Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
praca
26.08.2020 15:41

Pracownicy jednej z dużych firm: pracodawca faworyzuje muzułmankę. Co na to prawo pracy?

Nosi w pracy chustę, co kilka godzin się modli. Pracodawca, duży zakład produkcyjny z Dolnego Śląska, akceptuje tę praktykę religijną, ale innym pracownikom dodatkowych przerw w pracy nie udziela. Prawnicy wskazują, że warunki pracy muszą być równe dla wszystkich. Bez tego istnieje ryzyko zarzutu dyskryminacji.

Podziel się
Dodaj komentarz
( PAP)
Pracodawca musi zapewnić wszystkim pracownik równe warunki pracy - wskazują prawnicy.

- W naszym zakładzie pracuje Polka – żona muzułmanina, która przeszła na islam. Jedyne, co ją odróżnia od innych pracowników, to charakterystyczna chusta na głowie. Wcześniej była w innym dziale, pracowała na produkcji. Teraz przeniesiono ją do biura i zaczęła się "afera" – relacjonuje na jednym z forów prawniczych pracownica jednej z dużych fabryk na terenie Dolnego Śląska.

Kobieta pisze, że kiedy muzułmanka pracowała w innym dziale była dla współpracowników "niewidzialna", nikomu nie przeszkadzał jej ubiór ani religia. To się zmieniło, gdy przeszła do sekretariatu i otwarcie zaczęła praktykować (modlić się kilka razy w ciągu dnia).

Jak informuje kobieta, jej zakład zatrudnia tysiąc osób. Przeważają robotnicy w wieku 50 plus. Skarżą się, że pracodawca uprzywilejowuje muzułmankę, gdyż pozwala jej na modlitwy w czasie pracy, a im nie udziela takich przerw. Uważają, że są dyskryminowani, gdyż wszyscy powinni mieć takie samo prawo do czasu wolnego.

Odwołanie łódzkiego kuratora i słowa o "wirusie LGBT". Szef ZNP komentuje

Skontaktowaliśmy się z pracodawcą z tego zakładu, ale ten zaprzecza, że taki konflikt występuje w jego firmie. W odpowiedzi przesłanej money.pl czytamy: "pytania dotyczące wyznania naruszają prawo do prywatności i swobody wyznania zagwarantowane konstytucyjnie. Firma przestrzega wszystkich praw pracowniczych bez względu na wyznanie, płeć, rasę i orientację seksualną, a różnorodność jest jedną z ich podstawowych wartości."

Rzadkie zjawisko

Osoby, które praktykują islam w czasie pracy, to dla wielu polskich pracodawców oraz współpracowników wciąż egzotyczna nowość. Chociaż zdarza się to coraz częściej.

W ubiegłym roku jedno z dużych lotnisk w kraju zatrudniło pracownika obsługi naziemnej, który był muzułmaninem. Człowiek ten, zgodnie ze swoimi nakazami religijnymi, praktykował modlitwę również w czasie pracy. Rozkładał dywanik modlitewny nawet w terminalach, na oczach pasażerów i współpracowników. Po jakimś czasie sam zrezygnował z pracy.

Do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zgłosiła się muzułmanka, która cztery razy musiała zmienić miejsce pracy, gdyż placówki medyczne, w których była zatrudniana (w tym szpitale), nie pozwalały jej na noszenie chusty w godzinach pracy.

Również w ubiegłym roku głośno było w mediach o grupie studentów z Indonezji, którzy poprosili władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie studiowali, o dostosowanie godzin ich zajęć do czasu obowiązkowej modlitwy. Władze uczelni nie zgodziły się, bo zaburzałoby to organizację pracy na całej uczelni.

W islamie obowiązuje bowiem pięć modlitw, które nie są o stałych porach, lecz wyznacza je pozycja słońca. Zaczynają się o świcie modlitwą fażyr, a kończą iszą – kiedy zapada zmierzch. Każdego dnia jest inaczej. Przed każdą z takich modlitw muzułmanin musi się najpierw rytualnie obmyć. Kobiety nie mogą modlić się wspólnie z mężczyznami. Potrzebne są dwa oddzielne pomieszczenia.

Polscy muzułmanie: trzeba działać w granicach prawa

Musa Czachorowski, rzecznik prasowy Muzułmańskiego Związku Wyznaniowego RP, Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego mówi wprost: osoby, które praktykują islam w Polsce powinny dostosować się i szanować prawo oraz zwyczaje tu panujące.

- Nie jesteśmy w kraju, gdzie przeważają muzułmanie i przerwy na modlitwę są wpisane do czasu pracy czy w plan zajęć w szkole. Nawet w niektórych krajach muzułmańskich pracodawcy nie uwzględniają takich przerw w czasie dnia pracy – przypomina Czachorowski.

Dodaje też, że nawet jeśli postawa pracodawcy jest bardzo otwarta, pozwala on pracownicy na modlitwy w czasie pracy, to ta pani i tak powinna przemyśleć sprawę. Nie warto bowiem narażać swoich dobrych stosunków z kolegami z pracy.

- Nie będzie żadnym grzechem czy zaniedbaniem zmówienie popołudniowej modlitwy w domu zamiast w pracy. Pierwsza, obowiązkowa modlitwa, którą odmawia każdy muzułmanin, jest modlitwą przed wschodem słońca. W Polsce przypada ona pomiędzy godz. 3-4 nad ranem. Na pewno ta pani odmawia ją w domu – mówi krótko.

Pracodawcy mogą, ale nie muszą przyzwalać na manifestowanie przynależności religijnej w miejscu pracy. Money.pl zapytał o tę sprawę trzech prawników. Wszyscy wskazują, że pracodawca musi zapewnić wszystkim pracownikom równe warunki pracy. Jednak jak to zrobić - to już zupełnie inna sprawa.

Jak podejść do modlitwy w pracy

- Pracodawca może, biorąc pod uwagę obowiązujące u niego zasady i wartości, wyrazić zgodę na dodatkową przerwę dla pracownika, mającą na celu umożliwienie mu odbywania modlitwy (wliczaną do czasu pracy albo niewliczaną do czasu pracy, połączoną w szczególności ze zobowiązaniem do jej odpracowania w późniejszym czasie) - mówi Robert Stępień, radca prawny, partner w PCS Paruch Chruściel Schiffter.

Podkreśla jednak, że decyzja pracodawcy może być uzależniona od możliwości zapewnienia właściwej organizacji i porządku pracy. - Nie mówimy tutaj zatem o bezwzględnym obowiązku przyznania pracownikowi dodatkowego czasu na modlitwę. Byłoby to nakładaniem na pracodawcę zbyt daleko idących obowiązków - zaznacza Stępień.

Zdaniem Marzeny Łabędź, partnera z kancelarii Sadowski i Wspólnicy, ekspertki BCC od prawa pracy i zatrudniania cudzoziemców, pracodawca, który zezwala na praktyki religijne, ale tylko wybranej grupie pracowników, może być posądzony o nierówne traktowanie podwładnych. - Co zrobiłby, gdyby nagle wszyscy pracownicy na produkcji wyjęli różańce i zaczęli się modlić lub zaczęli medytować? – pyta prawniczka.

Przypomina, że każdy pracownik ma prawo do 15-minutowej przerwy w ciągu dnia wliczonej do czasu pracy, którą może wykorzystać na posiłek lub sprawy prywatne. - Jeśli modlitwy muszą być powtarzane w ciągu dnia co kilka godzin, 15 minut może nie wystarczyć, szczególnie, że ta przerwa udzielana zgodnie z art. 134 Kodeksu pracy nie powinna być dzielona. Pracownik może wówczas wystąpić do pracodawcy z pisemnym wnioskiem o prywatne wyjścia. Taka przerwa musi być jednak przez pracownika odpracowana, a czas odpracowania nie wlicza się do nadgodzin – zaznacza Marzena Łabędź.

Podkreśla przy tym, że w takim przypadku pracodawca powinien umożliwić skorzystanie z takiej możliwości wszystkim pracownikom.

Stosowanie dodatkowych przerw lub innych rozwiązań umożliwiających praktykowanie wiary w odniesieniu tylko do niektórych pracowników może stanowić podstawę do roszczeń związanych z nierównym traktowaniem dla tych pracowników, którym pracodawca nie przyznał takiego uprawnienia.

- By nie narazić się na zarzut dyskryminacji, pracodawca powinien poinformować wszystkich pracowników, na jakich zasadach odbywają się dodatkowe przerwy, oraz że muszą być one przez pracowników, którzy o nie występują, odpracowane – dopowiada Agnieszka Mikulska–Jolles, ekspertka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Przypomina, że chociaż w polskim prawie nie ma przepisów wprost odnoszących się praktyk religijnych w czasie pracy, to art. 42 ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania z dnia 17 maja 1989 r. zapewnia pracownikom należącym do kościołów i innych związków wyznaniowych, których święta religijne nie są dniami ustawowo wolnymi od pracy, wolnego od pracy lub nauki na czas niezbędny do obchodzenia tych świąt. Dni te muszą zostać odpracowane w terminie wyznaczonym przez pracodawcę.

Zdaniem ekspertki sytuacje, w których pracownicy muzułmanie domagają się przerw na czas modlitwy zdarzają się w Polsce sporadyczne, gdyż imigranci zarobkowi na ogół dostosowują się do warunków panujących w Polsce, bo chcą utrzymać pracę. Inaczej jest już ze studentami obcokrajowcami. Oni mają większe wymagania i postawę bardziej roszczeniową, bo płacą za studia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: praca, muzułamnki, dyskryminacja muzułmanów, prawo pracy
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-08-2020

MuratPracowałem w Anglii przez 3 lata i większość z nich wychodziła się niby modlić a stawali za drzwiami i siedzieli cały czas na telefonach i gadali, na … Czytaj całość

27-08-2020

MarcinI dobrze, że się modli, zamiast kurzyć fajki jak inni. Zajmuje jej to 10 minut dziennie i wielkie halo. Tak jakby katolicy pracowali 8 godzin bez … Czytaj całość

27-08-2020

utrtyuJaka muzułmanka! Kobietom muzułmańskim nie wolno pracować, im nie wolno nawet wychodzić z domu bez męskiej opieki. Kobieta, która wychodzi z domu bez … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (441)