Polska może dostać nawet miliard złotych z Brukseli

Polska otrzymała już ponad 100 mln zł wsparcia z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, liczymy, że do końca kwietnia do polskiego budżetu może wpłynąć nawet 1 mld zł - powiedział minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk.

Bruksela, Belgia, 24.03.2023. Premier Mateusz Morawiecki (P) i minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk (L) w budynku "Europa" w Brukseli, 24 bm. w drugim dniu szczytu Unii Europejskiej. (aldg) PAP/Andrzej LangeMinister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk i premier Mateusz Morawiecki w Brukseli
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Andrzej Lange

Europejski Instrument na rzecz Pokoju (EPF) służy poprawie bezpieczeństwa i obronności UE, pomaga też chronić pokój poza wspólnotą.

Na te pieniądze z Brukseli liczy Polska

Szynkowski vel Sęk powiedział, że EPF zakłada możliwość refinansowania dla państw członkowskich wydatków związanych z pomocą w dziedzinie obronności. Obecnie jest on głównym mechanizmem UE wykorzystywanym dla wsparcia Ukrainy. Jak dodał, Polska w istotny sposób wspiera Ukrainę, przekazując jej m.in. czołgi i amunicję.

Dzięki decyzjom podjętym na szczycie Rady Europejskiej Polska będzie mogła otrzymać bardzo istotne refinansowanie za poniesione koszty, w związku z wydysponowaniem tego sprzętu. Już w tej chwili Polska otrzymała ponad 100 mln zł wsparcia z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju - powiedział.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rok wojny. Generałowie o dwóch zaskoczeniach

Minister podkreślił, że w kolejnych tygodniach spodziewane jest przekazanie następnych pieniędzy.

- Liczymy, że do końca kwietnia do polskiego budżetu może wpłynąć nawet sięgającej 1 mld zł. Docelowo, dzięki decyzjom o zwiększeniu tego funduszu, jest w tej chwili już jasne, że Polska będzie największym jego beneficjentem. Dziś można powiedzieć, że na najbliższe lata mamy zagwarantowane refinansowanie na poziomie 4 mld zł. My cały czas zabiegamy o więcej - podkreślił Szynkowski vel Sęk.

- To pokazuje, że opłaca się pomagać, opłaca się działać szybko i zdecydowanie, jednocześnie na arenie europejskiej walczyć o to, żeby Polska mogła otrzymać refinansowanie tych środków. To samo robimy w dziedzinie migracji, uważamy, że jeszcze cały czas zaangażowanie instytucji europejskich jest zbyt małe. 200 mln euro, które otrzymaliśmy w tej dziedzinie, to jest zbyt mało" – dodał.

Szymon Szynkowski vel Sęk przypomniał, że 12 maja w Kórniku odbędzie się spotkanie ministrów ds. europejskich Trójkąta Weimarskiego. Szczyt będzie poświęcony kwestii rozszerzenia UE.

Będą rozmawiać o rozszerzeniu UE

Jak zaznaczył, w spotkaniu udział potwierdziła także wicepremier Ukrainy Olha Stefaniszyna, odpowiedzialna za integrację europejską.

- Głównym tematem będą kwestie dotyczące rozszerzenia UE, ze szczególnym naciskiem na Ukrainę, ale nie tylko, bo będziemy rozmawiać też o perspektywie europejskiej Mołdawii i krajów Bałkanów Zachodnich - przekazał minister.

Dodał, że część dyskusji ma być też poświęcona sprawom instytucjonalnym w UE.

Szynkowski vel Sęk powiedział, że trwają przygotowania do drugiej polskiej prezydencji w UE w 2025 roku. W marcu w KPRM prace rozpoczął zespół przygotowujący program prezydencji.

- Chcielibyśmy, by ten program bazował z jednej strony na oczekiwaniach poszczególnych resortów, które zgłaszają najważniejsze tematy do omówienia, z drugiej mamy świadomość, że zmieniające się dynamicznie wyzwania geopolityczne będą sprawiały, że trzeba będzie ten program dostosowywać - powiedział.

Minister wskazał, że wśród wiodących tematów polskiej prezydencji powinny się znaleźć m.in. kwestie dotyczące bezpieczeństwa, współpracy gospodarczej, bezpieczeństwa energetycznego, poszerzenia UE oraz współpracy transatlantyckiej.

Wybrane dla Ciebie