Prąd może być tańszy. Ekspert podaje warunki
W Polsce wciąż jest przestrzeń do spadku cen energii elektrycznej – wskazuje w rozmowie z wnp.pl Rafał Gawin z Narodowego Centrum Analiz Energetycznych. Kluczowe może być zwiększenie udziału lądowych farm wiatrowych, choć jednocześnie pojawiają się nowe ryzyka dla rachunków, m.in. związane z opłatą OZE.
Rafał Gawin zwraca uwagę, że choć w debacie publicznej często pojawia się stwierdzenie, że koszty dystrybucji stanowią połowę rachunku za prąd, w rzeczywistości sama dystrybucja odpowiada za ok. 20 proc. opłat. Dopiero po doliczeniu kosztów sieci przesyłowej oraz innych składników przenoszonych w taryfach udział ten rośnie do ok. 50 proc.
Jego zdaniem Polska znajduje się obecnie w szczytowym okresie inwestycji w sieci energetyczne, co wpływa na poziom kosztów. Po zakończeniu tego etapu nie powinno być już tak silnych czynników, które powodowałyby dalszy wyraźny wzrost opłat dystrybucyjnych.
Ekspert wskazuje również, że w kolejnych latach nie należy oczekiwać istotnych podwyżek opłaty mocowej. Zgodnie z informacjami operatora systemu przesyłowego, moce na rynku mocy są zakontraktowane na odpowiednim poziomie do 2030 r.
"Dajemy się nabrać jak pelikany". Tak nas wabią sklepy
Niepewność dotyczy natomiast opłaty OZE. Jak podkreśla Gawin, jej poziom może wzrosnąć wraz z rozwojem morskiej energetyki wiatrowej, co może mieć bezpośrednie przełożenie na rachunki odbiorców.
Na ceny energii w Polsce nadal największy wpływ mają koszty wytwarzania w elektrowniach konwencjonalnych – przede wszystkim ceny węgla i uprawnień do emisji CO2, a w coraz większym stopniu także gazu. Wynika to z obowiązującego modelu rynku, w którym cenę ustala najdroższa jednostka potrzebna do pokrycia zapotrzebowania.
Jednocześnie rośnie znaczenie odnawialnych źródeł energii, które wpływają na sezonowość cen. W okresie wiosenno-letnim, dzięki wysokiej produkcji z fotowoltaiki, ceny energii w ciągu dnia mogą znacząco spadać. Z kolei jesienią i zimą, gdy produkcja OZE maleje, większą rolę odgrywają droższe źródła konwencjonalne, co przekłada się na wyższe ceny.
Gawin wskazuje, że rozwój lądowej energetyki wiatrowej mógłby stabilizować ceny energii, szczególnie w okresie zimowym.
Zdaniem eksperta, pomimo zmienności wynikającej z sytuacji geopolitycznej, w ostatnich latach – wraz z rozwojem OZE – obserwowany był raczej trend spadkowy cen energii elektrycznej oraz zmniejszenie udziału kosztu samej energii w rachunkach odbiorców.
Podkreśla jednak, że przyszły poziom cen i opłat będzie zależał zarówno od dalszego rozwoju miksu energetycznego, jak i czynników zewnętrznych, które mogą wpływać na rynek energii.
Źródło: wnp.pl