Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|
aktualizacja

Polska firma uzbroi Norwegię. Dostarczy Pioruny za niemal 50 mln euro

48
Podziel się:

Norweskie Siły Zbrojne zostaną wyposażone w zestawy rakietowe Piorun, które produkuje spółka Mesko, będąca częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Umowa zakłada dostawę półtora tysiąca systemów rocznie. - Rywalizowaliśmy z Amerykanami, Francuzami oraz Szwedami. I pokonaliśmy ich - komentuje Przemysław Kowalczuk z zarządu polskiej spółki, w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Polska firma uzbroi Norwegię. Dostarczy Pioruny za niemal 50 mln euro
Norwegia kupi od polskiej firmy zestawy rakietowe Piorun (na zdjęciu) (MON)

Umowę między Norweskimi Siłami Zbrojnymi a spółką Mesko podpisano we wtorek (29 listopada). Przemysław Kowalczuk, członek zarządu ds. rozwoju polskiej firmy, zdradził "DGP" część szczegółów dot. dostaw zestawów przeciwlotniczych Piorun.

- Wartość umowy to nieco mniej niż 50 mln euro. Podawanie liczby pocisków, wyrzutni i zestawów treningowych zostało zastrzeżone przez kupującego. Mogę jedynie ujawnić, że jest to kilkaset pocisków rakietowych. Dostawy będą zrealizowane w ciągu 2,5 roku - zapowiada Kowalczuk.

Podkreśla przy tym, że w przetargu Mesko rywalizowało z Amerykanami, Francuzami z MBDA i Francuzami z Thalesa, ze szwedzkim Saabem i jeszcze innymi firmami, które nie zostały ujawnione.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Sankcje miały ograniczyć wpływy Rosji z gazu i ropy. Efekt? "Paradoks"

Półtora tysiąca Piorunów rocznie

- Na ostatnim etapie pokonaliśmy Europejczyków. Ważnym czynnikiem naszej wygranej było dostosowanie się do specyficznych wymagań strony norweskiej, wzięcie pod uwagę tego, że to kraj położony na północy, często panują tam ekstremalnie niskie temperatury i do tego trzeba dostosować nośniki i transport - zaznacza Kowalczuk.

Pytany natomiast o moce produkcyjne spółki, informuje, że w 2022 r. Mesko wyprodukuje ok. 600 pocisków Piorun, w przyszłym około tysiąca, a później spółka dojdzie do 1,5 tys. rocznie. - Wówczas pojawi się bariera, trudno będzie dalej zwiększać liczbę produkowanych pocisków i w praktyce będziemy musieli postawić kolejny zakład - dodaje.

Kowalczuk wcześniej stwierdził, że firma Mesko ze Skarżyska-Kamiennej nie powiedziała ostatniego słowa, jeśli chodzi o ekspansję na rynki zewnętrzne. - Na tym opiera się nasza strategia dla tej grupy produktów. W dość krótkim czasie skutecznie dostosowaliśmy naszą ofertę do specyficznych wymagań norweskiego klienta, co udowadnia naszą elastyczność zarówno biznesową, jak i technologiczną - przekazał w komunikacie dot. umowy z Norweskimi Siłami Zbrojnymi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(48)
sakl
2 miesiące temu
każdy polak powinien mieć takie coś w domu
Soltys IV
2 miesiące temu
Moze ktos wiec, jakie uzbrojenie eksportowal Tuskoland?
CBŚP,
2 miesiące temu
Czy kogoś tu pogięło z takimi informacjami? Gdzie jest ochrona wywiadowcza? Co to za burdel że pismaki piszą ile i czego sprzedajemy?
OLENDER
2 miesiące temu
Tak na marginesie czy budowa kolejnego zakładu jeszcze nie wdrożona. To chyba niedowidztwo zarządzających.
Golin
2 miesiące temu
No przecież PO już reklamowała nasze produkty zbrojeniowe, wmawiając, że to badziew. Znowu PO coś nie wyszło?
...
Następna strona