Szykują się podwyżki PIT od 2027 r. Rząd wraca z podatkową ofensywą
Ministerstwo Finansów wraca do szerokiej nowelizacji ustaw o PIT, CIT oraz ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. Celem jest dalsze "uszczelnienie systemu podatkowego". Dla wielu podatników 2026 r. będzie ostatnim rokiem na skorzystanie z preferencji na dotychczasowych zasadach.
Wejście w życie znowelizowanych przepisów przewidziano na styczeń 2027 r. Według szacunków resortu finansów zmiany mają przynieść budżetowi ok. 7,3 mld zł w perspektywie dekady.
Choć projekt, oznaczony numerem UD116, wciąż znajduje się na etapie legislacyjnym, jego założenia są już na tyle precyzyjne, że można mówić o realnym kierunku zmian. Dla wielu podatników oznacza on wyższe obciążenia podatkowe albo co najmniej znaczące ograniczenie dotychczasowych preferencji.
Turystyka paliwowa rośnie. Rząd uspokaja kierowców
Ulga mieszkaniowa tylko raz na trzy lata
Jedną ze zmian dla osób fizycznych będzie zawężenie ulgi mieszkaniowej przewidzianej w ustawie PIT. Przypomnijmy, że obecnie podatnik może uniknąć 19-proc. podatku przy sprzedaży nieruchomości przed upływem 5 lat od jej nabycia, o ile pieniądze ze sprzedaży przeznaczy na własne cele mieszkaniowe – np. zakup innego mieszkania, domu czy działki pod budowę.
Po zmianach z ulgi mieszkaniowej będzie można skorzystać nie częściej niż raz na trzy lata. Ograniczenie to ma dotyczyć jednak dopiero nieruchomości i praw nabytych po 31 grudnia 2026 r.
Resort finansów wprost wskazuje, że celem zmiany jest przecięcie praktyki wielokrotnego, bezpodatkowego obrotu nieruchomościami w celach inwestycyjnych (tzw. flipów). Dotychczas dyrektor KIS (Krajowej Informacji Skarbowej – red.) w interpretacjach zgadzał się, że podatnik może korzystać z ulgi nawet przy posiadaniu kilku nieruchomości – także za granicą. Od 2027 r. ta swoboda ma zniknąć.
Co istotne, obecna wersja projektu różni się od wcześniejszych propozycji. Poprzednio MF rozważało uzależnienie prawa do ulgi od tego, czy podatnik posiada inne nieruchomości mieszkalne, co w praktyce zmuszałoby go do wyzbycia się dotychczasowego lokalu. Obecnie przyjęto inne rozwiązanie: kluczowe ma być wcześniejsze korzystanie z ulgi w okresie trzech lat poprzedzających sprzedaż.
Koniec z szybką sprzedażą poleasingowych aut po darowiźnie
Kolejnym obszarem, który Ministerstwo Finansów chce uszczelnić, są darowizny poleasingowych samochodów. W ostatnich latach ukształtował się schemat pozwalający uniknąć podatku: przedsiębiorca wykupuje auto z leasingu do majątku prywatnego, przekazuje je w darowiźnie najbliższej rodzinie (zwolnionej z podatku od spadków i darowizn), a obdarowany sprzedaje pojazd po upływie 6 miesięcy – bez PIT.
Projekt zmian wydłuża ten okres z sześciu miesięcy do trzech lat. Oznacza to, że sprzedaż samochodu, który uprzednio był wykorzystywany w działalności gospodarczej, otrzymanego w darowiźnie będzie opodatkowana PIT, jeżeli nastąpi przed upływem trzech lat od jego nabycia. Co więcej, nowe przepisy obejmą również kolejnych obdarowanych – jeśli auto zostanie przekazane dalej w rodzinie, obowiązek podatkowy powstanie u osoby, która dokona sprzedaży.
W praktyce oznacza to, że samochód otrzymany w darowiźnie "wiąże" rodzinę na co najmniej trzy lata, bo wcześniejsza sprzedaż stanie się podatkowo nieopłacalna. Dla wielu przedsiębiorców 2026 r. będzie ostatnim momentem, aby przekazać poleasingowe auto na starych zasadach.
Wyjątek przewidziano jednak dla rzeczy, których wartość na moment darowizny nie przekracza 36 120 zł, czyli kwoty wolnej dla I grupy podatkowej w podatku od spadków i darowizn.
IP Box tylko dla zatrudniających co najmniej trzy osoby
Najdalej idące i najbardziej kontrowersyjne zmiany dotyczą ulgi IP Box, masowo wykorzystywanej przez programistów. Preferencja ta pozwala opodatkować dochody z tzw. kwalifikowanych praw własności intelektualnej stawką 5 proc. Projekt UD116 uzależnia prawo do IP Box od spełnienia wymogu odpowiedniego poziomu zatrudnienia. Podatnik będzie musiał:
- zatrudniać co najmniej trzy osoby na umowie o pracę (w przeliczeniu na pełne etaty) przez co najmniej 300 dni w roku podatkowym lub
- ponosić miesięczne koszty wynagrodzeń co najmniej trzech osób na innych umowach, w wysokości odpowiadającej trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.
Przy ocenie tego warunku nie będą uwzględniane osoby powiązane z podatnikiem. Dodatkowo projekt zakłada włączenie dochodów IP Box do podstawy daniny solidarnościowej, co jeszcze bardziej obniży atrakcyjność tej preferencji.
Zdaniem projektodawców obecna struktura podatników korzystających z IP Box jest sprzeczna z celem tej instytucji, jakim miało być wspieranie innowacyjności gospodarki. Argument ten jest jednak dyskusyjny – na rynku funkcjonuje szeroka grupa wysoko wykwalifikowanych freelancerów, którzy samodzielnie tworzą wartościowe prawa własności intelektualnej. Proponowane kryterium zatrudnienia może wyeliminować właśnie ich, zamiast rzeczywistych nadużyć.
W konsekwencji wielu programistów prawdopodobnie wybierze ryczałt od przychodów ewidencjonowanych (12 proc.), co nie przyniesie budżetowi znaczących dodatkowych wpływów. Niektórzy wróżą również emigrację podatkową, ale nie wydaje się, aby na taki ruch zdecydowało się wiele osób.
Wyższy ryczałt i powrót "ukrytej dywidendy"
Projekt przewiduje również uszczelnienie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, w szczególności przy usługach świadczonych na rzecz podmiotów powiązanych. Dla takich przychodów ma zostać wprowadzona 17-proc. stawka ryczałtu, a dla części najmu i usług – stawka 15 proc. powyżej 100 tys. zł.
Wzrośnie również do 15 proc. stawka na usługi powyżej 100 tys. zł, które dzisiaj są opodatkowane 8,5 proc., o ile przedsiębiorca nikogo nie zatrudnia. Zatrudnienie przynajmniej jednego pracownika dalej będzie uprawniać do stawki 8,5 proc. Projektodawca liczy, że ta zmiana spowoduje odpływ tzw. samozatrudnionych z modelu B2B.
Jednocześnie MF wraca do koncepcji "ukrytej dywidendy". Kosztem uzyskania przychodu w spółce nie będą wynagrodzenia za usługi doradcze, zarządcze, licencyjne świadczone przez wspólników lub podmioty z nimi powiązane. Ma to przeciwdziałać sytuacjom, w których spółka zamiast wypłacać opodatkowaną dywidendę, płaci wspólnikom za "konsultacje" lub inne usługi, zmniejszając tym samym własny podatek dochodowy.
To jeszcze projekt, ale czasu jest coraz mniej.
Na dziś UD116 pozostaje projektem, a jego ostateczny kształt może się jeszcze zmienić. Kierunek jest jednak wyraźny: mniej ulg, więcej ograniczeń i dłuższe okresy karencji. Dla wielu podatników 2026 r. będzie ostatnim rokiem na skorzystanie z preferencji na dotychczasowych zasadach.
Od 2027 r. pole do podatkowej elastyczności mocno się skurczy, a hasło "uszczelnienie systemu" w praktyce oznaczać będzie po prostu wyższy PIT dla wielu grup podatników.
Małgorzata Samborska, doradca podatkowy