Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Katarzyna Bartman
|
aktualizacja

Polski Ład. Chaos i bałagan w jednym z podatków. Za błędy państwa zapłacą obywatele

506
Podziel się:

Lekarz zapłaci 14 proc. podatku dochodowego na ryczałcie, a weterynarz, o którym zapomniano w ustawie – tylko 8,5 proc. Programista ma stawkę teoretycznie 12 proc., ale jeśli to twórca stron internetowych, którego również pomięto w przepisach – to tylko 8,5 proc. Przepisy Polskiego Ładu są dziurawe jak szwajcarski ser. Ci, którzy skuszą się na "preferencyjne stawki" ryczałtu i źle je obstawią, muszą się liczyć z kontrolami, dopłatami, a nawet grzywnami.

Polski Ład. Chaos i bałagan w jednym z podatków. Za błędy państwa zapłacą obywatele
Premier Mateusz Morawiecki, minister edukacji Przemysław Czarnek i wiceminister finansów Piotr Patkowski zachwalali Polski Ład. Dziś minister Czarnek wylicza, ile stracił na Polskim Ładzie i mówi o błędach w ustawie.

Przedsiębiorcy mają czas do poniedziałku 21 lutego, do końca dnia na wybór formy opodatkowania. W tym roku, jak stwierdził w liście do premiera prof. Adam Mariański, przypomina to "podatkową ruletkę". Reguły gry "kasyno" wciąż ustala i zmienia, bo Polski Ład jest cały czas poprawiany.

Podatek ryczałtowy dla wolnych zawodów a Polski Ład

Promując Polski Ład, premier Mateusz Morawiecki, a także wiceminister finansów Piotr Patkowski zachęcali do przechodzenia podatników, którzy zarabiają do 10 tys. zł miesięcznie, na ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.

Szczególnie trzy grupy zawodów miały na tej formie opodatkowania skorzystać. Kolejno są to: sektor medyczny, inżynierowie i architekci oraz informatycy. Grupom tym obniżono stawki podatkowe. Tyle że przepisy ustawy wprowadzono w ogromnym pośpiechu, w efekcie czego wiele zawodów w nich pomięto.

Zobacz także: Polski Ład do naprawy. Ekspert mówi o łataniu łat

Przykładowo, Polski Ład wprowadził nową definicję wolnego zawodu. Obejmuje ona m.in. tłumaczy, adwokatów, notariuszy, radców prawnych, biegłych rewidentów, księgowych czy agentów ubezpieczeniowych, którzy wykonują swój zawód osobiście. Są oni objęci 17-proc. stawką ryczałtu.

Jednocześnie z listy tych wolnych zawodów wykreślono przedstawicieli wszystkich zawodów medycznych, inżynierów i architektów oraz informatyków. Stworzono dla nich nowe, preferencyjne stawki ryczałtowe.

Dla branży medycznej jest to obecnie 14 proc., a dla informatyków i programistów – 12 proc. Prawdopodobnie w pośpiechu zapomniano przy tym o wielu zawodach, które wcześniej wykreślono już z listy wolnych zawodów. Nie wpisano ich bowiem do działu z nowymi stawkami podatkowymi. Przykładem może być tu np. lekarz weterynarii, felczer czy protetyk. Nie ma tych profesji zapisanych nigdzie w ustawie.

Teoretycznie przedstawiciele tych profesji mogliby więc skorzystać na bałaganie i wybrać jeszcze korzystniejszą stawkę opodatkowania, niż mają obecnie przedstawiciele branży medycznej – tj. 8,5 proc. dla tzw. innych usług. Jednak, jeśli to zrobią, to przy kontroli podatkowej mogą mieć poważne problemy.

- Ze stawkami przy ryczałcie jest bałagan. Określone są w sposób chaotyczny. Praktycznych problemów z przypisaniem właściwej stawki jest mnóstwo. Nie sposób racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego w sumie podobne czynności są opodatkowane różnymi stawkami. Przykładowo: programista ma stawkę 12 proc., ale twórca stron internetowych już tylko 8,5 proc. – podaje przykład Małgorzata Samborska, doradca podatkowy, partner w Grant Thornton.

Podkreśla ona, że w nowej ustawie podatkowej stawki dla niektórych czynności są określane z dużą szczegółowością, innych czynności nie znajdziemy tam w ogóle.

- Najwięcej kontrowersji budzi stawka 8,5 proc. Ta stawka to taki wspólny worek dla wszystkich, którzy nie znaleźli swojego PKWiU w innym miejscu ustawy. Nie dziwi zainteresowanie tą pozycją, skoro to stawka dwukrotnie niższa, niż stawka właściwa przy tzw. wolnych zawodach (17 proc. - red.) – uważa Samborska.

Warto przypomnieć, że stawka ryczałtowa 8,5 proc. jest właściwa również dla przychodów z działalności usługowej, w tym przychodów z działalności gastronomicznej w zakresie sprzedaży napojów o zawartości alkoholu powyżej 1,5 proc.

Podatnik odpowiedzialny za to, czy dobrze się opodatkował

Wielu podatników, nie mogąc odnaleźć się w nowych przepisach, zaczęło ją stosować szeroko dla wielu profesji, a to może skończyć się licznymi kontrolami skarbowymi oraz koniecznością wysokich dopłat do podatku.

To na przedsiębiorcy spoczywa bowiem obowiązek prawidłowego ustalenia wymiaru podatku i odprowadzenia go we właściwej kwocie do Urzędu Skarbowego. Ten, kto źle "obstawi" stawkę, wykorzystując dziurawe przepisy, naraża się na problemy.

Jak podkreśla adwokat Michał Tarkowski, partner w Kancelarii Maniewski & Tarkowski Adwokaci i Radcowie Prawni oraz przewodniczący Komitetu Podatkowego Pracodawców RP, z jednej strony podatnicy mają dziś do czynienia z bardzo niejasnymi przepisami podatkowymi, a z drugiej strony jest: "represyjno-opresyjny organ skarbowy, który będzie te przepisy w sposób bardzo restrykcyjny interpretował na niekorzyść podatnika, czyli dosłownie".

- Jeśli podatnik zastosuje złą stawkę podatkową (czytaj zaniżoną – red.), skończy się to kontrolą skarbową i zapewne wydaniem decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego. Trzeba będzie w najlepszym razie różnicę dopłacić i to wraz z odsetkami – ostrzega adw. Tarkowski.

Ostrzega on również, że nieujawnienie podstawy opodatkowania lub ujawnienie jej w niewłaściwej wysokości grozi podatnikowi odpowiedzialnością karno-skarbową i w zależności od wysokości kwoty jest to albo wykroczenie, albo nawet przestępstwo.

Tarkowski nie wyklucza instrumentalnego traktowania postępowań karno-skarbowych przez organy administracji skarbowej do wymuszenia akceptacji nienależnych podatków, tj. w zawyżonej wysokości. Zdarza się bowiem, że podatnicy celem uniknięcia konsekwencji karno-skarbowych wolą zapłacić nienależny podatek w zawyżonej wysokości wraz z odsetkami, aniżeli podejmować walkę z aparatem administracji skarbowej.

- Przechodząc na ryczałt, warto dobrze przeliczyć koszty stałe, regularnie ponoszone przez danego przedsiębiorcę i obliczyć sumę, o jaką regularnie jest obniżana podstawa opodatkowania. Mało któremu realnemu przedsiębiorcy ryczałt się opłaca - podkreśla adwokat.

Dodaje, że ryczałt to zachęta głównie dla samozatrudnionych, którzy nie są prawdziwymi przedsiębiorcami – mają bowiem tylko jednego kontrahenta, nikogo nie zatrudniają i równie dobrze mogliby być zatrudnieni na umowę o pracę, a nie prowadzić działalność gospodarczą.

Skarbówka nie daruje

Jak się zabezpieczyć przed ewentualną grzywną? Stawki ryczałtu przyporządkowane są do poszczególnych numerów PKWiU.

- Jeśli przedsiębiorca ma wątpliwości, jak zaklasyfikować swoją działalność, powinien zwrócić się do GUS o wydanie interpretacji w tym przedmiocie – radzi Jakub Bińkowski, członek zarządu i dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Dopiero wówczas, po ustaleniu właściwej dla swojej działalności klasyfikacji wg PKWiU, może określić odpowiednią stawkę podatku. - Jeśli po uzyskaniu interpretacji urzędu statystycznego w dalszym ciągu jest to niejednoznaczne, wówczas można zwrócić się z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej przez organ podatkowy – informuje Bińkowski.

Dodaje, że możemy mieć poważne zamieszanie wokół ustalania prawidłowości stosowanych stawek, jako że "nie wydaje się, by GUS był przygotowany do obsługi potencjalnie bardzo dużej liczby wniosków o interpretację".

Przyporządkowaniem numeru PKWiU do konkretnej stawki podatku w GUS zajmuje się jeden Ośrodek Klasyfikacji i Nomenklatur Urzędu Statystycznego, w którym pracuje aktualnie tylko kilka osób. Obsługują oni całą Polskę.

"Od 1 stycznia 2022 r. do Ośrodka Klasyfikacji i Nomenklatur wpłynęło około 5000 wniosków i niemal wszystkie dotyczą ustalenia grupowania PKD i PKWiU do celów przyporządkowania stawki ryczałtu przez organy skarbowe" - czytamy w komunikacie prasowym GUS.

Urzędnicy informują, że informacje klasyfikacyjne są wydawane przez Ośrodek Klasyfikacji i Nomenklatur z reguły bez zbędnej zwłoki, tj. w terminie do trzech miesięcy od daty wpływu kompletnego wniosku do Urzędu Statystycznego w Łodzi.

Jednakże w związku ze zmianą przepisów podatkowych od 1 stycznia 2022 r. i bardzo dużym wzrostem liczby składanych wniosków, czas oczekiwania na wydanie informacji klasyfikacyjnej ulega wydłużeniu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(506)
karol
2 miesiące temu
Krzywousty kogo wyzywasz holowanie nikt nie jest idealny. Powiem tylko że bałaganu nie było z ich winy do końca po prostu księgowości nie potrafiły się dostosować do ustaw. Niektóre osoby nie wiedzą że zmiana to jest zawsze wszystko się zmienia a sama zmiana jest wartością stalą. Nieodzowny element zycia
j68g
2 lata temu
Oczywiście krzywousty, wygłosi slogan to wina Tuska!?
erst
2 lata temu
Ja też jestem szcześliwym nierobiem tylko biore od kochanego pisu ile wlezie oby tak zawsze
Polak Patriot...
2 lata temu
Mnie to nie dotyczy. Jako przyzwoity wyborca PIS ja doję z jeleni którzy na mnie pracują. To oni są od płacenia podatków. Ja, o, mogę się pomodlić za ojczyznę.
wwwwwwwwwww
2 lata temu
Dziady po prostu kto to bagno wybierał panoszą się jak tylko mogą ten mały siwy to już nawet nic nie ogarnia, premier co to za premier co swojego zdania nie ma tylko jakieś dyrdymały do mikrofonów ludziom wciska. Cały ten pis należy zaorać wyrzucić i zapomnieć takiego bajzlu i braku nawet trochę szacunku dla obywateli nie widziałem...
...
Następna strona