest zamknięte. Tymczasem automatyczna akceptacja nie oznacza braku zobowiązań.
Jeżeli z zaakceptowanego PIT wynika dopłata podatku, urząd informuje podatnika – co do zasady do końca maja, więc to wyłom od zasady, że należny podatek należy zapłacić do końca kwietnia. W przypadku gdy dopłata wynika z zeznania zaakceptowanego automatycznie, dopiero od momentu otrzymania pisma z urzędu skarbowego biegnie 7‑dniowy termin na zapłatę. Brak reakcji skutkuje odsetkami, mimo że podatnik niczego "aktywnie" nie zrobił.
1,5 proc. podatku – automat, który nie zawsze działa
Rozważając opcję automatycznej akceptacji zeznania, trzeba jeszcze uwzględnić kwestię przekazania 1,5 proc. podatku na organizacje pożytku publicznego. Jeśli podatnik wskazał OPP w poprzednim roku i nie zmienia swojej decyzji, urząd automatycznie powiela ten wybór.
Jest jednak istotny wyjątek, o którym wiele osób nie wie. Jeżeli dana organizacja została wykreślona z wykazu OPP, 1,5 proc. nie trafi nigdzie. Fiskus nie wybiera innej organizacji "z urzędu" i nie informuje podatnika o tym fakcie wprost. W praktyce oznacza to, że brak szybkiego sprawdzenia w wykazie może zdecydować o tym, czy wsparcie w ogóle zostanie przekazane.
Pamiętajmy więc, że automatyczna akceptacja to wygoda – pod warunkiem, że rzeczywiście nie ma czego poprawiać. W przeciwnym razie bierna postawa może okazać się kosztowna.
Małgorzata Samborska, doradca podatkowy